Zabójczy numer 2006

Lucky Number Slevin

Życie nie układa się Slevinovi (Josh Hartnett). Budynek, w którym jest jego mieszkanie uznano za niezdatny do zamieszkiwania, kieszonkowiec ukradł mu dokumenty, a do tego Slevin przyłapał swoją dziewczynę na zdradzie. Przeprowadza się do mieszkania kolegi, Nicka Fishera do Nowego Jorku, żeby na chwilę uciec z Los Angeles i od… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 52 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Josh Hartnett
jako Slevin
Bruce Willis
jako Pan Goodkat
Lucy Liu
jako Lindsey
Morgan Freeman
jako Szef
Ben Kingsley
jako Rabbi
Michael Rubenfeld
jako Yitzchok
Peter Outerbridge
jako Dumbrowski
Stanley Tucci
jako Brikowski
Kevin Chamberlin
jako Marty
Dorian Missick
jako Elvis
Scott Gibson
jako Max

Fabuła

Życie nie układa się Slevinovi (Josh Hartnett). Budynek, w którym jest jego mieszkanie uznano za niezdatny do zamieszkiwania, kieszonkowiec ukradł mu dokumenty, a do tego Slevin przyłapał swoją dziewczynę na zdradzie. Przeprowadza się do mieszkania kolegi, Nicka Fishera do Nowego Jorku, żeby na chwilę uciec z Los Angeles i od męczących go tam kłopotów. Ale jego niefart dogoni go i tu, a sprawy przybiorą jeszcze gorszy obrót. Anonimowy

Gatunek
Kryminał, Komedia, Akcja
Słowa kluczowe
zemsta, morderstwo, przemoc, strzał w głowę zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2006-08-18 (kino), 2006-02-24 (świat), 2006-11-30 (dvd)
Dystrybutor
Best Film
Wytwórnia
The Weinstein Company
Ascendant Pictures
FilmEngine zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Niemcy
Inne tytuły
Lucky # Slevin (Niemcy) (USA) (tytuł DVD)
Lucky Number S7evin (USA) (tytuł na plakacie)
The Wrong Man (Australia)
Czas trwania
109 minut
Budżet
27 000 000 USD

Recenzje

Ciekawe zdjęcia, klimatyczna muzyka, zawiła historia, fatalna końcówka. 8
  • 2006-08-15
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Szczerze mówiąc, o tym filmie zbyt wiele nie słyszałem, zanim go obejrzałem. Jednak, gdy zobaczyłem w kinie ulotkę, a na niej Hartnett, Liu i Willis to się przeraziłem. Dalej ujrzałem Freemana i Kingsley’a, postanowiłem że to obejrzę.

Idąc na seans miałem wiele obaw. Same gwiazdy, reżyser znany mi tylko ze średniego „Apartamentu”, reklamowany jako doskonałe połączenie starego kina akcji z nowoczesnością. Po seansie część wątpliwości się rozwiała. Przede wszystkim scenariusz. Brandon Boyce muszę przyznać, że zadziwił mnie, bo jego poprzednie scenariusze były bardzo banalne. A tutaj? Błyskotliwe dialogi, chociaż jeżeli chodzi o Rabina i jego ekipę, to widząc ich, ciągle nasuwał się na myśl obraz „Przekręt”. Scenariusz napisany w sposób, który ostatnio staje się modny, czyli robienie widza w tzw. „konia”, wciskając mu wszystko, a widz nie może w to nie uwierzyć, a na koniec go kompletnie zadziwić. Jednak nie jest to wcale dobra koncepcja, gdy jak w tym przypadku, końcówka filmu się wydłuża i wszystkie zagadki zostają podane nam „na tacy”, nie pozostawiając nic do zastanowienia. Na siłę można także wytknąć wiele błędów logicznych, ale nie chcę zdradzać fabuły filmu.

Dużą zaletą filmu są zdjęcia. Ciekawe przejścia, dobrze nakręcone akcje, bez zbędnych fajerwerków. Brak tu (na szczęście) bajecznych pokazów sztuk walki, wszystko rozgrywa się powoli i subtelnie. Wiele ujęć było bardzo tajemniczych i to trzymało nas w napięciu. Do tego można dorzucić jeszcze klimatyczną muzykę Joshuy Ralph’a, która miejscami wprowadzała nas w klimat starych filmów noir.

Teraz należało by napisać co nieco o gwiazdorskiej obsadzie. Miło zaskoczył mnie Hartnett, chociaż można się czepiać, że lekko przypominał rolę Brada Pitta w Fight Clubie. Zawsze uważałem go za słabego aktora, ale tutaj do swojej roli pasował, nie miał także za wiele miejsca do popisu, ale sprawdził się. Kolejnym aktorem, który zwrócił sobą moją uwagę był Willis, za którym także nie przepadam. Świetnie pasował do tej roli, kamienna twarz, człowiek z zasadami, taki typowy morderca. Nie zawiódł mnie oczywiście Kingsley i Freeman, którym według mnie pasowały takie charaktery, czyli pewność siebie i wysoka inteligencja.

Film jest warto obejrzeć dla początkowej intrygi, gdyż zaczynamy współczuć głównemu bohaterowi, ciekawi nas jak wywiąże się z zadań Rabina i Szefa. Jednak nawiążę jeszcze do tego nieszczęsnego zakończenia, które zepsuło klimat dobrze zapowiadającego się kryminału, z wielowątkową, zawiłą historią. Jednak wolałbym krótkie zakończenie, które zmusiłoby nas do myślenia. A dlaczego? Ale o co chodziło? Dlaczego? Coppola w swoim filmie z lat 70’ – „Rozmowa”, idealnie rozwiązał podobną intrygę.

4 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 31

Avatar square 200x200

Justyna007 2013-01-26 8

8/10 – Bardzo dobry. Z zaciekawieniem się ogląda, bardzo przemyślana zemsta. Polecam.

MannyPacquiao 2011-05-20 10

10/10 – Moim zdaniem ten film ma jeden z najlepszy scenariuszy – bardzo pokręcony nawet skomplikowany, z wieloma zwrotami akcji… dodatkowym atutem filmu są świetne zdjęcia no i oczywiście obsadę.

frredi MannyPacquiao 2012-02-20 10

Zgodzę się z tym. Można powiedzieć, że fabuła jest oklepana, ale historia dzieciaka pokazana w inteligentny sposób, trafia do widza, poprzez zaskoczenie :)
10/10

tsc 2010-02-21 10

Polecam… – Ciekawa fabuła – to główna zaleta tego filmu. Osobiście do samego końca nie potrafiłem ułożyć całej tej "układanki" w jedną całość. Naprawde warto.

walek07 2010-01-29 8

wart obejrzenia – wart wiele, naprawdę arcydzieło aktorskie… fabularne… reżyser czasami zręcznie puszcza oko do widza lawirując momentami tuż nad czarną komedią. dialogi niczym w pulp fiction, popisy aktorskie (nawet lucy liu), o benie kingsley nie wspominając…uuuh… i muzyka…. naprawdę nie widzę w tym filmie minusów. co do końcówki, to wcale nie jest przekombinowana. film mógłby być krótszy o 10 minut, ale tak też jest super…. koniec dopełnia smaku całości obrazu

Beti3000 2009-09-25 8

Ciekawy… 8/10 – Właśnie skończyłam oglądać.. i muszę przyznać, że ciężko jest mi go ocenić… Z jednej strony wydaje mi sie, że faktycznie czegoś tu brakuje, ale z drugiej strony właśnie chyba o to chodzi w tym filmie.. żeby właśnie tak go opowiedzieć, tą niby "banalną" historię, jakich wiele zekranizowano.. A zakończenie.. powiem tylko tyle – ciekawe :)

Współtworzą