Czyż nie dobija się koni? 1969

They Shoot Horses, Don't They?

USA w czasach wielkiego kryzysu. Brak środków do życia popycha ludzi do udziału w wielodniowych maratonach tańca. Do turnieju, który odbywa się w sali balowej w Hollywood staje sto par. Wśród nich są Gloria (Jane Fonda) i Robert (Michael Sarrazin). Stawką jest 1500 dolarów.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 4 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jane Fonda
jako Gloria
Michael Sarrazin
jako Robert
Susannah York
jako Alice
Gig Young
jako Rocky
Red Buttons
jako Marynarz
Bonnie Bedelia
jako Ruby
Michael Conrad
jako Rollo
Bruce Dern
jako James
Severn Darden
jako Cecil
Robert Fields
jako Joel
Allyn Ann McLerie
jako Shirl
Madge Kennedy
jako Pani Laydon

Fabuła

USA w czasach wielkiego kryzysu. Brak środków do życia popycha ludzi do udziału w wielodniowych maratonach tańca. Do turnieju, który odbywa się w sali balowej w Hollywood staje sto par. Wśród nich są Gloria (Jane Fonda) i Robert (Michael Sarrazin). Stawką jest 1500 dolarów. Anonimowy

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
1969-12-10 (świat)
Wytwórnia
American Broadcasting Company (ABC)
Palomar Pictures (I)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
120 minut

Recenzje

Gorzko... Dobitnie... 8

Czyż nie dobija się koni? - jest to dosyć ciekawe pytanie: dla takiego konia już nie ma nadziei, a dobicie go tylko oszczędza mu większej męki. Jednak zgryz moralny pozostaje, w końcu dokonało się zabójstwa. Pozbawiło się życia oddychającą (jeszcze) istotę. Palahniuk miałby na ten temat co nieco do powiedzenia, ale teraz zajmę się filmem.

Lata 30. w USA, Charlie Chaplin trzaska kolejne arcydzieła, użerając się z wymogami publiczności. Orson Welles przybywa do Hollywood z zamiarem nakręcenia filmu, co, jak wiadomo, skończy się gigantyczną aferą. Prohibicja ma się ku końcowi, a giełda notuje ogromny krach. Ceny idą w górę, nie ma pracy, ludzie potrzebują pieniędzy. W małej miejscowości urządzany jest maraton tańca, w którym nagrodą jest 1500 dolarów. Chętnych więc nie brakuje. Obowiązują surowe reguły. Przerwy w tańcu wynoszące ponad 30 sekund skutkują dyskwalifikacją. Po stracie partnera można tańczyć solo 24 godziny, jeśli po tym czasie nie znajdzie się partnera – dyskwalifikacja, itd. Jednak chętnych nie brakuje...

I tutaj pomyślałem: ile będzie trwać ten maraton? Pierwsza myśl: 2 dni. Jeśli sądzicie podobnie, to jesteście w grubym błędzie. Liczba przetańczonych godzin wyniesie grubo ponad 1000... I cóż mi dało to 120 minut spędzonych w fotelu przed ekranem w kinie? Zachwyt. Gorzki zachwyt. Tragiczny wręcz. Reżyser z kilkudziesięciu par wybiera sobie tylko kilka - i to oni są na pierwszym planie: kobieta w ciąży, którą niejako mąż przymusza do dalszego tańca; Gloria, która traci swojego partnera i musi tańczyć z amatorem - ten jednak stymuluje ją, podtrzymuje na duchu, pomaga jej w derbach. W końcu razem biorą udział w tragicznym i wstrząsającym finale...

Do tego dochodzą jeszcze nie mniej znaczące postacie drugoplanowe: marynarz w podeszłym wieku, który również wytrwale walczy o sukces. Prezenter, który stara się maksymalnie uatrakcyjnić to widowisko publiczności - kradnąc, oszukując a nawet... odprawiając ślub na parkiecie. Jest też blondynka, która nie wytrzymuje presji publiczności i samych zawodów.

Tego filmu raczej nie można traktować serio: jest metaforą. Metaforą zwierząt przyciśniętych do muru, które są w stanie zrobić wszystko, by przetrwać w tym wyścigu szczurów. Jest to metafora dobitna i bezpośrednia – nie stosuje półśrodków, aluzji i nie puszcza oka do widza. Gdy widzi się ludzi ociekających potem, dyszących, bliskich zawałowi a jednak dalej biegnących do przodu, tratujących się nawzajem i przepychających, oddech po prostu sam się wstrzymuje!

"Nie zawsze wiem, kto wygra. Ale zawsze wiem, kto przegra" - tak mówi w pewnym momencie prezenter do Glorii. I coś w tym jest. Nie chodzi mi tu o fakt, że w końcu nikt nie wygra. Tutaj walka toczy się raczej, by nie przegrać. Za wszelką cenę. Po filmie zadajcie sobie pytanie, co osiągnęła Gloria. Co osiągnął jej partner. Czyż nie dobija się koni?

2 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą