Wojownik 2011

Warrior

Były żołnierz piechoty, Tommy Riordan (Tom Hardy) po 14 latach nieobecności powraca do rodzinnego miasta. Kiedyś tragiczne wydarzenia poróżniły go z ojcem (Nick Nolte) i resztą rodziny, a rany do tej pory nie zostały zabliźnione. Jednak chłopak zwraca się do ojca, eks-alkoholika i eks-trenera, o pomoc w przygotowaniu do startu… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 25 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Joel Edgerton
jako Brendan Conlon
Tom Hardy
jako Tommy Conlon
Nick Nolte
jako Paddy Conlon
Jennifer Morrison
jako Tess Conlon
Frank Grillo
jako Frank Campana
Kevin Dunn
jako Dyr. Zito
Maximiliano Hernández
jako Colt Boyd
Bryan Callen
jako On sam
Sam Sheridan
jako On sam
Fernando Chien
jako Fenroy
Jake McLaughlin
jako Mark Bradford
Vanessa Martinez
jako Pilar Fernandez

Fabuła

Były żołnierz piechoty, Tommy Riordan (Tom Hardy) po 14 latach nieobecności powraca do rodzinnego miasta. Kiedyś tragiczne wydarzenia poróżniły go z ojcem (Nick Nolte) i resztą rodziny, a rany do tej pory nie zostały zabliźnione. Jednak chłopak zwraca się do ojca, eks-alkoholika i eks-trenera, o pomoc w przygotowaniu do startu w turnieju MMA. To wyjątkowy turniej – zwycięzca zgarnie najwyższą nagrodę w historii sportu. Tommy pnie się do góry, wygrywając kolejne brutalne pojedynki, aż w końcu przychodzi mu stanąć na ringu twarzą w twarz ze… swoim starszym bratem. Brendan (Joel Edgerton), kiedyś zawodnik MMA, obecnie nauczyciel, ma kłopoty finansowe i turniej jest dla niego ostatnią deską ratunku. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Akcja, Sportowy
Słowa kluczowe
boks, przemoc, walka , relacja ojciec-syn zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-09-09 (świat), 2012-02-29 (dvd)
Wytwórnia
Mimran Schur Pictures
Lionsgate
Solaris
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
140 minut
Budżet
30 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 9 wiadomości

Recenzje

Kino sportowe w najlepszym wydaniu 8
  • 2012-08-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Zignorowany całkowicie przez dystrybutorów w Polsce, Wojownik okazuje się być jedną z najlepszych pozycji zeszłego roku, a także jednym z najlepiej wykonanych filmów z gatunku kina sportowego obok Moneyball z Bradem Pittem. Historia o dwóch braciach, skłóconych z ojcem, którzy stają na przeciwko siebie na ringu, maksymalnie angażuje widza, ekscytuje przedstawionymi intensywnymi walkami, a pod koniec całkowicie łapie za serce.

Filmowi chyba najbliżej jest do Zapaśnika z 2008 roku. W obu obrazach, niczym feniks z popiołu, powstają dwa aktorskie tytany (Mickey Rourke, a tutaj Nick Nolte) i dają popis wspaniałego aktorstwa; a także ogólna atmosfera i wydźwięk filmów jest podobny. Niewątpliwie jest to perełka w gatunku kina sportowego. Wspaniale wyreżyserowane zostały nie tylko walki na ringu, ale przede wszystkim skomplikowane relacje między bohaterami. Co ciekawe, na przykład dwójka braci przez cały film wymienia kilka słów, i to dość gorzkich, tylko w jednej scenie (!). Mimo to widz ma wrażenie, że zna te postacie dogłębnie i bez problemu może się z nimi utożsamić. Dlatego też film trudno nazwać kinem dialogu, choć nie jest to minimalistyczne kino, to ekspresyjnym elementem wyrażania emocji przez bohaterów staje się właśnie ring (lub określenie klatka jest tutaj bardziej trafione).

Fabuła jest prosta, to fakt. Bez większych analiz, podczas oglądania filmu, możemy domyślić się schematu filmu, jego zakończenia i tego kto w finale stanie na przeciw siebie. Jednak reżyser, Gavin O'Connor, wykrzesał z filmu niezwykły potencjał, dzięki czemu obraz naprawdę intryguje i wciąga widza w dalszy rozwój zdarzeń. Choć zarys fabuły może wydawać się mało skomplikowany, to jednak relacje między bohaterami już takie są. Dobrym przykładem do przytoczenia tutaj jest paradoks, na jakim opiera się kontakt Tommy'ego z jego ojcem. Kiedy papa oznajmia mu, że już przez 1000 dni nie zajrzał do kieliszka, syn stwierdza, że wolał, gdy pił. Zbliżają się do siebie dopiero wtedy, kiedy Paddy sięga po alkohol w pokoju hotelowym.

Największą chyba siłą filmu są solidne kreacje aktorskie. Duet Edgerton-Hardy świetnie współgrał na ekranie. Każdy z aktorów stworzył pełnokrwiste, wiarygodne i wielowymiarowe postacie. Jednak Hardy'emu trafiła się bardziej tajemniczy, buntowniczy charakter, więc myślę, że z aktorskiej walki to właśnie on wyszedł zwycięsko. Jednak przede wszystkim to Nick Nolte gra tu pierwsze skrzypce, ojca, dawnego alkoholika. Postać niejednokrotnie odrzucaną w trakcie filmu, wyniszczoną przez alkohol, chcącą odnaleźć w końcu wewnętrzny spokój.

Wojownik to fascynujący, dość kameralny obraz ze świetnymi kreacjami, rewelacyjnymi nakręconymi scenami walk i zakończeniem, nad którym po filmie na pewno wielu widzów wciąż będzie kontemplowało.

4 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 35

Avatar square 200x200

master602 2013-02-04 8

8/10 – bardzo dobry polecam

Redox 2012-08-04 8

8/10 – Zignorowany całkowicie przez dystrybutorów w Polsce, "Wojownik" okazuje się być jedną z najlepszych pozycji zeszłego roku, a także jednym z najlepiej wykonanych filmów z gatunku kina sportowego obok "Moneyball" z Bradem Pittem. Historia o dwóch braciach, skłóconych z ojcem, którzy stają na przeciwko siebie na ringu, maksymalnie angażuje widza, ekscytuje przedstawionymi intensywnymi walkami, a pod koniec całkowicie łapie za serce.

Filmowi chyba najbliżej jest do "Zapaśnika" z 2008 roku. W obu obrazach, niczym feniks z popiołu, powstają dwa aktorskie tytany (Mickey Rourke, a tutaj Nick Nolte) i dają popis wspaniałego aktorstwa; a także ogólna atmosfera i wydźwięk filmów jest podobny. Niewątpliwie jest to perełka w gatunku kina sportowego. Wspaniale wyreżyserowane zostały nie tylko walki na ringu, ale przede wszystkim skomplikowane relacje między bohaterami. Co ciekawe, na przykład dwójka braci przez cały film wymienia kilka słów, i to dość gorzkich, tylko w jednej scenie (!). Mimo to widz ma wrażenie, że zna te postacie dogłębnie i bez problemu może się z nimi utożsamić. Dlatego też film trudno nazwać kinem dialogu, choć nie jest to minimalistyczne kino, to ekspresyjnym elementem wyrażania emocji przez bohaterów staje się właśnie ring (lub określenie klatka jest tutaj bardziej trafione).

Fabuła jest prosta, to fakt. Bez większych analiz, podczas oglądania filmu, możemy domyślić się schematu filmu, jego zakończenia i tego kto w finale stanie na przeciw siebie. Jednak reżyser, Gavin O’Connor, wykrzesał z filmu niezwykły potencjał, dzięki czemu obraz naprawdę intryguje i wciąga widza w dalszy rozwój zdarzeń. Choć zarys fabuły może wydawać się mało skomplikowany, to jednak relacje między bohaterami już takie są. Dobrym przykładem do przytoczenia tutaj jest paradoks, na jakim opiera się kontakt Tommy’ego z jego ojcem. Kiedy papa oznajmia mu, że już przez 1000 dni nie zajrzał do kieliszka, syn stwierdza, że wolał, gdy pił. Zbliżają się do siebie dopiero wtedy, kiedy Paddy sięga po alkohol w pokoju hotelowym.

Największą chyba siłą filmu są solidne kreacje aktorskie. Duet Edgerton-Hardy świetnie współgrał na ekranie. Każdy z aktorów stworzył pełnokrwiste, wiarygodne i wielowymiarowe postacie. Jednak Hardy’emu trafiła się bardziej tajemniczy, buntowniczy charakter, więc myślę, że z aktorskiej walki to właśnie on wyszedł zwycięsko. Jednak przede wszystkim to Nick Nolte gra tu pierwsze skrzypce, ojca, dawnego alkoholika. Postać niejednokrotnie odrzucaną w trakcie filmu, wyniszczoną przez alkohol, chcąca odnaleźć w końcu wewnętrzny spokój.

Wojownik to fascynujący, dość kameralny obraz z świetnymi kreacjami, rewelacyjnymi nakręconymi scenami walk i zakończeniem, nad którym po filmie na pewno wielu widzów wciąż będzie kontemplowało.

nie jestem niewyżytym chłopcem, ani fanem mordobicia a film mi sie podobał – 8/10 – Owszem drażniące "hamerykańskie" propagandowe scenki typu: żołnierze śpiewający dla "bohatera z Iraku, który zdezerterował, bo zginął jego przyjaciel, ale po drodze uratował innych żołnierzy, wyrywając właz czołgu gołymi rękami" haha :) Z drugiej strony ojciec rodziny – nauczyciel, w tle kryzys i zły bank, który chce zabrać mu dom – oraz choroba dziecka i praca z żoną na 3 etaty, która nie pozwala na spokojne życie. Normalnie każdy Amerykanin może się z którymś utożsamić. Jeszcze tatuś alkoholik i zaległe rodzinne porachunki.. ALE – film się świetnie ogląda (mimo pewnej przewidywalności), dobra rola Nicka Nolte, niezłe sceny walk (chociaż chwilami aż mnie bolały niektóre ciosy), piękny happy end.. Czego chcieć więcej? Oczywiście piszę z pozycji dziewczyny haha :)

ferhin2 2011-12-24 9

Rocky dzisiejszych czasów – Bardzo dobry. Cóż – jest historia, jest fabuła, rewelacyjna gra aktorów, bardzo dobra realizacja. Niby przewidywalny, niby trochę komercyjny ale jak dla mnie jeden z najlepszych filmów roku 2011. Śmiało mogę porównać z Rockym, na którym się wychowałem. Tu inna historia, zamiast boksu popularne obecnie MMA, ale klasowo podobnie. POLECAM

i_darek1x 2011-12-15 4

Dostateczny ! – Nie specjalnie porywa ! Ot taki sobie filmik dla niewyżytych chłopców … W tym przypadku bracia mają jakieś ale do siebie… Film dłuży się …

syderyt i_darek1x 2012-04-29 10

Bo oglądałeś inny film.

Współtworzą