Osada 2004

The Village

Covington w stanie Pensylwania to spokojne miasteczko położone na skraju puszczy, w której żyją tajemnicze istoty. Przed wiekami mieszkańcy osady zawarli z groźnymi sąsiadami układ: oni nie będą przekraczać granicy lasu. W końcu jednak porozumienie zostaje zerwane przez jednego z mieszkańców wioski, który nie boi się wizyty w… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 48 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sigourney Weaver
jako Alice Hunt
Joaquin Phoenix
jako Lucius Hunt
Adrien Brody
jako Noah Percy
William Hurt
jako Edward Walker
Brendan Gleeson
jako August Nicholson
Bryce Dallas Howard
jako Ivy Walker
Celia Weston
jako Vivian Percy
Cherry Jones
jako Pani Clack
John Christopher Jones
jako Robert Percy
Shannon Lambert-Ryan
jako Dziewczyna zrywająca czerwone kwiaty
Charlie Hofheimer
jako Strażnik
Zack Wall
jako Donald

Fabuła

Covington w stanie Pensylwania to spokojne miasteczko położone na skraju puszczy, w której żyją tajemnicze istoty. Przed wiekami mieszkańcy osady zawarli z groźnymi sąsiadami układ: oni nie będą przekraczać granicy lasu. W końcu jednak porozumienie zostaje zerwane przez jednego z mieszkańców wioski, który nie boi się wizyty w puszczy... Następnego dnia ludzie z osady spostrzegają na drzwiach swoich domów czerwone znaki... Atak nadchodzi. Anonimowy

Gatunek
Thriller
Słowa kluczowe
krew, izolacja, nadzieja, pogrzeb zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2004-08-13 (kino), 2004-07-26 (świat), 2005-02-23 (dvd)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Wytwórnia
Touchstone Pictures
Blinding Edge Pictures
Scott Rudin Productions
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
The Woods (USA) (tytuł roboczy)
M. Night Shyamalan's The Village (USA) (tytuł promocyjny)
Grey
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
108 minut
Budżet
71 682 975 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Z oceną zbędny, słów brak na takie widowisko, którym jest „Osada”. 8
  • 2008-03-19
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Są tutaj pewne takie filmy, których nie należy oceniać, lub ich ocena jest po prostu zbędna. Uważam jednak, że takie coś byłoby przydatnym przy tym filmie, który mam przyjemność recenzować. Uogólniając, to cała twórczość M. Night Shyamalana zasługuje na tą wyjątkowość. Zapewne każdy, kto zetknął się z choć jednym filmem tego reżysera, wie, że są one specyficzne. Jednocześnie wychylają się one poza filmy o takich samym gatunkach, a jednocześnie chowają wśród arcydzieł docenionych przez krytyków. Przez to twórczość M. Night Shyamalana zbiera różnorodne plony w postaci „ochów”, „achów”, a także niedocenionych wyobrażeń. Zarówno scenariusz jak i reżyseria w moim domniemanym guście zasługują na owacje na stojąco, a przede wszystkim przy tym filmie.

Osada posiada niewybredną i niegłupią historię. Przedstawia zło w postaci potworów (O-Tych-O-Których-Się-Nie-Mówi) zamieszkujących las otaczający osadę. Czas akcji jest bliżej nieokreślony, miejsce także, a tym bardziej tożsamość głównych bohaterów. Spowita tajemnicą i strachem mieszkańców osada przeraża i imponuje swoją obecnością. Jako niewidzialna dla ludzkiego oka ściana odgradza nic nie spodziewających się osadników. Ci zaś żyją swoim życiem, są otwarci, pomocni, wzajemnie się szanują i żenią. W filmie wyróżniono doskonałą kreację Adriana Brody’ego w roli zacofanego umysłowo Noaha. Jest to najbliższy przyjaciel niewidomej Ivy (Bryce Dallas Howard). Wszystko zaczyna się psuć, kiedy na drodze ich szczęścia wkracza nie tylko monstrum, a także skryty i zamknięty w sobie Lucius (Joaquin Phoenix). Na tle tego wszystkiego mamy do czynienia z wieloma innymi wątkami, zależnymi od siebie nawzajem dzięki Radzie Starszych (najbardziej doświadczonych, bo pierwszych osadników). Jak już wcześniej wspomniałem, mieszkańcy i potwory żyli w pokoju, w niepisanym przez siebie pakcie – ludzie nie wkraczają do lasu, a potwory do osady. Co jednak się stanie, kiedy główny bohater spróbuje posmakować wolności, a przez to przekroczy barierę strachu?

Historia osady na pewno nie jest naiwną bajeczką dla typowego amerykańskiego filmożercy. Ma w sobie ukrytych wiele smaczków, które z przyjemnością się odkrywa oglądając i zagłębiając się w doskonałe zdjęcia i perfekcyjnie zgraną obsadę. Do tego znaczny wpływ koncepcji reżysera, osoby mającej inne podejście do tworzenia filmu, a także wkład i przelew całej aktorskiej umiejętności głównych bohater, a przede wszystkim genialnej Sigourney Weaver i aktorowi nadającemu ostateczny wygląd postaci, czyli Brendan Gleeson. W takich filmach trudno jest umieścić zaskakujące intrygi i kłamstwa, mające miejsce w większości thrillerów i dramatów. To tak, jakby połączyć jeden z lepszych dramatów społecznych, wpleść w to miejscowe legendy i złączyć, wybierając przy tym najlepsze osobistości z życia gwiazd. Dzięki dreszczyku strachu, szczypty emocji otrzymaliśmy dzieło, które jest dla tych, co nie mają zbyt ciasnych umysłów oplecionych oklepanym wątkiem drugorzędnych dramatów na tle pozostałych równie kiepskich thrillerów.

Śmiałbym wątpić, czy innemu reżyserowi (mający do dyspozycji taki czy inny scenariusz) udałoby się stworzyć równie świetną Osadę. Nie chciałbym jej zobaczyć w innej, lub zupełnie odwrotnej od twórczej myśli reżysera, formie. Dostałem to, czego oczekiwałem i jestem z tego w pełni usatysfakcjonowany. Nie liczyłem na gwałtowny zwrot w akcji, jakieś poważne komplikacje w fabule, ale przez zaskakujący finał otrzymałem nawet o wiele więcej.

4 z 7 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Wybudowanie osady zajęło jedenaście tygodni. W pracach nad nią brało udział prawie 300 osób. zobacz więcej

Pressbook

Obóz dla wytrwałych i osada jak żywa — Film kręcono w południowej Pensylwanii, gdzie w dwa i pół miesiąca wybudowano miasteczko A.D. 1897. Gdy trwały te prace, najważniejsi aktorzy brali udział w specjalnym obozie, który miał im pomóc wczuć się w atmosferę opowieści. Panowały tam prymitywne, jak na dzisiejsze czasy, warunki, swą surowością przypominające czasy, gdy miały miejsce wydarzenia, opowiedziane... zobacz więcej

Komentarze 12

Avatar square 200x200

Young_Caesar 2010-04-06 7

dobry… – uważam film za udany , lecz czegos brakuje. Pomysł ciekawy ,ale jakoś nie przeżyłem żadnego większego zaskoczenia…
Od prawie samego początku czułem ze takie będzie zakończenie, czasem jedynie miałem wątpliwości.

mimo wszystko byłem ciekaw wyjaśnienia wszystkiego i sie nie nudziłem

7/10 ode mnie…

master602 2008-11-25 5

średni – dobra obsada reszta taka sobie

juskowiak 2008-08-27 8

Zdania na jego temat są mocno podzielone. – Ja zaliczam się do grona bardzo zadowolonych tym filmem.

8/10.

Tomassh 2007-08-21 4

No cóż… – Początek filmu super, niezła atmosfera i na prawdę można się wciągnąc… Do czasu, aż wszystko nie zostaje wyjaśnione, no dobra juz zostawmy te wyjaśnienie i idziemy dalej, znowu ciekawy motyw i dochodzimy do zakończenia… Boshe, czy można było wymyślic bardziej TĘPE zakończenie?! Chyba najgłubsze zakończenie w historii kina :/ Pomysł na film spoko, ale cała reszta o dupę roztrzaskac…

4/10

Zobacz wszystkie 8 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Ronaldinho Tomassh 2007-08-21 8

czemu 'najglubsze' zakończenie w historii kina?, bo nie da się go w żaden sposób przewidzieć?, bo wyjaśnia wszystko?

Mistrzowski scenariusz i arcydzieło pod względem wykonania technicznego.

Tomassh Tomassh 2007-08-28 4

> Ronaldinho o 2007-08-21 12:34:45 napisał:
>
> czemu 'najglubsze' zakończenie w historii kina?, bo nie da się go w żaden
> sposób przewidzieć?, bo wyjaśnia wszystko?
> Mistrzowski scenariusz i arcydzieło pod względem wykonania technicznego.

No może i one nie jest do przewidzenia, zaskakuje, ale nie zaskakuje tak jakby każdy widz chciał, a wyjaśnienie, calą atmosfere filmu psuje, mogli coś innego wymiślic… Dla mnie kompletny bezsens, jak mozna w fabule XVII wieczna nagle wtrącic XXI wiek, no ludzie w osadzie prędzej czy później by sie skapneli, że coś jest nie tak, no jakis samolot napewno by czasem nad nimi przeleciał :P

Ronaldinho Tomassh 2007-08-28 8

Najważniejsze, że w dobie kopiowania motywów ze starszych filmów, "Osada" ma w pełni oryginalne zakończenie, nie przypominam sobie podobnego, żeby gdzieś już takie było. Ci ludzie, którzy to wymyślili, mieli ogromną kasę na to, aby nikt poza kilkoma osobami z wioski nigdy się nie dowiedział o tym, że żyją 200 lat później :)

Na Osadzie byłam w kinie i pamiętam, że były chwile gdy pisnęłam (lubię piszczeć w kinie ;)) czyli film spełnił swój cel.

Co do zakończenia, to po sposobie wykonania "stworów" łatwo podejrzewać, że to wszystko jest czyimś wymysłem, któryś z mieszkańców czuwa nad tym, aby pozostali żyli w strachu. do tego filmu pasuje tylko i wyłącznie dowolna odmiana takiego zakończenia, przy każdym innym film by stracił. Fakt, że akcja oczy się parę stuleci temu nie znaczy, że "obcy" mają wyglądać jak ręcznie robieni z ówcześnie dostępnych materiałów.

“Najważniejsze, że w dobie kopiowania motywów ze starszych filmów, "Osada" ma w pełni oryginalne zakończenie, nie przypominam sobie podobnego, żeby gdzieś już takie było." – a ja tak: Cube ;)

Tomassh Tomassh 2007-08-28 4

> Anita Nowakowska o 2007-08-28 00:22:27 napisał:
>
> Na Osadzie byłam w kinie i pamiętam, że były chwile gdy pisnęłam (lubię
> piszczeć w kinie ;)) czyli film spełnił swój cel.

hehe chciałbym sie kiedyś znaleźc na sali kinowej w czasie seansu jakiegoś horroru, gdzie Ty byś była ;]

fizban Tomassh 2007-08-28 6

Ja tez :D a jak sie boisz to sie przytulasz do najblizszej osoby :D ? w sumie …. jasie tez trzese jak galaretka na horrach.. dlatego sam nie lubie ogldac…

Ronaldinho Tomassh 2007-08-28 8

> Anita Nowakowska o 2007-08-28 00:22:27 napisał:
>
> "Najważniejsze, że w dobie kopiowania motywów ze starszych filmów, "Osada"
> ma w pełni oryginalne zakończenie, nie przypominam sobie podobnego, żeby
> gdzieś już takie było." – a ja tak: Cube ;)

Tak sobie myślałem o Cubie i tam jest podobne zakończenie do "Osady"? Przecież w Cubie wiadomo było, że gdzieś się z tego wychodzi, więc o co chodzi?

Trophy Tomassh 2007-08-28

> Ronaldinho o 2007-08-28 10:49:43 napisał:
>
> Tak sobie myślałem o Cubie i tam jest podobne zakończenie do "Osady"?
> Przecież w Cubie wiadomo było, że gdzieś się z tego wychodzi, więc o co
> chodzi?

Może chodzi o to, że nie wiadomo było czy wyjdą stamtąd, i kto wyjdzie.

Współtworzą