Wschodnie obietnice 2007

Eastern Promises

Do szpitala, w bardzo ciężkim stanie, trafia młoda dziewczyna w ciąży. Niestety lekarzom nie udaje się utrzymać jej przy życiu, jednak ratują dziecko. Młoda położna, Anna, znajduje przy niej jedynie pamiętnik zapisany w języku rosyjskim. Chcąc odnaleźć rodzinę dziewczyny, której mogłaby przekazać niemowlę postanawia go… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 92 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Viggo Mortensen
jako Nickolai Luzhin
Naomi Watts
jako Anna Khitrova
Vincent Cassel
jako Kirill
Sinéad Cusack
jako Helen
Donald Sumpter
jako Yuri
Tamer Hassan
jako Czeczen
Raza Jaffrey
jako Dr Aziz
Jerzy Skolimowski
jako Stepan Khitrov
Alice Henley
jako Ukraińska dziewczyna
Olegar Fedoro
jako Tattoo

Fabuła

Do szpitala, w bardzo ciężkim stanie, trafia młoda dziewczyna w ciąży. Niestety lekarzom nie udaje się utrzymać jej przy życiu, jednak ratują dziecko. Młoda położna, Anna, znajduje przy niej jedynie pamiętnik zapisany w języku rosyjskim. Chcąc odnaleźć rodzinę dziewczyny, której mogłaby przekazać niemowlę postanawia go przetłumaczyć. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że zostanie wciągnięta w świat rosyjskiej mafii... jacks

Gatunek
Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
krew, zemsta, morderstwo, policja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-09-13 (świat), 2010-05-05 (dvd)
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania, Kanada
Inne tytuły
Promesses de l'ombre (Kanada)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
100 minut
Budżet
25 000 000 GBP

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Miasto wielu kultur 7
  • 2013-07-11
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Londyn, jedno z największych miast na świecie. Wielka aglomeracja, w której żyją setki tysięcy ludzi różnego pochodzenia, wyznania oraz koloru skóry. Ponoć w samej stolicy Wielkiej Brytanii można usłyszeć około pięciuset języków z całego świata. Mieszkają tam między innymi Hindusi, Afrykanie, Jamajczycy, Polacy czy Rosjanie. I to właśnie przedstawiciele tej ostatniej nacji są głównymi bohaterami głośnego filmu Davida Cronenberga - Wschodnie obietnice. Boss rosyjskiej mafii o tym mieście mówi tak: "Londyn to miasto kurew. Tutaj nigdy nie pada śnieg, nigdy też nie jest gorąco". W tych słowach można znaleźć nutkę prawdy, ale czy w mieście tak odmiennym kulturowo przez cały czas może panować klimat umiarkowany?

Zacznijmy od początku. Do jednego z londyńskich szpitali trafia młoda dziewczyna w ciąży. Poród czternastoletniej narkomanki, która ostatecznie umiera, odbiera Anna. W ręce położnej dostaje się pamiętnik Rosjanki, która opisuje w nim swoje dotychczasowe życie. Anna, która sama niedawno poroniła, przejęta losem nowo narodzonego dziecka postanawia odnaleźć jego rodzinę. Trafia pod drzwi restauracji Semyona, bosa rosyjskiej mafii. Kobieta nieświadoma niebezpieczeństwa, jakie jej grozi, dochodzi do porozumienia z mafiosem. On pomoże jej w odnalezieniu rodziny małego dziecka, ona natomiast przekaże mu pamiętnik.

Patrząc na wcześniejsze dokonania Davida Cronenberga, po przeczytaniu tego opisu można puknąć się w głowę i zadać pytanie "i co w tym takiego szokującego?". Otóż, kanadyjski reżyser po raz kolejny uraczy widza sporą dawką brutalnej przemocy. Porachunki rosyjskiej mafii, dźwięk łamanych kości, hektolitry przelanej krwi, kilka poderżniętych gardeł czy obcięte palce. Po tym zdaniu Wschodnim obietnice zdecydowanie bliżej do wcześniejszej twórczości reżysera, nieprawdaż? Twórca Crash: Niebezpieczne pożądanie jako jeden z nielicznych nadaje przemocy niesamowitego realizmu, a sceny przesiąknięte brutalnością są co prawda szokujące, ale nie peszą, ani nie brzydzą. Można powiedzieć, że one epatują widokiem, dzięki czemu są wyjątkowe.

Wschodnie obietnice nie są ani najlepszym filmem Cronenberga, ani też najbardziej szokującym. Film ten ma jednak w sobie element sprawiający, że jest to produkcja zasługująca na uwagę. Podczas oglądania go czuć magnetyzm niepozwalający oderwać wzroku od ekranu. Pomimo tego że czasami robi się nudno, nieustannie czekamy na jakiś nieoczekiwany zwrot akcji, który doprowadzi Annę do końca tej historii. Sama fabuła wydaje się dosyć banalną historyjka o mafii żyjącej w Wielkiej Brytanii. Jednak reżyserski kunszt i znakomita narracja sprawiają, że ta historyjka urasta do rangi znakomitej opowieści z masą emocji, które są przekazywane poprzez kinowy ekran. Dodajmy do tego nieprzeciętne aktorstwo i wychodzi nam film nie tylko warty uwagi, ale także polecenia go innym.

Ten ostatni element filmowego rzemiosła zasługuje na oddzielny akapit. W zasadzie zasługuje na niego aktor wcielający się w jednego z głównych bohaterów. Mowa tutaj o Viggo Mortensenie. Ponoć Amerykanin w ramach przygotowań do roli szofera rosyjskiej mafii wyjechał na Syberię. Tam odwiedził więzienie, nauczył się akcentu i kodeksu obowiązującego w rosyjskiej mafii. Wszystkie te rzeczy widać na samym ekranie. Aktor znany głównie z roli Aragorna mówi jak Rosjanin, zachowuje się jak Rosjanin i wygląda jak Rosjanin. Spora część jego ciała jest pokryta symbolicznymi tatuażami, a blizny na twarzy tylko utwierdzają w przekonaniu, że bohater grany przez Viggo to gangster z krwi i kości. Zero emocji na twarzy, brak oznaki jakiejkolwiek słabości, ale także siły. Pokerowa twarz, z jaką od samego początku hasa Mortensen, nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kim jest ten człowiek.

Cronenberg tym filmem pokazał, że jest reżyserem potrafiącym łączyć różne gatunki. Mamy tutaj trochę kryminału, jest też dramatycznie, pod koniec Kanadyjczyk uraczy widza nawet wątkiem miłosnym. Jak wiadomo bez niego nie ma dobrego filmu, jednak w tym przypadku był on kompletnie zbędny i ląduje na liście (co prawda krótkiej, ale jednak!) minusów. W ostatecznym rozrachunku Wschodnie obietnice otrzymują jednak ocenę dzięki, której z czystym sumieniem mogę napisać: polecam!

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 10

Avatar square 200x200

Justyna007 2013-04-02 7

[7/10] Dobry – Film bez specjalnej akcji czy dialogu ale z dobrym scenariuszem.

Redox 2010-05-16 6

6/10 – Jakiegoś wielkiego szału nie ma. Podobny poziom co wcześniejszy film Cronenberga – "Historia przemocy". Historia nawet nieźle sklecona, ale dość nierówna i pod koniec seansu naprawdę mocno naciągana (przypuszczam, że twórcy szarpnęli się na pomysł zrealizowania kontynuacji). Całość może i posiada klimat i napięcie, jednak zostało to przytłoczone dość moralizatorską i melancholijną otoczką (gwałt, ciąża, listy, relacje rodzinne). Rola Viggo Mortensena na pewno dobra, ale czy za podszkolenie akcentu rosyjskiego i wykrzywianie facjaty a’la Stallone od razu nominacja do Oscara…?

Everblue 2008-01-09 6

6/10 sredniak – rosyjski odpowiednik ojca chrzesnego w anglii:) Nawet mozna obejrzec ale naprawde nic specjalnego.

juskowiak Everblue 2008-01-09 7

Przecież to kawałek dobrego kina. Czego więcej oczekiwałeś? Jęsli nawet jest to rosyjski "Ojciec chrzestny", to naprawdę bardzo dobrze zrobiony.

Everblue Everblue 2008-01-11 6

ale bez tego 'czegos' – to tak jak jedzenie kababa z mala iloscia miesa i bez sosu:) Moze byc dobry ale to nie jest to czego sie spodziewalismy

juskowiak 2008-01-04 7

Bardzo dobry film, polecam!! – Nie podobał mi się wcześniejszy film Cronneneberga "Historia przemocy" i po tym również nie spodziewałem się zbyt wiele. Od początku do końca trzyma w napięciu. Świetne zdjęcia oraz graaktorska tworzą interesujący klimat. Niestety, końcówka jest banalna, co jest największym minusem i sprawia, że oceniam ten film na zaledwie 7+.
Zwraca uwagę sposób w jaki zostali ukazani Rosjanie zamieszkujący Londyn :(

Asia juskowiak 2008-02-25 8

Film "Historia przemocy" jest dobry, ale "Eastern Promises" jest wg mnie trochę lepszy. 8/10 Oczywiście film lepszy dzięki roli Viggo Mortensena. wart obejrzenie. Poza tym przewidywalne zakończenie. Reżyser poszedł tą samą drogą co w poprzednim filmie.

justangel juskowiak 2008-02-25 8

Mhh a ja mam mieszane uczucia co do tego filmu.
Bo tak: historia nie jest jakaś powalająca. Jest dobra, choć z tym trzymaniem w napięciu od początku do końca to nie powiedziałabym, że aż tak dobra;) Czyli na plus ale bez przesady.
Aktorstwo: jeśli chodzi o Viggo to świetna rola, Vincent Cassel jak zwykle dobry, reszta aktorów tez w porządku poza Naomi – ona przeciętna (jak zwykle jeśli chodzi o moją opinię – nie przepadam za ta aktorką) Tak więc aktorstwo też na plus.
Największy minus to chyba właśnie zakończenie i "morał" – a raczej jego brak. Nie wiem, ale jakiś niedosyt odczułam po tym filmie. Coś mi nie grało, coś nie zaskoczyło i może stąd moja ocena to 8 (ze względu głównie na Viggo)

m13czu 2007-12-16 6

Średniak – na imdb ma mocną ocene ponad osiem a dla mnie klasyfikuje się na średniaka. gra aktorów nie przekonywująca. Można obejrzeć bo chłamem nie jest ale to żaden mocny tytuł.

Anonimowy m13czu 2008-01-03

A ja się wyrażę tak: Film ma w sobie coś przekonywującego, nie ma w nim aż takiej przemocy prócz dwóch scen, tak zwanego łubu du. Za to ma w sobie świetną historyjkę na miarę czegoś bardziej realistycznego, co do gry aktorów również się nie zgodzę Viggo Mortensen wraz z Vincentem Cassel znakomicie odegrali swą rolę ich rosyjski z typowym akcentem wyszedł świetnie, naprawdę bardzo dobre partie mówione po rosyjsku widać że aktorzy mieli świetnych lingwistów na planie a oni sami wyglądem oraz świetnym aktorstwem naśladowali Rosjan. Na uwagę zasługują również świetne role drugoplanowe oraz sceny jak na przykład urodziny 100 letniej staruszki. W filmie znajdziemy rosyjską mafię, współczesny Londyn, niezłą scenerię… tym którym spodobała się "Historia przemocy" podejdzie tez "Eastern Promises" ponieważ te dwa filmy są do siebie podobne (w formie, nie w fabule). Galeria moja:D

Współtworzą