Motyl i skafander 2007

Le scaphandre et le papillon

Redaktor naczelny "ELLE" był na samym szczycie, miał wszystko - sławę, prestiż, pieniądze, kochającą rodzinę... i nagle wszystko pękło jak mydlana bańka. Ze światowca żyjącego pełnią życia stał się... no właśnie kim? Sparaliżowanym człowiekiem całkowicie zdanym na innych. Z czasem zaczyna sobie przypominać urywki i strzępki… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mathieu Amalric
jako Jean-Dominique Bauby
Emmanuelle Seigner
jako Céline Desmoulins
Marie-Josée Croze
jako Henriette Durand
Hiam Abbass
jako Betty
Niels Arestrup
jako Roussin
Fiorella Campanella
jako Céleste
Jean-Pierre Cassel
jako Père Lucien
Emma de Caunes
jako Cesarzowa Eugénie
Patrick Chesnais
jako Dr Lepage
Anne Consigny
jako Claude
Isaach De Bankolé
jako Laurent
François Delaive
jako Sanitariusz

Fabuła

Redaktor naczelny "ELLE" był na samym szczycie, miał wszystko - sławę, prestiż, pieniądze, kochającą rodzinę... i nagle wszystko pękło jak mydlana bańka. Ze światowca żyjącego pełnią życia stał się... no właśnie kim? Sparaliżowanym człowiekiem całkowicie zdanym na innych. Z czasem zaczyna sobie przypominać urywki i strzępki zdarzeń i sytuacji mających miejsce w "poprzednim życiu". Mimo wszystko zostaje uwięziony w "zewnętrznej powłoce" - własnym ciele. nikon

Gatunek
Dramat, Biograficzny
Słowa kluczowe
zemsta, wózek inwalidzki, pielęgniarka, pacjent zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-01-18 (kino), 2007-05-22 (świat), 2008-09-25 (dvd)
Dystrybutor
Best Film
Wytwórnia
Pathé Renn Productions
France 3 Cinéma (koprodukcja)
The Kennedy/Marshall Company (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja, USA
Inne tytuły
The Diving Bell and the Butterfly (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
112 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Świat widziany jednym okiem... czyli powieść z pamięci i wyobraźni 8
  • 2009-07-17
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Każdy w dzieciństwie „eksperymentował” obserwując świat przez „lunetę” zrobioną ze zrolowanej gazety. Prawym lub lewym okiem na zmianę okulista poleca pacjentowi odczytywać szeregi coraz to mniejszych literek, sprawdzając ostrość widzenia. Czy można sobie wyobrazić, że nagle z dnia na dzień przychodzi obserwować świat... jednym okiem? Ale to nie koniec ograniczeń...

Jean-Dominique Bauby, redaktor naczelny znanego paryskiego czasopisma w wieku 43 lat w wyniku udaru zostaje sparaliżowany. Jedyna sprawna część ciała jaka mu pozostała, to lewe oko. Tak w skrócie rysuje się fabuła filmu opartego na autentycznych zdarzeniach opisanych w powieści Bauby’ego. Opisanych? Jakimże to sposobem, skoro autor przykuty do łóżka nie może się poruszyć? Historia przedstawiona w filmie Motyl i skafander jest poruszająca i urzekająco piękna. Jednakże Julian Schnabel (reżyser) i Ronald Harwood (scenarzysta) uniknęli zbędnej ckliwości, która powodowałaby, że jedynym wrażeniem po jego obejrzeniu jest litość i współczucie. To również zasługa doskonałych zdjęć Janusza Kamińskiego, któremu udała się rzecz niezwykła. Chociaż „udała się” nie jest tu odpowiednim słowem, bo przecież to nie eksperymentowanie metodą prób i błędów, ale profesjonalizm, najwyższy kunszt, perfekcja operatora, który pokazuje świat z perspektywy człowieka sparaliżowanego. Kadry w odpowiednim momencie są „ucinane”, aby nie znużyć widza. Co to zmęczenie powodować może? Obraz nieco zamglony, czasami zniekształcony, z konieczności ograniczony. Tak jak postrzega rzeczywistość z perspektywy szpitalnego łóżka albo inwalidzkiego wózka Jean-Dominique Bauby, który nie może ruszyć żadną częścią swego ciała. „Ruchome” jest tylko lewe oko, ale ile można zobaczyć wodząc nim bez możliwości poruszenia głową?

Człowiekowi uwięzionemu niczym motyl w skafandrze nurka w swym bezwładnym ciele trudno pogodzić się z rzeczywistością. Kiedy Jean-Do, jak mówią o nim przyjaciele, uświadamia sobie okrutną prawdę, pierwsza myśl, jaka kołacze się w sprawnym umyśle: „chcę umrzeć”... Jednak to nie jest możliwe, bo w szpitalu nikt mu w tym nie pomoże... Co zatem pozostało? Pamięć i wyobraźnia. To z nich powstaje bestsellerowa książka Bauby’ego, opisująca walkę o sens życia, gdzie wydawać by się mogło nic nie ma już sensu. Jean-Do próbuje odtworzyć wspomnienia oraz swój wewnętrzny świat. Chociaż ciało bezwładne i bezsilne, mózg pracuje normalnie, ba nawet nie opuszcza bohatera poczucie humoru. Filuternie zagląda w dekolty pochylających się nad nim pielęgniarek lub wiedzie wzrokiem po zgrabnych nogach...

Mathieu Amalric w roli Jean-Dominique Bauby’ego jest bardzo przekonujący i sugestywny, choć zadanie jakie przypadło mu w udziale było niezwykle trudne. Jak wyrazić kłębiące się w głowie myśli i emocje, kiedy najmniejszy mięsień nawet nie drgnie? Kiedy twarz wykrzywiona grymasem jest niezmienna, a jej odbicie w lustrze przeraża nawet jej właściciela? Amalric’owi udało się to znakomicie! Wróćmy do wątku pisania powieści przez Bauby’ego. Należałoby najpierw odpowiedzieć na pytanie kim jest ortofonista? Medyczno-psychologiczny „magik” od najróżniejszych sposobów komunikowania się z otoczeniem. Pani o tejże specjalności znajduje metodę na porozumiewanie się, metodę która cierpliwie i skrupulatnie zostaje wykorzystana do „napisania” przez Bauby’ego książki... Jaka to metoda? Na to pytanie film odpowie...

Film niesamowity! Wspaniałe zdjęcia! Wrażenia... subiektywne.

6 z 9 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Możliwe spoilery O książce, o filmie — Film zaczyna się podobnie jak książka. Białe, oślepiające światło, taniec nieostrych kolorów. Pojawiają się obce twarze, które mówią do nas, do niego. Jean-Dominique Bauby orientuje się, że jest w szpitalu przyczepiony do urządzeń, które pomagają mu oddychać. Człowiek w ubraniu doktora podchodzi do niego. Mówi mu szczerze, jak wygląda sytuacja. Bauby miał wylew... zobacz więcej

Komentarze 7

Avatar square 200x200

Redox 2012-03-19 8

8+/10 – To pierwszy film od dawna, który zainteresował mnie, ujął maksymalnie już od pierwszych scen. Dlatego też nie rozumiem pojawiających się zarzutów o flegmatyczność w prowadzeniu akcji, czy o zwykłą nudę.

Film rozpoczyna się mocnym ogłuszeniem widza. Obserwujemy w pierwszych ujęciach zdezorientowanego pacjenta, a raczej nie jego, tylko widok z jego perspektywy, szybki oddech, zdezorientowanie. Reżyser już od pierwszych chwil takimi prostymi zabiegami chce, byśmy zaangażowali się w pełni akcję dramatu. Gdy po chwili wydaje się, że poszkodowany i lekarz nawiązali kontakt, film brutalnie rozmywa ten szczęśliwy zbieg. Osobiście siedziałem jak na szpilkach, kiedy np. lekarze zaszywali oko bohaterowi, mimo jego sprzeciwu, którego nikt jednak nie mógł usłyszeć.

To co przede wszystkim podobało mi się w filmie to brak jednostronnego postawienia racji. Główny bohater, Jean-Dominique pragnie śmierci w kilku scenach, jednak już w następnych wygłasza wewnętrzne monologi o tym, że jego wyobraźnia i umysł zostały nietknięte i tym samym jest wolny. Tak więc, nie mamy do czynienia z sytuacją, w której film stara nam się wpoić jakieś wartości czy przedstawić własne spojrzenie na jakiś temat, tu: eutanazji.

Każda z płaszczyzn filmu, poczynając od retrospekcji, monologach bohatera, kończąc na właściwej akcji logicznie się uzupełniają i stanowią piękny obraz dramatu człowieka, który uczy się radzić sobie z obecnym stanem. Do tego całość oprawiona przepiękną muzyką, nastrojowymi zdjęciami i wiarygodnymi kreacjami aktorskimi.

"Motyl i skafander" to wzruszająca pochwała życia, uczuć, emocji, podróży, wzruszeń estetycznych, w końcu o podjęciu walki. Nie wypada nie znać.

justangel Redox 2016-06-19 7

@Redox A dla mnie tylko 7/10. Film ten chciałam zobaczyć już dawno temu, po tym jak dostał nagrodę na Camerimage, a od znajomych usłyszałam, że byli zachwyceni. Pewnie dlatego też miałam spore oczekiwania i nieco się rozczarowałam, bo miałam nadzieję zobaczyć coś co mnie powali, a film był po prostu (tylko) dobry. Zdjęcia są faktycznie dobre, role zagrane również dobrze, ale czegoś mi w tym filmie zabrakło. A z fragmentów książki (czytanych w filmie) wydaje mi się, że zabrakło książkowej poetyki.

Tomassh 2008-05-04 3

I czym tu się tak zachwycać? – Po tylu pozytywnych opiniach i po takich wysokich ocenach spodziewałem się dość przyzwoitego filmu, a prawie, że zasnołem :/ pierwsze pół godziny to była tortura, reszte w miare da się jakoś oglądac… Nie wiem, czy tak wysokie oceny są zasłgą autentyczności historii, czy może film był zbyt ambitny żebym mógł go zrozumieć? Dawno się tak nie wynudziłem ;P historia może i ciekawa – daje trochę do myślenia i pokazuje kruchość naszego życia – ale czy odpowiednia na film, to nie wiem.

3/10 – sam nie wiem za co…

W efdebach 2008 "Motyl i skafander" wygrał w kategorii "Wyciskacz łez" i właśnie to zaważyło na tym, że zdecydowałem oglądnąć ten film… a ja nawet się nie wzruszyłem…

PS. Będe okrutny – babce od "pisania" książki mogli wyregulować brwi! ;)

juskowiak 2008-04-05 7

Cieszy mnie, że powstają jeszcze takie filmy. – prawdziwe, o ludzkim cierpieniu, trudne i zmuszajace do refleksji.
7/10.

Wodnica79 2008-04-03 8

Dobry – Naprawdę dobry film. Daje do myślenia, niebanalny.

luckylukedidi 2008-03-21 8

Life is Brutal – porządny dramat z odrobina humoru, doskonale pokazone losy osób zwiazanych z głownym bohaterem, no i świetne zdjęcia sprawiają że film naprawde pozostawia po sobie świetne wrażenie.

Współtworzą