Wojna Charliego Wilsona 2007

Charlie Wilson's War

Charlie Wilson (Tom Hanks) był kongresmenem z Teksasu, który przede wszystkim lubił się dobrze bawić. Pod maską wiecznego chłopca potrafił jednak doskonale ukryć polityczny umysł, poczucie patriotyzmu i współczucie dla przegranych. Swoje ukryte oblicze wykorzystuje, aby razem z prawniczką (Julia Roberts) oraz agentem CIA… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 33 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Tom Hanks
jako Kongresmen Charlie Wilson
Amy Adams
jako Bonnie Bach
Julia Roberts
jako Joanne Herring
Philip Seymour Hoffman
jako Gust Avrakotos
Terry Bozeman
jako Prezenter wręczający nagrodę od CIA
Brian Markinson
jako Paul Brown
Jud Tylor
jako Crystal Lee
Hilary Angelo
jako Kelly
Cyia Batten
jako Stacy
Kirby Mitchell
jako Naćpany facet
Ed Regine
jako Kierowca limuzyny
Daniel Eric Gold
jako Donnelly

Fabuła

Charlie Wilson (Tom Hanks) był kongresmenem z Teksasu, który przede wszystkim lubił się dobrze bawić. Pod maską wiecznego chłopca potrafił jednak doskonale ukryć polityczny umysł, poczucie patriotyzmu i współczucie dla przegranych. Swoje ukryte oblicze wykorzystuje, aby razem z prawniczką (Julia Roberts) oraz agentem CIA zainicjować spisek, który doprowadza do największej w historii, tajnej operacji wojennej. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Komedia, Historyczny
Słowa kluczowe
helikopter, przemowa, biuro, kobieca nagość zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-02-22 (kino), 2007-12-10 (świat), 2008-06-19 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Universal Pictures
Relativity Media (współpraca produkcyjna)
Participant Media (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Niemcy
Inne tytuły
Der Krieg des Charlie Wilson (Niemcy)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
102 minut
Budżet
75 000 000 USD

Recenzje

Niezwykła historia Charliego Wilsona 7
  • 2013-07-03
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Wojna Charliego Wilsona jest do tej pory ostatnim filmem, który wyszedł spod ręki Mike’a Nicholsa. Obraz ten pokazuje historię niezwykle interesującego polityka, jakim niewątpliwe był Charlie Wilson. Nie chce nazywać amerykańskiego kongresmena kontrowersyjnym, ale z pewnością trzeba oddać mu jedno – potrafił z życia wycisnąć sporo. Spotkania w jacuzzi ze striptizerkami przy whisky i kokainie czy miejsce pracy, w którym zatrudniał same atrakcyjne kobiety, to tylko niektóre przykłady sielankowego podejścia do życia.

Nie oznacza to jednak, że Wilson był lekkoduchem czy hedonistą. Potrafił być zabawny, ale także odpowiedziany i poważny w sprawach, które tego wymagały. W latach siedemdziesiątych silnie wspierał prawicową dyktaturę Antonio Samozy w Nikaragui, a w kolejnej dekadzie bardzo mocno zaangażował się w operację wspomagania afgańskich mudżahedinów walczących z armią radziecką. I to właśnie radziecka interwencja w Afganistanie jest głównym wątkiem scenariusza, który wyszedł spod ręki znakomitego Aarona Sorkisa.

Kilka podróży do sąsiadującego z Afganistanem, Pakistanu sprawiło, że Charlie Wilson na poważnie zaczął traktować terror, jaki został zasiany przez radzieckie wojska. Rozmowy z politykami, m.in. prezydentem Pakistanu, a przede wszystkim wizyty w obozach dla afgańskich uchodźców dały mu do myślenia i spowodowały działania w celu wypchnięcia komunistów z Kabulu. Stopniowa praca nad zwiększeniem budżetu sprawiła, że Stany Zjednoczone wydały na ten cel około pięciuset milionów dolarów. Dzięki pieniądzom wywalczonym przez Wilsona, afgańscy partyzanci otrzymali nową broń, w szczególności były to pociski przeciwpancerne i ręczne wyrzutnie rakietowe, które pozwalały na walkę z rosyjskimi śmigłowcami oraz samolotami bojowymi.

Ostatecznie wygnanie Rosjan z terytorium Afganistanu nic nie dało, w końcu islamscy fanatycy do dnia dzisiejszego sprawiają problemy nie tylko Amerykanom, ale i reszcie świata. Zresztą jeden z cytatów Wilsona znakomicie podsumowuje całą tę sytuację: „Byliśmy wspaniali, potrafiliśmy zmienić świat, żeby za chwilę wszystko spieprzyć”. Ta sytuacja zadaje kilka ważnych pytań na temat dzisiejszego świata. Amerykański rząd potrafił wydać pół miliarda dolarów na walkę z komunistycznym terrorem, ale nie potrafił przeznaczyć miliona na budowę dróg i szkół, na rozwój państwa, które kilka lat później zaatakowało Stany Zjednoczone, a ci w odwecie rozpoczęli nową wojnę. I tutaj warto zapytać: po co leczyć, skoro można zapobiegać?

Jeśli mocniej się zastanowić to trzeba przyznać, że Wojna Charliego Wilsona jest bardzo antyamerykańskim filmem. Obraz twórcy Absolwenta nie tylko pokazuje kulisy rządzenia w Stanach Zjednoczonych, ale także krytykuje sposób myślenia i podchodzenia do pewnych kwestii amerykańskiej elity. Zwycięska wojna okazała się być niczym innym jak kolejnym przystankiem w wyścigu szczurów, przez co wszystko zostało w głupi sposób zaprzepaszczone. Warto jednak dodać, że wszystkie te polityczne gierki są podane w bardzo przystępny i przyjemny sposób. Duża w tym zasługa Sorkisa, który napisał znakomity scenariusz. Błyskotliwe, pełne dynamizmu i ciętego języka dialogi sprawiają, że film ogląda się jednym tchem. Masa humoru, inteligentnego humoru sprawiała, że momentami brechtałem się bardziej niż na zwykłych komediach, które docelowo mają śmieszyć, a najczęściej są tylko żenującymi gniotami.

Oddzielny akapit warto również poświęcić aktorom, bo to co oni wyprawiają przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Tom Hanks, którego nigdy nie stawiałem obok najlepszych współczesnych aktorów zagrał co prawda bardzo dobrze, jednak to nie on jest tutaj głównodowodzącym. Od pierwszego pojawienia się na ekranie Hoffmana, korona zmienia miejsce i to właśnie on zostaje nowym królem. Charyzma, humor, oryginalność i jego naturalny magnetyzm. Każde wypowiedziane słowo to cud i miód. Gust Avrakotos, agent operacyjny CIA w interpretacji Hoffmana to istne opus magnum. Dodajmy do tego Amy Adams i Julię Roberts. O ile klasa Amy Adams jest znana to Julia podobnie jak Hanks nigdy nie była obiektem moich westchnień. Tutaj jednak całkiem zgrabnie poradziła sobie w roli hipokrytki, kobiety kreującej się na osobę żyjącą według pewnych zasad i wartości, a tak naprawdę nie mającej szacunku dla siebie samej.

Wojna Charliego Wilsona oczywiście w jakimś tam stopniu gloryfikuję Amerykanów, ale nie obca jest w filmie także krytyka. Muszę również napisać, że nie jest to film dla wszystkich. Osoby, które chcą widzieć akcje i wojskowe interwencje będą zawiedzeni. Jest to raczej kino dialogu, znakomitego dialogu, na którym opiera się cały film Nicholsa.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Teksańczycy o długich włosach i szaleni szpiedzy: kompletowanie obsady — Wojna Charliego Wilsona to drugi film, podczas realizacji którego Mike Nichols współpracuje z Julią Roberts i Philipem Seymourem Hoffmanem. Roberts przyznaje, że postać Herring zupełnie różni się od bohaterek, które do tej pory grała. „To niezwykły scenariusz. Taki soczysty i pełen głębi. Joanne to postać pełna energii i dosyć enigmatyczna. Jest przy tym pełna... zobacz więcej

Komentarze 4

Avatar square 200x200

Redox 2009-08-31 6

6/10 – Całkiem to przyjemne i nie do końca głupie, opowiedziane ze sporym dystansem, tak że można wydarzenia ukazane w filmie odbierać uniwersalnie. Na dość spory plus błyskotliwy, ironiczny, a momentami refleksyjny scenariusz z b. dobrymi dialogami.

juskowiak 2008-02-24 9

Bardzo interesująco historia. – Niesamowite jak jeden amerykański kongresmen potrafił wpłynąć na historie kilku państw. Pomógł, a potem i tak wszystko obróciło sie przeciw Stanom Zjednoczonym. Przerażające jest, że tacy ludzie pociągają za sznurki. Wilson zdaje się być zwykłym karierowiczem, który zaangażował się w ten konflikyt dzeki namowom bogatej kochanki. Na co dzien mial ciekawsze zajecia. Podobał mi się humor, nie rakuje scen z sarkazmem, ’pieprzykiem". Film jest obowiazkowa lektura dla kinomaniakow interesujacych sie polityka i historia.
Seymur przycmil Hanksa i Roberts.
7+/10.

majak01 juskowiak 2009-06-17 7

Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Bardzo ciekawa historia, opowiedziana w rzetelny sposób. Gra aktorska na bardzo wysokim poziomie. Wszystko tworzy piękną całość, którą się lekko i z zaciekawieniem ogląda. Polecam. 7/10

nowosz 2008-02-22 10

Polecam!!! 9/10 – Bardzo dobry film na faktach. Niektóre sceny troszkę tandetne ( zestrzelenie pierwszych 3 śmigłowców ) jednak rewelacyjna gra Toma Hanksa rekompensuje wszystkie niedociągnięcia. Film ten to dobra lekcja współczesnej historii przedstawiona w sposób ciekawy, momentami śmieszny. Refleksyjne zakończenie powoduję, że widz zaczyna się zastanawiać co rzeczywiście wydarzyło później w Afganistanie. Dlaczego kraj, któremu Ameryka tak pomagała, który był symbolem otwartej walki z komunizmem stał sie po 11 września jego największym wrogiem. Dlaczego Ameryka bez problemu wydawała miliony dolarów na walkę, a nie chciała wydać nawet jednego miliona na edukację i infrastrukturę po wojnie.Poruszany też jest ciekawy wątek współpracy Izraela z krajami islamskimi w celu szmuglowania broni do Afganistanu. Film na prawdę bardzo dobry. Polecam wszystkim. 9/10

Współtworzą