Krzyk 4 2011

Scream 4

Sidney Prescott (Neve Campbell), przed laty wplątana w serię makabrycznych zabójstw, przyjeżdża do Woodsboro, gdzie miały miejsce okropne wydarzenia. Sidney spotyka w mieście szeryfa Deweya Rileya (David Arquette) oraz dziennikarkę, a dziś pisarkę Gale Weathers (Courteney Cox Arquette). Oboje również przeżyli ten krwawy… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 28 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

David Arquette
jako Dewey Riley
Neve Campbell
jako Sidney Prescott
Courteney Cox
jako Gale Weathers-Riley
Emma Roberts
jako Jill Roberts
Hayden Panettiere
jako Kirby Reed
Anthony Anderson
jako Perkins, zastępca szeryfa
Adam Brody
jako Hoss, zastępca szeryfa
Rory Culkin
jako Charlie Walker
Mary McDonnell
jako Kate Roberts
Marley Shelton
jako Judy Hicks, zastępczyni szeryfa
Alison Brie
jako Rebecca Walters
Marielle Jaffe
jako Olivia Morris

Fabuła

Sidney Prescott (Neve Campbell), przed laty wplątana w serię makabrycznych zabójstw, przyjeżdża do Woodsboro, gdzie miały miejsce okropne wydarzenia. Sidney spotyka w mieście szeryfa Deweya Rileya (David Arquette) oraz dziennikarkę, a dziś pisarkę Gale Weathers (Courteney Cox Arquette). Oboje również przeżyli ten krwawy koszmar, zgotowany mieszkańcom Woodsboro przez tajemniczego zabójcę.. Niestety, pojawienie się Sidney sprowadza także mordercę. Nie tylko ona sama, ale jej przyjaciele oraz całe miasteczko znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. opis dystrybutora

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
nastolatek, piękna kobieta, liceum

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-04-15 (kino), 2011-04-11 (świat), 2011-10-06 (dvd)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Project Z (USA) (fałszywy tytuł roboczy)
Scre4m (USA) (tytuł na plakacie)
Scream 4: Next Generation (Japonia)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
111 minut
Budżet
40 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 26 wiadomości

Recenzje

Dostaliśmy nie tylko solidną kontynuację kultowego już cyklu, ale jeden z lepszych teen-slasherów ostatnich lat w ogóle! 8

Od ostatniej części Krzyku minęło 11 lat, tyleż samo przyszło nam czekać na jego czwartą już odsłonę. Nadzieje, jak i obawy, były ogromne. W końcu formuła cyklu była już na wyczerpaniu. Czy można było zatem liczyć na solidny film, który nie będzie wyłącznie odcinał kuponów od kultowej już serii? Tego nie wiedział nikt, ale czas przyniósł odpowiedź na to pytanie.

Przy okazji trasy promocyjnej swojej nowej książki, Sidney Prescott (Neve Campbell) po 10 latach odwiedza ojczyste Woodsboro. Spotyka starych znajomych, Gale (Courteney Cox) i szeryfa Deweya (David Arquette). Jednocześnie wracają wspomnienia tragicznych wydarzeń, jakie przed laty rozegrały się w tym sennym miasteczku. Wszystko to jednak zdaje się być już tylko częścią mrocznej i nieprzyjemnej przeszłości. Ale czy aby na pewno? Wraz z pojawieniem się Sidney, rozpoczyna się kolejna seria morderstw...

Wes Craven jest reżyserem bardzo nierównym. Naprzemiennie kręci filmy dobre i złe. Wystarczy tylko wspomnieć ostatnie lata, kiedy to najpierw uraczył nas bardzo słabą Przeklętą, by za niedługo zaoferować nam świetne i pełne napięcia Red Eye. Podobnie ma się sprawa ze Zbaw mnie ode złego i Krzykiem 4. W tym momencie zapewne już wiecie, który z tej dwójki jest filmem udanym (a już z pewnością ci, którzy mieli wątpliwą przyjemność obejrzeć ten pierwszy tytuł). Zgadza się, najnowsze dzieło Cravena bez wątpienia nie szarga dobrego imienia serii.

Czwarty Scream to produkcja dość nietypowa z tego względu, iż jest requelem. Czyli remakiem i sequelem w jednym. Twórcy nie tylko kontynuują znaną historię, ale poniekąd ją restartują. Mamy więc podobny schemat, co w części pierwszej, ale na nowych zasadach, jak informuje nas jedno z haseł reklamowych. W końcu skoro mamy nową dekadę, to i zdałoby się wprowadzić nowe reguły. Taki zwariowany restart serii jest o tyle dobry, że widz, który nie jest zaznajomiony z cyklem, bez problemu odnajdzie się w jego najnowszej odsłonie.

Podobała mi się droga jaką obrali twórcy. Zamiast na siłę kręcić kolejny, pseudo poważny slasher, uciekli oni w prześmiewczy ton i zabawę z widzem. Już od pierwszych minut produkcja się z nami drażni, serwując nam film w filmie, który z kolei również nie jest filmem właściwym. Nie ukrywam, że w trakcie trwania tych scen uśmiech nie schodził mi z twarzy. Przyczyniły się do tego także błyskotliwe dialogi, którymi były one okraszone, a które stanowiły swego rodzaju komentarz na temat stanu współczesnego kina grozy. Oberwało się modzie na remaki i sequele, ale i współczesnym horrorom w ogóle, które zamiast straszyć jedynie obrzydzają (padły nawet konkretne tytuły). Przy tym wszystkim panowie mieli spory dystans również do siebie samych, gdyż w całej tej krytyce nie szczędzili nawet własnej serii. Dość powiedzieć, że w pewnym momencie pada kwestia w stylu "od 1996 gatunek stoi w miejscu". Nie muszę chyba nikomu przypominać, że w tym właśnie roku premierę miał pierwszy Krzyk. Wychodzi na to, że skrytykowane zostały także kolejne części, którym brakowało już tej świeżości, jaką emanował oryginał. Zresztą nie tylko horrorom się tutaj obrywa, ale mediom i kulturze informacyjnej w ogóle. Na wszelkich Twitterach i innych Facebookach nie zostawiono suchej nitki. Trafnie podsumowano także współczesny show-biznes. Nie trzeba posiadać żadnego talentu, aby zostać sławnym, wystarczy, że spotka cię coś... (tu powinno być wulgarne słowo wypowiedziane przez jedną z bohaterek, ale cenzura obowiązuje) ekhem... zwariowanego. Twórcy świadomie i umiejętnie bawią się też samą konwencją. Najpierw wytykają wyświechtane reguły, którymi cechują się teen-slashery, by za chwilę się do nich zastosować.

W filmie standardowo już nie mogło zabraknąć nawiązań do klasyki kina grozy. Przewijają się one niemal na każdym kroku, czy to w formie dialogów, plakatów, czy też samych scen. Krzyk 4 jest ich pełen, choć nie zawsze są one widoczne na pierwszy rzut oka/ucha. W zasadzie tylko od widza zależy, jak dobrze zna gatunek i ile odniesień zdoła wychwycić.

Zastanawiacie się jednak, czy film oferuje coś więcej poza licznymi nawiązaniami i prześmiewczym charakterem. Jak najbardziej tak. Po pierwsze, ciekawy scenariusz i dobrze rozpisane dialogi. Po drugie, dobre tempo i sporo napięcia w scenach z udziałem Ghostface'a. Po trzecie, liczne sceny mordów, które są na tyle stonowane, by przesadnie nie epatować obrzydliwością, ale na tyle krwawe, że nikt nie powinien narzekać. Po czwarte, dobre aktorstwo i znanych nam bohaterów, których miło jest znów zobaczyć. Po piąte, mordercę, którego tożsamości raczej nie będziemy w stanie przewidzieć aż do ostatnich minut, choć to akurat zawsze był element rozpoznawczy serii. No i na koniec, świetną wpadającą w ucho muzykę, której słucha się z przyjemnością.

Nie obeszło się natomiast bez wad. Przede wszystkim razi nieumiejętne stosowanie humoru, które chwilami psuje świetnie budowane napięcie. Rzucanie głupich tekstów przez bohaterów w chwili ich śmierci zwyczajnie tu nie pasuje, pomimo całej, dość lekkiej i młodzieżowej atmosfery. Craven zawsze miał z tym kłopot i doprawdy niewiele jego filmów pozbawionych jest tego mankamentu. Dziwi natomiast, że przy tak głośnym tytule, jakim jest Krzyk nikt nie naniósł końcowych poprawek, które wyeliminowałyby ten problem. Kolejna sprawa to przekoloryzowanie pewnych scen, w tym także pod względem aktorskim. Rozumiem, że w filmie jest dużo humoru i naśmiewania się z różnych rzeczy, ale bądź co bądź, film komedią nie jest, dlatego takie przeszarżowane momenty najzwyczajniej w świecie rażą. Nie są to jednak na tyle poważne wady, by znacząco wpłynęły na odbiór samego filmu.

Nie ma wątpliwości, że gatunek, jakim jest slasher w ostatnich latach ledwo zipie. W kółko powtarzane schematy, masa brutalnych scen, które mają zastąpić brak klimatu i płytkie scenariusze z pewnością nie wróżą mu dobrze na przyszłość. Krzyk 4 jest pod tym względem inny, choć to sequel, to wydaje się być całkiem świeży, a przynajmniej stara się sprawiać takie wrażenie. Być może swój sukces zawdzięcza temu, że został zrobiony z dystansem, a może dlatego, że twórcy, tak jak i my, dostrzegają negatywne trendy, jakie dotknęły kino grozy, lub też po prostu polubiliśmy bohaterów serii. Jedno jest pewne, tym razem Craven nie zawiódł. Dostaliśmy nie tylko solidną kontynuację kultowego już cyklu, ale jeden z lepszych teen-slasherów ostatnich lat w ogóle. Kto nie miał okazji obejrzeć filmu w kinie, może nadrobić to niedopatrzenie dzięki wydawnictwu Tim Film Studio, które niedawno wypuściło Krzyk 4 na rynek DVD. Polecam, naprawdę warto.

Autor: Marcin Kargul

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Nowi na pokładzie — Oprócz doskonale znanych postaci, na planie pojawili się nowi bohaterowie, grani przez obiecujących aktorów, liczących zapewne, że tytuł „Krzyk”, jak dla wielu ich poprzedników, stanie się dla nich trampoliną do sławy. Emma Roberts (Hotel dla psów, Walentynki) wcieliła się w kuzynkę Sidney, Jill, związaną z miejscowym „złotym chłopcem” Trevorem Sheldonem, granym... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 3 powiązane

Komentarze 17

Avatar square 200x200

jacks 2011-11-07 4

4/10 – Craven podsunął mi ocenę w tytule – Obejrzałem z sentymentu i paru zasłyszanych opinii, że nie jest najgorzej. I rzeczywiście nie jest najgorzej, ale dobrze też niestety nie… Gdyby ten film powstał w latach 90. wybaczyłbym głupotę scenariusza i wprost debilne zachowania bohaterów. Modlę się żeby nie zdecydowano się na produkcję piątki…

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Adam_Siennica jacks 2011-11-07 7

Nie zgodzę się – według mnie najlepsza komedia 2011 roku!

jacks jacks 2011-11-07 4

Jeśli patrzeć od tej strony to masz rację ;)

Adam_Siennica jacks 2011-11-07 7

Ale na ten film nie można patrzeć od żadnej innej strony. Przecież od początku była mowa, że "Krzyk 4" to pastisz horrorów i naśmiewanie się ze wszelkich stereotypów gatunku i wszystko się zgadza. Ja się popłakałem ze śmiechu, więc dla mnie ok.

Quagmire jacks 2011-11-07 8

Cała seria jest pastiszem więc trudno o zaskoczenie przy czwórce, z tym, że Krzyk 3 maksymalnie przegiął w stronę komedii a Krzyk 4 wraca na właściwe tory wyznaczone przez pierwsze dwie części. Jeśli ktoś ma wątpliwości to niech obejrzy Krzyk 1, 2 i 3 po latach.

ferhin2 2011-08-08 6

oj średnio – jak dla mnie Craven się skończył i powinien zająć się czymś innym, zero jakiejkolwiek grozy, przypominało to bardziej "Scary Movie" niż "Scream". Nie zmienia to faktu, że da się obejrzeć ale nic po za tym.

Trophy 2011-06-25 6

"Nie igraj z oryginałem" – Tak powiedział jeden z bohaterów 4 części i miał rację. Jak napisałam wcześniej, obejrzałam z sentymentu i ciekawości. Początek dosyć ciekawy, bo inny. Przyznam się, że PRAWIE do samego końca nie domyśliłam się kto może być zabójcą.
Porównując wszystkie 4 części, to na pewno 1 i 2 są najlepsze, a 3 i 4 średniawe, ale da się obejrzeć. To i tak nie zmienia faktu, że jest to mój ulubiony slasher z dzieciństwa. W niektórych momentach, można by rzec, idiotyczny, ale taki już jego urok.

Quagmire Trophy 2011-07-10 8

Bardzo dobra część. Nie wiem jakim cudem Craven ma aż takie wahania formy, ale udało mu się zrehabilitować za koszmarne "My Soul to Take". Znowu mamy świetne balansowanie między horrorem a komedią, wyśmiewanie horrorowych schematów aby potem ostentacyjnie skierować film na ich tory (scena w podziemnym garażu i wiele innych) oraz całą masę nawiązań do klasyki i poprzednich części.

Bawiłem się świetnie, nadal nie jest to poziom genialnej jedynki, ale zdecydowanie po przeciętnej dwójce i słabiutkiej trójce jest to najlepsza kontynuacja w serii. 8/10

SPOILER Z JEDYNKI
Szkoda tylko, że znowu nie udało się powtórzyć charyzmatycznych ról Ulricha i Lillarda, ale to kto jest mordercą zdołało mnie zaskoczyć. Szkoda, że motywacje nie były tak klarowne jak w jedynce, ale przynajmniej bardzo pasowały do naszych czasów.

MJ_MARTINO 2011-04-18 7

Screammmmm 4 – Powiem tak a raczej napiszę że.. jestem pozytywnie i miło zaskoczony :)
Tak naprawdę spodziewałem się kolejnego odgrzewanego kotleta .. tego samego schematu itp..
A tu jest element zaskoczenia.. scenariusz jest dobrze napisany aktorzy graja dobrze. Oczywiście jest kilka śmiesznych scen i bynajmniej ja zauważyłem kilka rażących błędów.
SPOILER NIE CZYTAĆ NIŻEJ!
np. Policjant dostaje nożem w głowę widać że cały mu wszedł.. i jeszcze chodzi i gada ;o Prawdopodobnie ta scena miała być jedną z tych śmiesznych no ale nie wyszło..
Kolejna rzecz to niezniszczalna Sydney Prescott prawie jak Machael Mayers ma kilka żyć ;D tak by się mogło zdawać.
KONIEC SPOILERÓW

Tak więc reasumując można iść do kina nie będziecie zawiedzeni jest to naprawdę dobra kontynuacja nawet mam wrażenie że jest lepsza niż część 3.
W mojej ocenie zasłużone mocne 7/10 (+1 za sentyment do serii całej)
Polecam!

Quagmire MJ_MARTINO 2011-07-10 8

SPOILER
Moim zdaniem wyszło… Fuck Bruce Willis! :) A niezniszczalność to już tradycja w tej serii, Craven robi głupi horror dla nastolatków jednocześnie nabijając się z głupich horrorów dla nastolatków.

caryca84 2010-10-20

I po co dalej w to brnąć? – Każdy kolejny Krzyk był gorszy od poprzedniego i właściwie był komedią. Dla mnie istnieje tylko jedynka. Zamiast wymyślić coś nowego, będą chcieli zarobić na sławie samego cyklu.

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Trophy caryca84 2010-10-20 6

Z sentymentu obejrzę czwórkę. No i Wes Craven reżyseruje, miejmy nadzieję, że będzie tak dobry jak jedynka. Przynajmniej powracają znane twarze – Campbell, Cox i Arquette. Niby przewidywalny slasher, ale lubię to niego wracać.

alexis caryca84 2011-04-14

A mnie denerwuje jeszcze inny aspekt – to byla trylogia. Wszystko zamknelo sie w czesci trzeciej, po co wiec nastepna?
A poza tym… zwiastun wyglada jak teen slasher. :(

muniez1 caryca84 2011-04-14

podobno ma być to początek kolejnej trylogii "Krzyku"
za pewne będzie kiepski ale jak to "Trophy" opisał "z sentymentu obejrzę"

micamic caryca84 2011-08-10

Nie przychodzi mi do głowy żadne wyszukane słowo za wyjątkiem "denny". 3/10
Bawią mnie filmy Cravena ale ten był jednym z najgorszych. SPOILER *Jedyny fajny moment był wtedy, gdy Jill sama się masakrowała, chcąc upozorować się jako ofiarę. *SPOILER
Tyle górnolotnych zapowiedzi, że ta część będzie inna, że będzie prowadzona inteligentna i wielopoziomowa gra z widzem, a tu kompletna klapa.

Quagmire caryca84 2011-08-10 8

Zaznacz szybko SPOILER bo zdradziłeś zakończenie!!!! A co do filmu to świetny horror komediowy ale w polskim Internecie jak zwykle nie czują takich klimatów.

micamic caryca84 2011-08-10

> Quagmire o 2011-08-10 09:40 napisał:
> A co do filmu to świetny
> horror komediowy ale w polskim Internecie jak zwykle nie czują takich klimatów.

Świetny komediowy horror to Martwica Mózgu, Shaun of the Dead czy Drag me to Hell.
W Krzyku 4 można się doszukać kilku "smaczków" takich jak projekcja niby-filmu Rodrigueza z Marley Shelton w roli głównej (która faktycznie występowała u Rodrigueza w Sin City czy w Grindhouse 2 Planet Terror), gra w filmowy quiz z mordercą, czy liczne autocytaty lub nawiązania. Ale to wszystko za mało, ponieważ jeśli już gościł uśmiech na mojej twarzy – był to zazwyczaj uśmiech politowania. Ponad wszystko przeważała jednak nuda.

Współtworzą