Baby Love 2008

Comme les autres

Są perfekcyjną parą. Prawie perfekcyjną… Emmanuel chce mieć dziecko, Philippe nie chce. Pewnego dnia Emmanuel postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, ryzykując utratę Philippe’a. Ale jak zrobić dziecko, kiedy rodzicami mają być dwaj mężczyźni?

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 2 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Lambert Wilson
jako Emmanuel François Xavier "Manu" Bernier, lekarz
Pilar López de Ayala
jako Josefina Maria "Fina" Paredes
Pascal Elbé
jako Philippe
Anne Brochet
jako Cathy
Andrée Damant
jako Suzanne
Florence Darel
jako Isa
Marc Duret
jako Marc
Liliane Cebrian
jako Matka Finy
Luis Jaime Cortez
jako Ojciec Finy
Catherine Erhardy
jako Pani Charpentier, pracownica socjalna
Eriq Ebouaney
jako Pracownik socjalny
Agathe Chouchan
jako Lesbijka

Fabuła

Są perfekcyjną parą. Prawie perfekcyjną… Emmanuel chce mieć dziecko, Philippe nie chce. Pewnego dnia Emmanuel postanawia wziąć sprawy w swoje ręce, ryzykując utratę Philippe’a. Ale jak zrobić dziecko, kiedy rodzicami mają być dwaj mężczyźni? opis dystrybutora

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2009-05-29 (kino), 2008-09-03 (świat)
Dystrybutor
Vivarto
Kraj produkcji
Francja
Inne tytuły
Baby Love (Francja) (tytuł roboczy)
Gaybi boom (Francja) (tytuł roboczy)
Une femme dans ma vie (Francja) (tytuł roboczy)
Czas trwania
90 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Pressbook

Aktorzy — Lambert Wilson Urodził się 3 sierpnia 1958 roku w Neuilly-sur-Seine we Francji. W 1977 roku ukończył Drama Centre w Londynie. Ma na swoim koncie ponad 130 ról filmowych i telewizyjnych. Międzynarodową sławę przyniosła mu drugoplanowa rola Merowinga w filmach "Matrix Reaktywacja" (2002) i "Matrix Rewolucje" (2003). Debiutował w uhonorowanym trzema Oscarami dramacie... zobacz więcej

Komentarze 1

Avatar square 200x200

kamaagnes 2009-09-28 6

Baby love – Po obejrzeniu stwierdzam,że film jest wart obejrzenia. Kino europejskie różni się od amerykańskiego i to już jest jego plus. Historia nie przesłodzona ani zbytnio nie przejaskrawiona. Polecam

Współtworzą