Nikomu ani słowa 2001

Don't Say a Word

Ceniony, nowojorski psychiatra, Dr Nathan Conrad (Michael Douglas) odkrywa z przerażeniem, że jego córeczka została w nocy porwana z apartamentu. Brutalni kidnaperzy nie chcą pieniędzy, w zamian za uwolnienie dziecka żądają, aby Nathan skłonił osiemnastoletnią Elisabeth (Brittany Murphy), od dziesięciu lat pogrążoną w katatonii… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 24 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Michael Douglas
jako Dr Nathan R. Conrad
Paul J.Q. Lee
jako Mężczyzna z komórką
Sean Bean
jako Patrick Koster
Lorli Villanueva
jako Chinka
Brittany Murphy
jako Elisabeth Burrows
Skye McCole Bartusiak
jako Jessie Conrad
Jennifer Esposito
jako Det. Sandra Cassidy
Shawn Doyle
jako Russel Maddox
Famke Janssen
jako Aggie Conrad
Oliver Platt
jako Dr Louis Sachs
Guy Torry
jako Dolen
Victor Argo
jako Sydney Simon

Fabuła

Ceniony, nowojorski psychiatra, Dr Nathan Conrad (Michael Douglas) odkrywa z przerażeniem, że jego córeczka została w nocy porwana z apartamentu. Brutalni kidnaperzy nie chcą pieniędzy, w zamian za uwolnienie dziecka żądają, aby Nathan skłonił osiemnastoletnią Elisabeth (Brittany Murphy), od dziesięciu lat pogrążoną w katatonii pacjentkę by wyjawiła pewien sześciocyfrowy kod. Jeśli nie dostaną tego, czego chcą - zabiją córkę Nathana. Nathan zdaje sobie sprawę, że porywacze śledzą każdy jego ruch, może więc liczyć wyłącznie na siebie. Nie ma innego wyjścia, jak w pojedynkę stawić czoła największemu koszmarowi w całym swym dotychczasowym życiu. opis dystrybutora

Gatunek
Kryminał, Thriller, Dramat
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, inwazja, policja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2001-12-07 (kino), 2001-09-24 (świat), 2002-12-04 (dvd)
Dystrybutor
Syrena Films
Wytwórnia
Regency Enterprises
Village Roadshow Pictures
NPV Entertainment (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
Australia, USA, Szwajcaria, Kanada
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
113 minut
Budżet
50 000 000 USD

Recenzje

Sprawny technicznie powielacz schematów. 6
  • 2007-01-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Zawsze zastanawiał mnie fenomen thrillerów. Co ludzie widzą w "filmach z dreszczykiem"? I co ja w nich widzę...? I chyba znam odpowiedź na to pytanie po obejrzeniu filmu pt. Don't Say a Word.

Osobiście nie umiałabym zostać w pełni usatysfakcjonowana tego typu produkcjami, do jakich zalicza się omawiany film. Don't Say a Word jak i każdy inny czysty gatunkowo thriller jest jednorazowego użytku. I nie chodzi tylko o to, że oglądając go po raz wtóry nie zadziwia, nie wywołuje emocji, przez co staje się zwyczajnie nudny. Mam tu na myśli głównie to, że nie pozostawia po sobie żadnego śladu w głowie pod postacią rozważań, czy przemyśleń. Żadnego przesłania.

Film może być świetnie wyreżyserowany, pięknie zagrany, z zapierającymi dech w piersiach obrazami, a i tak nigdy nie będzie wstanie dorównać klasykom kinematografii, mimo że frekwencja w salach kinowych może być zadziwiająco wysoka. Bo to jest właśnie kino dla mas. Niewymagających zbyt wiele mas. Taka produkcja może co najwyżej osiągnąć miano mistrza, ale tylko w swojej klasie.

Choć filmu Don't Say a Word nie uważam za dzieło sztandarowe i godne do naśladowania, to nie można nazwać mnie jego przeciwnikiem. Ów obraz ogląda się przyjemnie, gdy z góry nie mamy co do niego zbyt wielkich oczekiwań przy jednoczesnym spełnieniu estetycznych wymagań. Trzyma w napięciu, sceny dzieją się w charakterystycznym dla tego gatunku chłodnym, odbarwionym i przyśniedziałym półmroku. Momentami razi jednak głupotą, jak np. w scenie, gdy Elizabeth wyjawia upragniony przez Patricka Kostera 6-cio cyfrowy ciąg liczb. Nie w poprawnej kolejności, jednak jak gdyby widziała je w lustrzanym odbiciu. A skąd to lustrzane odbicie się wzięło? To chyba największa zagadka tego filmu… Inną, nie mniej intrygująca zagadką było pojawienie się ni stąd, ni zowąd meksykańskiej kucharki w domu Conradów, czy postać detektyw Cassidy.

Do tego dochodzi jeszcze główny bohater – Dr Nathan R. Conrad. Jemu nic do zarzucenia nie mam. Gorzej już z odtwórcą tej postaci – Michaelem Douglasem. Jak dla mnie jest to już aktor „minionej epoki”, który bez najmniejszego uszczerbku dla hollywoodzkiego świata mógłby spokojnie odejść na zasłużoną emeryturę, gdzie nie nudziłby tym samym zestawem min, tą samą mechaniczną gestykulacją pozbawioną jakiejkolwiek głębi. Na szczęście ten niż równoważy świeża krew jaką niewątpliwie jest Brittany Murphy grająca osiemnastoletnią Elizabeth Burrows. Nie dziwię się, że psychiatrzy dali się nabrać na jej grę i udawanie co rusz nowych chorób psychicznych. Ja też się nabrałam.

Don't Say a Word nie wyróżnia się niczym szczególnym. Wręcz przeciwnie – powiela tylko wcześniej widziane schematy, przez co jest dość mocno przewidywalny.

4 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Jose0 2011-06-18 8

Ciekawy thriller – Bardzo ciekawy thriller, ładnie trzyma w napięciu, ale pewnie gdybym obejrzał ten film drugi raz nie wciągnąłby mnie tak bardzo.

Współtworzą