Buty nieboszczyka 2004

Dead Man's Shoes

Richard (Paddy Considine) zawsze chronił swojego prostodusznego, młodszego brata Anthony'ego (Toby Kebbell). Jednak kiedy Richard opuszcza swoją wioskę, aby wstąpić do wojska, Anthony'ego "przejmuje" Sonny (Gary Stretch) - okrutny delaer narkotyków i jego gang, którzy nie bedą mieli nad nim litości. Richard musi wrócić, aby… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Paddy Considine
jako Richard
Gary Stretch
jako Sonny
Toby Kebbell
jako Anthony
Jo Hartley
jako Jo
Seamus O'Neill
jako Duży Al
Stuart Wolfenden
jako Herbie
Paul Sadot
jako Tuff
Paul Hurstfield
jako Mark
Emily Aston
jako Patti
George Newton
jako Cygan John
Neil Bell
jako Soz
Craig Considine
jako Craig, syn Mark'a

Fabuła

Richard (Paddy Considine) zawsze chronił swojego prostodusznego, młodszego brata Anthony'ego (Toby Kebbell). Jednak kiedy Richard opuszcza swoją wioskę, aby wstąpić do wojska, Anthony'ego "przejmuje" Sonny (Gary Stretch) - okrutny delaer narkotyków i jego gang, którzy nie bedą mieli nad nim litości. Richard musi wrócić, aby wyrównać rachunki. maciu

Gatunek
Thriller
Słowa kluczowe
krew, zemsta, morderstwo, sadyzm zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2004-08-20 (świat)
Kraj produkcji
Wielka Brytania
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
86 minut

Recenzje

Wydawałoby się, że w kinie grozy łatwo wykorzystać motyw zemsty. 8

Ot, wystarczy wysmażyć prostą historyjkę o zamaskowanym zabójcy, który - powiedzmy - bierze odwet na rówieśnikach za krzywdy doznane w liceum... Powstaje pytanie: czy motyw zemsty tak gęsto wykorzystywany w największych nawet klasykach horroru może być jeszcze przedstawiony w sposób świeży i oryginalny?

Powalające na kolana brytyjskie dzieło Shane'a Meadowsa "Buty nieboszczyka" stanowi odpowiedź jak najbardziej twierdzącą. Historia ma miejsce w czasach nam współczesnych, gdzieś w zapomnianym przez Boga małym miasteczku, gdzie życie płynie leniwie wśród stonowanej zieleni angielskich wzgórz. Richard, jeden z głównych bohaterów opowieści, wraca z wojska, by dowiedzieć się o krzywdzie, jaką jego upośledzonemu bratu Anthony'emu wyrządzili tutejsi pseudogangsterzy. Grupka domorosłych przestępców wydaje się tak naprawdę mało szkodliwa, jednak Richard nie zamierza im popuścić. Wściekłość aż w nim wrze - mimo że na zewnątrz stara się zachować stoicki spokój. Z przerażającą determinacją i godną podziwu precyzją realizuje swój diabelski plan, który zaprowadzi wszystkich do przewrotnego i tragicznego końca.

Brytyjski reżyser mistrzowsko przeplata ze sobą elementy swoistej groteski, typowo angielskiej melancholii, przerażającego horroru i chwytającego za serce dramatu. "Buty nieboszczyka" otwierają nostalgiczne retrospekcje ukazujące nam dzieciństwo i dorastanie Richarda i chorego na porażenie mózgowe Anthony'ego. Przybrudzona taśma filmowa i stonowane kolory razem z delikatnymi dźwiękami gitary akustycznej subtelnie wprowadzają nas w klimat tego niezwykłego filmu. Sceny spaceru dorosłych już Richarda i Anthony'ego to po prostu mistrzostwo. Usypiająca atmosfera pozornej sielskości została tu oddana idealnie. Cała akcja filmu często jest przeplatana niesamowitymi w swej prostocie rozmowami braci na tle zimnego i nieco wyblakłego krajobrazu Anglii. Senna atmosfera co i rusz przerywana jest jednak przez mocne uderzenia, kiedy to Richard realizuje swoją zemstę. Domagacie się zamaskowanego zabójcy? Pojawi się i ten motyw, wystarczy cierpliwie poczekać. Złaknieni paru krwawszych scen? I te znajdą się w "Butach nieboszczyka". Jednak nie o tanie chwyty w postaci lejącej się posoki i wymyślnego przebrania mordercy w filmie Meadowsa chodzi. Reżyser pokazał nam, jak wykrzesać nutę refleksji z gatunku, który ma odgórne zadanie straszyć tudzież wywoływać dreszcze. Pokazał ciekawą realizację koncepcji "Po zemście zostaje tylko pustka". Minimalizm, jaki przy tym zastosował, pojawia się nie tylko w obrazie, ale i w muzyce. Delikatna gitara akustyczna plus lekko zachrypnięte wokale, a także wywołujące ciarki na plecach zaśpiewy chóralne pod koniec filmu to strzał w dziesiątkę.

Autor recenzji: Kamil "Skolmon" Skolimowski

3 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Toby Kebbell dołączył do obsady dopiero jeden dzień przed rozpoczęciem zdjęć. zobacz więcej

Komentarze 8

Avatar square 200x200

Beznickowy 2008-12-21

KANDYDAT DO KINEMATOGRAFU FDB – “Buty nieboszczyka” są rozpatrywane jako film godny polecenia przez DKF. Obejrzyj film, wyraź o nim swoją opinię poniżej i zdecyduj w tym temacie, czy jest wart polecenia.

Głosowanie trwa do 10 stycznia 2009 roku.

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
majron Beznickowy 2008-12-21 10

“Buty nieboszczyka” to niesamowity film, w którym zaciera się granica między rzeczywistością, a subiektywnymi wyobrażeniami głównego bohatera. Motyw zemsty jest już bardzo stary, ale tutaj wypada nadzwyczaj świeżo, ponieważ został potraktowany bardzo specyficznie. Świetne zdjęcia, gra aktorska (zwłaszcza Paddy Considine) i sugestywny klimat, składają się na dzieło, które warto zobaczyć i zapamiętać.

Czudi Beznickowy 2009-01-03 9

Kinematograf spełnił swoją rolę i podrzucił mi film, który obejrzałem z ogromną przyjemnością i jak rzadko dałem się całkowicie wciągnąć opowiadanej historii.
Urzekły mnie zdjęcia i scenerie które przedstawiają – cudowne widoki, wrzosowiska, farma, stare budynki. Muzyka uzupełnia obraz całości, dopełniając wyspiarskie klimaty.
Sama historia może jest prosta, ale w trakcie filmu mi to nie przeszkadzało. Tu zresztą nie chodzi głównie o fabułę. a sposób w jaki została opowiedziana Nienawiść, zemsta głównego bohatera była wyczuwalna od samego początku, a dzięki odpowiedniej narracji czekałem na każdy nowy element historii.
Zgraja zbirów przedstawiona została jeszcze lepiej. Ich głupota, zachowania (małomiasteczkowi gangsterzy), wzajemne relacje są naturalne i w pełni w nich uwierzyłem.
Zakończenie sprawia mi kłopot. Trochę nie mogłem uwierzyć. Z drugiej strony nie da się powiedzieć jakie będą zachowania osób w tak skrajnych stanach nerwowych.

Na koniec prośba o wyjaśnienie tytułu – coś wspólnego z bratem, ale co?

majak01 Beznickowy 2009-01-03 10

Z tym tytułem to ciężka sprawa- ja to sobie tłumaczę tak, że bohater podąża jakby śladami brata, ale w sumie to tylko moje przypuszczenie i pewnie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

justangel Beznickowy 2009-01-09 7

SPOILERY
Co do filmu, to zagłosowałam na tak ale bez "ochów i achów"
Na początku spodziewałam się jakiejś totalnej kaszany, gdzie głównymi bohaterami jest grupa ćpunów bez mózgu i szczerze nie spodziewałam się, że toto się jakoś rozkręci. Pewnie stąd też duży plus, bo zostałam zaskoczona. Bo tak naprawdę to jak się już obejrzało całość i zna zakończenie, i jak się człowiek zastanowi, to pewnie nie raz widziało się filmy gdzie motywem jest zemsta po śmierci kogoś z rodziny, kto został zamordowany (czy popełnił samobójstwo z czyjegoś powodu) Więc niby nic nowego, a jednak jest zaskoczenie.
Co do reszty – tu kilka minusów: zdjęcia nie są jakieś rewelacyjne, muzyka średnia, gra aktorska też nie wybitna: o ile tych wszystkich typków dobrano całkiem dobrze to rola brata-mściciela nie przekonała mnie do końca.

Hsi_Nao Beznickowy 2009-01-10 7

Mam mieszane uczucia.

Koncepcja filmu jak najbardziej na plus. Jednak sam motyw zemsty jest już dość sporo oklepany ichyba nic nowego już w tym temacie nie można pokazać – choć ostatnia scena dość zaskakująca, choć jak dla mnie sztuczna i zbyt teatralna.
Zdjęcia – cudowne kadry krajobrazów w Derbyshire, ale w momencie, gdy kamera brała na pierwszy plan postaci, stawały się irytujące. I tak samo było z muzyką, która idealnie wpasowywała się w w sceny krajobrazowe, a do całej reszty nie pasowała.

Mnie najbardziej zainteresowało tło filmu – ukazanie miałomiasteczkowej przestępczości. I to jak dla mnie największy plus filmu. Bo sam film, jak dla mnie, bez rewelacji.

majak01 2008-09-19 10

Świetny – Dawno nie oglądałem tak dobrego filmu. Nastrój jaki w nim panuje jest nie do opisania. Świetnie ukazana psychologiczna strona wydarzeń. Bardzo dobre aktorstwo, praca kamery pewnie niektórych wkurzy, ale jak dla mnie jeszcze bardziej podkreślała klimat. Produkcja ta nie należy, jak większość obecnie powstających, do płytkich utworów. Niesie ze sobą przesłanie, mówące nam, że tak na prawdę zemsta niczego nie zmienia, pozostaje tylko pustka i uczucie bycia takim samym, jak osoby które się ukarało. Mówią o tym ostatnie zdania bohatera. Polecam wszystykim! Lekką ręką – 10/10

Trikster majak01 2009-01-06 6

Niestety, ale mi aż tak bardzo film się nie spodobał. Historia była dość daremna, nie mogłem przez nią przebrnąć. Aktorstwo na dość przeciętnym poziomie. Masz rację – praca kamery wkurzała. Film z przesłaniem, ale całość nie pozwala mi na głosowanie na TAK.

Współtworzą