Co ludzie powiedzą? 1990-1995

Keeping Up Appearances

Snobistyczna gospodyni domowa z determinacją usiłuje wspinać się po drabinie społecznej, pomimo więzów łączących ją z rodziną należącą do klasy robotniczej.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Odcinki zobacz wszystkie 45 odcinki

Sezony

Obsada Zobacz pełną obsadę

Patricia Routledge
jako Hyacinth Bucket
Clive Swift
jako Richard Bucket
Judy Cornwell
jako Daisy
Geoffrey Hughes
jako Powolniak
Josephine Tewson
jako Elizabeth Warden
Mary Millar
jako Rose
David Griffin
jako Emmet Hawksworth
Jeremy Gittins
jako Michael, wikary
Marion Barron
jako Żona wikarego
George Webb
jako Tatuś
David Janson
jako Michael, listonosz
Shirley Stelfox
jako Rose

Fabuła

Główną bohaterką serialu, wokół której 'kręci sie' cała akcja jest Hiacynta Bucket. Sama nie zdaje sobie sprawy, że jest 'postrachem' ulicy, wszystkich znajomych i rodziny, bo nigdy nikogo nie słucha i sama wszystko wie najlepiej. Jest natomiast przekonana, że jest osobą szanowaną i zawsze i wszędzie mile widzianą. Z różnicy tych przekonań wynika wiele śmiesznych sytuacji. Każdy kto zna panią Bucket, wie, że 'nie tylko śmierć i podatki są nieuniknione, ale także raz na jakiś czas kolacja przy świecach u Hiacynty'. Anonimowy

Gatunek
Komedia
Słowa kluczowe
listonosz, anglia, gej, relacja ojciec-córka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1990-10-29 (świat), 2007-09-20 (dvd)
Dystrybutor
Best Film
Wytwórnia
British Broadcasting Corporation (BBC)
Kraj produkcji
Wielka Brytania
Inne tytuły
Roy Clarke's Keeping Up Appearances (Australia) (tytuł pełny)
Wiek
od 7 lat
Czas trwania
odc.: 30 minut

Recenzje

Od jednej kolacji przy świecach do drugiej... 10
  • 2006-11-10
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Z brytyjskich seriali komediowych polskim widzom najlepiej znany jest 'Allo 'Allo!. "Co ludzie powiedzą" jest zupełnie inny... Nie chodzi tylko o samą tematykę, ale i o typ humoru. Tu wszystko kręci się wokół jednej osoby, Hiacynty Bucket, snobki, właściwie osoby głupiej, ale przede wszystkim skupionej tylko i wyłącznie na samej sobie i niezdającej sobie sprawy, że jest 'postrachem' całej ulicy, wszystkich znajomych i własnej rodziny. Od 30 lat jej mężem jest Ryszard, człowiek anielsko cierpliwy, który właściwie bez słowa znosi rządy 'pani domu'. Można długo opowiadać o każdym z bohaterów serialu, gdyż jego twórcy dokładnie każdą z nich przemyśleli. Cały serial bardzo na tym zyskuje. Dużym plusem jest też to, że twórcy przestali kręcić serial z chwilą, gdy zabrakło im dobrych pomysłów. Nie pozostawia to niesmaku, a wszystkie odcinki ogląda się z większą lub nieco mniejszą (ale zawsze) przyjemnością. Sposób, w jaki została ukazana główna bohaterka nie sprawia, że widz czuje do niej antypatię. Raczej wydaje mu się śmieszne to, że jedna osoba umie zdominować tak wielu różnych ludzi, z których żaden nie jest w stanie uświadomić jej, że organizowane przez nią kolacje przy świecach to żadna przyjemność dla zaproszonych gości, a sam jej sposób bycia nie jest godny do naśladowania (a wręcz przeciwnie).

Warto obejrzeć ten serial, gdyż ludzi takich jak Hiacynta jest wbrew pozorom bardzo wielu wśród nas. Jeśli samemu ma się kłopot z kimś takim, tym bardziej warto spojrzeć na podobna sytuację 'z boku', jako widz.

Nie każdy oczywiście musi lubić ten typ humoru, w końcu są gusty i guściki, a jeśli ktoś wychował się na tanich, masowo produkowanych serialach 'pseudo-komediowych', opartych jedynie na wygłupach, może nie zrozumieć i nie docenić subtelności tego typu dowcipu.

Co do tłumaczenia tego serialu na język polski, spotkałam się przynajmniej z trzema. Plusem jest tłumaczenie nazwisk i przezwisk (Powolniak, nazwiska chłopaków Róży, np. Piekielniak), gdyż nie każdy zna na tyle dobrze język angielski, żeby w formie oryginalnej nazwiska i przezwiska mogły go dodatkowo śmieszyć. I może jeszcze jedna sprawa, którą można wziąć pod uwagę. Jednym z powtarzających się dowcipów jest wymowa nazwiska Hiacynty. W angielskim 'bucket' znaczy po prostu wiaderko; Hiacynta żąda od wszystkich, aby czytali je z francuska - 'Bouquet'. W tłumaczeniu polskim zastosowano wymianę 'bukiet - żakiet'. Moim zdaniem na snobizm Hiacynty wskazywałaby wymowa po prostu 'Bukiet", którą Hiacynta (w tłumaczeniu na polski oczywiście) mogłaby poprawiać na 'Bouquet', żeby brzmiało bardziej zagranicznie - bo oto jej właśnie chodzi.

Reasumując - największym plusem serialu jest kalejdoskop doskonale wykreowanych bohaterów. Aktorzy, którzy się w nich wcielili, znakomicie wczuli się w swoje role. Dzięki temu postacie opisane na papierze 'ożyły' - wydają się naturalne, 'z życia wzięte'.

5 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Noszoną przez Powolniaka czapkę, grający go Geoffrey Hughes dostał od kierowcy ciężarówki podczas promowania serialu w Nowej Zelandii. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 5

Avatar square 200x200

Karina85 2009-09-13 10

Koniecznie trzeba obejrzeć!!!jak dla mnie 11/10:) Rewelacja przez duże R!!! – Niesamowicie zabawna komedia,świetny humor na poziomie,przekaz każdego odcinka jest nieziemski.Obejrzałam z mężem wszytskie odcinki i często do nich wracamy,bo można się przy nich naprawdę zrelaksować a nie jest to kolejna głupkowa komedyjka tylko naprawde dobry humor z przesłaniem.Hiacynta jest jedyna w swoim rodzaju,jej ruchy,miny i reakcje są tak zabawne że każdy odcinek 30min. mija jak 5min.Szkoda że teraz już się nie robi tak fajnych komedii na poziomie.Ona potrafi sterroryzowac całą okolicę a najzabwiejsze jest to że jest święcie przekonana jaka to ona jest wspaniała,na wszystko ma odpowiedz korzystną dla siebie co powoduje mnóstwo zabawnych sytuacji które często obracają się przeciwko niej.Polecam bo jest to serial do którego oddcinków można wrcać naprawdę wielokrotnie:)

Wodnica79 2009-09-02 10

Świetne – Klasyk angielskich komedii komediowych. Choć tak "na żywo" to taka Hiacynta musi być raczej przekleństwem dla swojego otoczenia. Mistrzowska gra aktorów i świetnie domyślany wachlarz postaci plus dobry humor (nie oparty na debilnych wygłupach) – to moim zdaniem filary tego serialu :-)

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

Przekleństwem? A gdzie tam oni ją kochają tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Mąż Hiacynty to mój ideał faceta.

Camizi Wodnica79 2015-02-17 8

> Mąż Hiacynty to mój ideał faceta.

Bo siedzi cicho i boi się odezwać? xD

A serial bardzo fajny. Najlepszy był Powolniak – wiecznie w tym podkoszulku i puszką piwa w dłoni. :D

Bo siedzi cicho i boi się odezwać? xD

On nie siedzi cicho tylko przytakuje non stop.

Współtworzą