Operacja Piorun 1965

Thunderball

Emocjom nie ma końca, gdy agent 007 wkracza do akcji. Tym razem stawia czoła potężnemu złoczyńcy, który grozi zrównaniem z ziemią całego Miami w razie nie otrzymania ogromnego okupu. Zagrożone są miliony istnień, a ich przyszłość spoczywa na barkach jednego człowieka - Jamesa Bonda...

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 19 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sean Connery
jako James Bond
Claudine Auger
jako Dominique "Domino" Derval
Adolfo Celi
jako Emilio Largo
Luciana Paluzzi
jako Fiona Volpe
Rik Van Nutter
jako Felix Leiter
Guy Doleman
jako Hrabia Lippe
Molly Peters
jako Patricia Fearing
Martine Beswick
jako Paula Caplan
Bernard Lee
jako M
Lois Maxwell
jako Panna Moneypenny
Roland Culver
jako Zagraniczny sekretarz

Fabuła

Emocjom nie ma końca, gdy agent 007 wkracza do akcji. Tym razem stawia czoła potężnemu złoczyńcy, który grozi zrównaniem z ziemią całego Miami w razie nie otrzymania ogromnego okupu. Zagrożone są miliony istnień, a ich przyszłość spoczywa na barkach jednego człowieka - Jamesa Bonda... opis dystrybutora

Gatunek
Przygodowy, Thriller, Akcja

Szczegóły

Premiera
1990-12-29 (kino), 1965-12-09 (świat)
Wytwórnia
Eon Productions
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
007: Thunderball (Australia) (tytuł TV)
Operacja "Piorun" (Polska) (tytuł TV)
Ian Fleming's Thunderball (Wielka Brytania) (tytuł pełny)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
125 minut
Budżet
9 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Pierwotnie piosenkę do filmu nagrał Johnny Cash, ale została ona odrzucona przez producentów. Ostatecznie w filmie słyszymy numer w wykonaniu Toma Jonesa. zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 24 powiązane

Komentarze 2

Avatar square 200x200

Magic 2009-12-19 9

Bond w klasycznej wersji. – "Thunderball" jest dla mnie klasyczną i już kultową pozycją w filmach o Bondzie. Wg mnie Connery najlepiej odgrywał rolę agenta 007. Niektóre sceny mogą nie mieć takiej świeżości jak w 1965 roku i mogą razić niektórych "drętwe" efekty specjalne, lecz trzeba pamiętać że film ma 44 lata. Moja ocena może nie jest obiektywna, ale mam sentyment do tych starych "Bondów" – 9/10.

Mis_Koralgol Magic 2014-02-14 6

Ale i tak myślę że Dr No jest dużo lepszy. Nawet Goldfinger już bardziej mi się podobał (a właśnie sobie zrobiłem sesje :) ).

Jakoś te gadżety są na granicy niedorzeczności, a walka pod wodą przydługawa. Chociaż w Goldfingerze nie pasowało mi DLACZEGO on Bonda zostawił przy życiu (pomijając to żeby film mógł trwać :D – hasło jest mi bardziej przydatny żywy – ale po co – przez cały film Bond mu się nie przydał. Goldfinger burmuszył się jak Bond poznawał jego plan więc to nie dla przechwałki, a cel Bonda – przekuć go do brudnej bomby – czyli śmierć później lub dużo bardziej bolesna.

Wiem że dużo czasu minęło i trochę inne standardy są – teraz dałbym im może i 3-4/10 – przez sentyment mają te 6-7, ale niestety nie więcej.

Współtworzą