Buntownik bez powodu 1955

Rebel Without a Cause

Jim (James Dean) musi przejść szereg prób, by móc wstąpić do gangu Buzza (Corey Allen). Jedną z nich jest udział w szaleńczym wyścigu. Ginie w nim Buzz. W obawie przed zemstą jego przyjaciół Jim wraz z ukochaną i kolegą próbują się ukryć.

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 41 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

James Dean
jako Jim Stark
Natalie Wood
jako Judy
Sal Mineo
jako John "Plato" Crawford
Jim Backus
jako Frank Stark
Ann Doran
jako Pani Carol Stark
Corey Allen
jako Buzz Gunderson
William Hopper
jako Ojciec Judy
Rochelle Hudson
jako Matka Judy
Dennis Hopper
jako Przestępca
Edward Platt
jako Ray Fremick
Steffi Sidney
jako Mil
Marietta Canty
jako Służąca rodziny Crawford

Fabuła

Jim (James Dean) musi przejść szereg prób, by móc wstąpić do gangu Buzza (Corey Allen). Jedną z nich jest udział w szaleńczym wyścigu. Ginie w nim Buzz. W obawie przed zemstą jego przyjaciół Jim wraz z ukochaną i kolegą próbują się ukryć. Redox

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
policja, rodzina dysfunkcyjna, przyjaźń, relacja ojciec-córka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1955-10-27 (świat), 2005-06-10 (dvd)
Wytwórnia
Warner Bros.
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 7 lat
Czas trwania
111 minut
Budżet
1 500 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Ponadczasowa wizja buntownika, czyli klasyka sama w sobie 10
  • 2008-03-22
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

W dzisiejszych czasach młodzi ludzie często się buntują, próbują postawić na swoim i nie słuchają innych osób, chcą na siebie zwrócić uwagę robiąc różne głupstwa. Piją alkohol, palą papierosy, biją się z rówieśnikami i nie tylko. Ogólnie rzecz biorąc stwarzają problemy. Można powiedzieć, że pewien wpływ mają na to filmy skupiające się na trudnej młodzieży. Wiele z nich na różne sposoby przedstawia losy młodych pokoleń, które próbują w pewien sposób odnaleźć się w świecie. Niektórzy starają się brać przykład ze swoich idoli ze świata filmu czy muzyki.

James Dean szybko zyskał sławę oraz wielu fanów, ale też błyskawicznie zginął tragiczną śmiercią, co było dla wielu bardzo szokujące. Po śmierci stał się legendą i obiektem fascynacji, nie tylko dzięki swojej karierze, ale także nonkonformistycznej postawie. Można powiedzieć, że on również był pewnego rodzaju buntownikiem... To Dean dzięki kreacji Jima Starka w "Buntowniku bez powodu" zapoczątkował, istniejącą do dziś, wizję buntowniczego charakteru. Łatwo przyszło mu granie buntownika, ponieważ sam nim był.

Rzecz początkowo dzieje się na komisariacie policji, gdzie w tym samym czasie trafiają trzej główni bohaterowie. Jim znalazł się na posterunku za spożywanie alkoholu. Jest to kolejny sposób, którym chciał zwrócić na siebie uwagę rodziców. Za chodzenie samotnie po nocy, zostaje zatrzymana Judy, sąsiadka Jima. Jest również Plato, który odebrał życie szczeniaczkom. Bohaterowie "Buntownika bez powodu" to osoby samotne, nie potrafiące porozumieć się z bliskimi. Zmagają się ze swoimi problemami, o których nie potrafią z nikim porozmawiam. Czują, że nie istnieje taka osoba, która by ich zrozumiała. Ich życia zaczną się powoli splatać, od czasu niebezpiecznego wyścigu samochodowego, który kończy się tragicznie.

Postaci przedstawiono w interesujący dla widza sposób. Można się z nimi łatwo utożsamić i zrozumieć co czują, co skłania ich do takich zachowań. Fantastyczna i zapadająca głęboko w pamięć kreacja Jamesa Deana nadal żyje w sercach wielu fanów. Wykreował swoją postać w sposób delikatny i wrażliwy, a zarazem męski i silny. Aktor bardzo przekonująco odzwierciedla emocje miotające głównym bohaterem. Na przykładzie Deana można ujrzeć prawdziwe zaangażowanie w rolę. W takiej produkcji nie może zabraknąć głównej roli kobiecej. Natalie Wood bardzo dobrze spisuje się w roli początkowo zimnej dla Jima dziewczyny, a potem czułej osoby, odnajdującej w nim oparcie. Postać Plato, która towarzyszy przez większość filmu Jimowi, ma problemy na tle psychicznym, co świetnie odzwierciedla Sal Mineo.

Akcja filmu przez większość czasu jest stabilna i ogląda się go bardzo przyjemnie. Niektóre zachowania bohaterów wydadzą się znane we współczesnym świecie filmu, jednak trzeba pamiętać, że to "Buntownik bez powodu" powstał jako pierwszy i nie powinno się go porównywać z dzisiejszymi produkcjami. Muzyka Leonarda Rosenmana dobrze oddaje klimat filmu. Prawidłowo przeplata się poprzez akcję i tworzy świetny nastrój. O scenariuszu warto powiedzieć, że bardzo dobrze przedstawia relacje międzyludzkie i jest solidnie wykonany. Realistyczne dialogi w ciekawy sposób ukazują problemy nastolatków.

"Buntownik bez powodu" to film już kultowy i co najważniejsze ponadczasowy. Wiadome jest, że obrazy o trudnych charakterach nadal powstają i powstawać będą, tylko szkoda, że taki jak "Buntownik" powoli zaczyna ginąć w tłumie. Oczywiście charakter rebelianta pozostanie bez większych zmian, tylko czy James Dean nadal będzie jego ikoną? Czy może już nią nie jest? Radzę to przemyśleć. W każdym razie, obraz ten jest pozycją obowiązkową dla każdego kinomaniaka. Głównie ze względu na intrygujące postacie oraz grę aktorską.

3 z 6 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Lori Nelson była jedną z aktorek ubiegających się o główną rolę kobiecą. zobacz więcej

Komentarze 2

Avatar square 200x200

Trophy 2008-08-17 10

Po prostu trzeba zobaczyć! – Dla każdego kinomaniaka pozycja obowiązkowa.
Fantastyczny James Dean.
Klasyka.

10/10

Kothbiro Trophy 2010-08-20 7

Zgodzę się z tym: fantastyczny James Dean. Niestety samym filmem nieco się zawiodłem. Obraz niegłupi, ciekawie zbudowani bohaterowie (nie tylko ci pierwszoplanowi), no i samotność jako prawdziwy problem młodego człowieka (już nie złe oceny w szkole czy pierwsze doznania seksualne). Ale na litość boską – motyw ze znajomością Jima i Judym, która w przeciągu 12 godzin przeraza się w głębokie uczucie, strzelanina w opuszczonym domu rodem z kryminału, a do tego całkowita obojętność Judy względem śmierci swojego chłopaka – to wszystko niestety zmusza mnie do wystawienia oceny (i tak zresztą wysokiej) 7/10. Szkoda. Ogromny potencjał, ale nie do końca wykorzystany.

Współtworzą