Werewolves on Wheels 1971

Członkowie motocyklowego gangu "Adwokaci Szatana" trafiają do kryjówki satanistów i zostają przez nich naznaczeni. Kilka godzin później udaje im się uciec, ale gdy nadchodzi noc jeden z nich zmienia się w wilkołaka i kolejno atakuje pozostałych.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Gene Shane
jako Tarot
Billy Gray
jako Pill
Gray Johnson
jako Movie
Barry McGuire
jako Scarf
Owen Orr
jako Mysz
Anna Lynn Brown
jako Shirley
Tex Hall
jako
Dan Kopp
jako
D.J. Anderson
jako Helen

Fabuła

Członkowie motocyklowego gangu "Adwokaci Szatana" trafiają do kryjówki satanistów i zostają przez nich naznaczeni. Kilka godzin później udaje im się uciec, ale gdy nadchodzi noc jeden z nich zmienia się w wilkołaka i kolejno atakuje pozostałych. Asmodeusz

Gatunek
Akcja, Horror
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, gang, motocykl zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1971-11-19 (świat)
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
85 minut

Recenzje

Kolejny średniak o wilkołakach. 5
  • 2010-08-28
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Film jest połączeniem horroru i kina drogi. Jego bohaterowie to członkowie motorowego bractwa, podróżujący po kraju, żyją z dnia na dzień. Wszystko ulega zmianie po spotkaniu z satanistami i odprawionym przez nich rytuale.

Jak więc widać scenariusz nie jest czymś niezwykłym. Pomimo tego obraz posiada niezły klimat, potrafiący do pewnego momentu przyciągnąć. Początkowo jest tak za sprawą sielankowego życia gangu i tego co robią, później niepewności kto jest potworem (to akurat szybko się rozwiewa).

A teraz kilka słów o tytułowym wilkołaku. Niestety w filmie wiele się go nie naoglądamy. Futrzak pojawia się bowiem dopiero w połowie, a i to tylko same dłonie na kilka sekund. Całą przemianę widzimy tylko raz w samej końcówce i nie jest to coś czego można oczekiwać. Wilkołak ewidentnie wygląda jak przebrany człowiek i tak się zachowuje (zwłaszcza jazda motocyklem).

Zawodzą również sceny gore. Trzy pojawienia się wilkołaka i kilka związanych z tym ofiar to deczko za mało jak na horror z tego typu potworem. Co gorsza nie są one niczym zaskakującym, co mogło by przerazić, co najwyżej porazić sztucznością.

Dość ciekawa jest tu natomiast ścieżka dźwiękowa. Lata siedemdziesiąte to już zamierzchła przeszłość, mimo to melodie wpadają w ucho i dodają tajemniczości.

Wszystkiego dopełnia niezbyt zrozumiała końcówka, która nic nie wyjaśnia, a stawia mnóstwo pytań, na które odpowiedzi możemy się jedynie domyślać. Co ciekawe zło zwycięża, a to zdarza się nader rzadko i jest zaskoczeniem. Jest to więc przeciętne kino, raczej dla wielbicieli staroci i filmów o wilkołactwie.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą