Wielki Stach 2007

Big Stan

Stan Minton (Rob Schneider), tchórzliwy i niezbyt uczciwy typek w średnim wieku, wpada w panikę, kiedy dowiaduje się, że za wyłudzanie od staruszek ich emerytalnych oszczędności niedługo trafi za kratki. Co gorsza, kolega, który zaliczył już więzienną odsiadkę, jest przekonany, że jego delikatne, słabe ciało będzie łakomym… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Rob Schneider
jako Duży Stan
David Carradine
jako Mistrz
Jennifer Morrison
jako Mindy
Scott Wilson
jako Gasque, strażnik
Richard Kind
jako Mal
Sally Kirkland
jako Pani Foreman
M. Emmet Walsh
jako Lew Popper
Henry Gibson
jako Shorts
Kevin Gage
jako Bullard
Bob Sapp
jako Duży Raymond
Brandon T. Jackson
jako D'Shaun
Dan Haggerty
jako Tubby

Fabuła

Stan Minton (Rob Schneider), tchórzliwy i niezbyt uczciwy typek w średnim wieku, wpada w panikę, kiedy dowiaduje się, że za wyłudzanie od staruszek ich emerytalnych oszczędności niedługo trafi za kratki. Co gorsza, kolega, który zaliczył już więzienną odsiadkę, jest przekonany, że jego delikatne, słabe ciało będzie łakomym kąskiem dla wielkich drabów z celi. Świadomość, że „kruche klejnoty” Stana znajdą się niedługo w stanie podwyższonego zagrożenia, zmusza go do wezwania na pomoc tajemniczego guru sztuk walki, zwanego Mistrzem (David Carradine). Wydaje mu się, że tylko w ten sposób zdoła uchronić się przed niebezpiecznymi współwięźniami. Po drugiej stronie muru odkryje w sobie też masę innych talentów… opis dystrybutora

Gatunek
Komedia

Szczegóły

Premiera
2008-12-12 (kino), 2007-11-05 (świat), 2009-05-20 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
105 minut
Budżet
10 000 000 USD

Recenzje

Skazany na śmiech 7
  • 2009-05-23
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Pośród majowych premier DVD, polski dystrybutor Monolith Film, przygotował do widzów kilka ciekawych propozycji. Jedną z nich jest komedia zatytułowana Wielki Stach. Film jest sprzed dwóch lat, a na ekrany rodzimych kin trafił pod koniec ubiegłego roku. Tego typu opóźnienie jest rzeczą powszechną i nie należy się temu dziwić. Zawsze powtarzam: należy się cieszyć, że w ogóle mamy okazję na obejrzenie danej produkcji.

Wielki Stach to reżyserski debiut komediowego aktora, Roba Schneidera. Jego kariera sceniczna jest bardzo bogata. Należy w niej zwrócić szczególną uwagę na takie pozycje jak: Boski żigolo, Gorąca laska czy Zwierzak. Filmy z jego udziałem to spora dawka dobrego humoru, który niestety nie zawsze trafia w gusta widzów. Często jest on arogancki i niesmaczny. Lubi wyśmiewać się z wad innych, orientacji seksualnych, robiąc z tego komizm sytuacji. Ma to zarówno zwolenników jak i przeciwników. Znając gusta widzów, zwłaszcza zza oceanu, można śmiało stwierdzić, że miłośników Roba jest znacznie więcej. Dla mnie jego filmy są dobre, lecz do pasjonatów twórczości komika specjalnie się nie zaliczam.

Tytułowy Stach (Schneider), to człowiek sukcesu, jednak jego osiągnięcie niekoniecznie szło po uczciwej drodze. Zajmuje się zbytem nieruchomości, naciągając nieświadomych staruszków. Pewnego dnia sprawiedliwość zapukała do jego drzwi, skazując biznesmana na długie lata więzienia. Egzekucja wyroku została odroczona na pół roku, podczas których Stach będzie musiał przygotować się psychicznie i fizycznie, na przymusowe „wakacje” za wielkim murem. Strach przed warunkami panującymi w zakładzie karnym, zmusza bohatera do nauki wschodnich sztuk walki, dzięki którym obroni się przed więziennymi mieszkańcami. Szkolenie będzie długie i ciężkie, a ekscentryczny nauczyciel – mistrz David Carradine (10282), wcale mu tego nie ułatwi.

Opisywana produkcja utrzymana została w stylu, do jakiego przyzwyczaił nas Rob Schneider. Nic odkrywczego na pewno nie doświadczymy. W zamian za to dostajemy komedię z prawdziwego zdarzenia. Mamy sporo zabawnych gagów i powalających na kolana tekstów. W pewnej chwili można uznać film jako parodię popularnego serialu Skazany na śmierć i na szczęście zrobiono to na odpowiednim poziomie.

Oczywiście Wielki Stach nie pozostaje bez wad, bo dla niektórych widzów pewne sceny i zachowania bohaterów mogą razić w oczy. Jednak jak mówi przysłowie – punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Ocena jest indywidualną sprawą każdego widza, który pomimo różnych uprzedzeń będzie na pewno na swój sposób zadowolony.

1 z 10 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Możliwe spoilery Synopsis — W nowej, szalonej komedii kung-fu Wielki Stach, gwiazda Boskiego Żigolo i Nie zadzieraj z fryzjerem Rob Schneider wciela się w rolę Stana Mintona – cwaniaczka, który zostaje skazany za wyłudzanie od staruszek ich emerytalnych oszczędności na kupno kiepsko położonych posiadłości letnich. Dzięki szachrajstwom swojego prawnika, Lew Poppera (M. Emmet Walsh, znany z... zobacz więcej

Komentarze 4

Avatar square 200x200

Czechu 2009-03-26 6

Typowa komedia Roba Schneidera – podobnych filmów wdziałem już kilka, nawet przyjemna komedia, ale bez rewelacji 6/10

trz3eci 2009-03-08 7

7/10 – głupkowata komedia którą się nadwyraz miło ogląda;)

ProZak 2008-12-16 7

Dosyć dobry… – …choć Rob miał za sobą o wiele lepsze komedie. Kolejny film w stylu – jak to jakiś zwykły koleś (tutaj po lekkim tuningu sztuk walki) zaczyna zmieniać całe więzienie, z najgorszych zabójców robić potulne baranki. Podobny motyw był w "Wykiwać klawisza" z Sandlerem (choć tam z więźniów powstała drużyna futbolowa). Ogólnie w filmie jest wiele scen, z których można się pośmiać (trening Stana, tajemniczy tatuaż, łamanie palców itd). Film w sam raz na wieczór :) Ja osobiście czekałem na jakiś epizod z Sandlerem, bo jakoś tak przyzwyczaiłem się że razem ze Schneiderem goszczą nawzajem w swoich produkcjach.

mysza_007 2008-08-30 6

Rob Schneider – …..komedia jak i rola typowa dla tego kolesia…głupkowata ale nawet śmieszna…..6/10

Współtworzą