Ulice we krwi 2009

Streets of Blood

Nowy Orlean, w czasie huraganu "Katrina" partner Andy'ego Deveraux (Val Kilmer) ginie w dość zagadkowych okolicznościach. Po pół roku od tego wydarzenia Andy wraz z nowym partnerem, Stanem Greenem (50 Cent) postanawia wyjaśnić okoliczności tamtej śmierci, poza walką z przestępcami Deveraux walczy bowiem również z korupcją w… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 10 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Val Kilmer
jako Andy Devereaux
50 Cent
jako Stan Green
Sharon Stone
jako Nina Ferraro
Michael Biehn
jako Agent Brown
Brian Presley
jako Barney
Barry Shabaka Henley
jako Kpt. John Friendly
Edrick Browne
jako Członek gangu 3NG
Pilar Sanders
jako Yolanda Green
Shirly Brener
jako Selina
Amy McGee
jako Agentka CSI
Davi Jay
jako Roy Delacroix

Fabuła

Nowy Orlean, w czasie huraganu "Katrina" partner Andy'ego Deveraux (Val Kilmer) ginie w dość zagadkowych okolicznościach. Po pół roku od tego wydarzenia Andy wraz z nowym partnerem, Stanem Greenem (50 Cent) postanawia wyjaśnić okoliczności tamtej śmierci, poza walką z przestępcami Deveraux walczy bowiem również z korupcją w szeregach nowoorleańskiej policji. Jedynym sprzymierzeńcem w tej walce wydaje się być, znająca doskonale mroczne sekrety miejscowych stróżów prawa, policyjna psycholog Nina Ferraro (Sharon Stone). miodzik

Gatunek
Akcja, Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, policja, korupcja zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-07-13 (świat), 2010-02-18 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Microwave Park (USA) (tytuł roboczy)
New Orleans (USA) (tytuł roboczy)
Czas trwania
95 minut

Recenzje

Krajobraz po "Katrinie" 5

Możliwe spoilery Huragan "Katrina" szalejący w sierpniu 2005 roku w rejonie Zatoki Meksykańskiej największe spustoszenia uczynił w Nowym Orleanie. Mieście jazzu, parad i radości. W jednej chwili miasto zamieniło się w zatopione, poskręcane od wiatru zgliszcza. W takiej scenerii rozpoczyna się film Ulice we krwi w reżyserii Charlesa Winklera.

Rozpoczyna się, aby po kilku minutach przeskoczyć w czasie o pół roku do przodu. Dwóch policjantów, bardzo skądinąd przypominających kultową parę z serialu Miami Vice, próbuje (niekoniecznie w pełni legalnymi metodami) powstrzymać falę przestępstw zalewającą Nowy Orlean. W rolach głównych wystąpił niegdysiejszy gwiazdor Val Kilmer oraz 50 Cent. Wypadają bardzo przeciętnie. Val Kilmer w niczym nie przypomina IceMana z Top Gun czy Madsa Mortigana z Willow. Jest duży i powolny. Swą grą zaczyna przypominać Steven’a Seagala. Wyraz twarzy od początku do końca jest niewzruszony i niezmienny. Jak na bohatera, w którego się wciela to troszkę mało. Andy Devereaux to twardy policjant, który oprócz walki z przestępcami prowadzi walkę z nieuczciwością policjantów. Kilmer wypada w tej roli blado i mało przekonująco.

Pierwsze ujęcie z drugim bohaterem spowodowało u mnie wytrzeszcz oczu i znaczne uniesienie brwi z niedowierzania. Postać Stana Greena nie ma nic wspólnego z wizerunkiem 50 Cent’a jaki kreują teledyski i sam artysta. W filmie Ulice we krwi Curtis Jackson gra bez wyrazu. Momentami przypomina zagubionego dzieciaka. Brakuje zacięcia i iskry w oku jaką widać na teledyskach. W rolach drugoplanowych można zobaczyć również przygasłe już gwiazdy. Bezbarwna Sharon Stone oraz przewidywalny Michael Biehn.

Początkowe sceny zapowiadają, że tłem akcji będzie zniszczone huraganem miasto. Bardzo na to osobiście liczyłem. Zawiodłem się. Do końca filmu tragiczne wydarzenia, a dokładnie sceneria po katakliźmie nie istnieje. Szkoda, bo myślę, że nadała by klimatu. Poza tym akcja jest mocno rwana i momentami nielogiczna. W pewnym momencie widz gubi się w kwestii czego dotyczy właściwie film. Wątki walki gangów jakimś cudem znajdują w miarę sensowne rozwiązanie, ale żeby do niego dojść pojawia się wiele niespójnych scen, które nic nie wnoszą, a jedynie zaciemniają obraz. Film nie obfituje w szczególnie spektakularne sceny akcji. Kilka strzelanin na średnim poziomie i to wszystko. Jak dla mnie za mało na dobry film akcji. W tle lecą hip hopowe kawałki, które pasują do klimatu. W kilku scenach pojawia się, niestety.

Ulice we krwi to film bardzo przeciętny pod każdym względem: aktorsko, fabularnie i reżysersko. Mimo udziału kilku znanych i rozpoznawanych aktorów jest to produkcja ledwie średnia (po mocnym naciągnięciu oceny). Jeżeli nie musicie nie oglądajcie. Fani 50 Cent’a mogą przeżyć zawód z powodu gry swojego ulubieńca. Poza tym zabrakło mi samego Nowego Orelanu. Nie byłem tam nigdy, lecz widziałem sporo fotografii co prawda sprzed powodzi, ale z tego co się orientuje nawet dziś ma ono swój klimat.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 4

Avatar square 200x200

monikawawa 2011-03-31 3

3/10 – bardzo kiepski film a 50cent chyba musial doplacic im za to ze mogl tam grac hehe

Maciek_Przybyszewski 2010-02-07 5

Przeciętne – Początkowe sceny nawiązujące do wielkiego kataklizmu, który nawiedził Nowy Orlean zapowiadały, że film będzie miał klimat nawiązujący do tego wydarzenia. Niestety, mimo iż akcja rozgrywa się pół roku po powodzi to nie ma filmie po niej praktycznie (poza drobnymi wyjątkami) śladu, a szkoda.

Fabuła bardzo przeciętna. Momentami rwana i ledwo łatająca logiczne luki. Dałem 5, bo ostatecznie można obejrzeć.

A jeszcze jedno. Dla fanów 50 Cent’a. Jeżeli spodziewacie się twardziela jak z teledysków to się mocno zdziwicie.

i_darek1x 2009-08-24

Opis : – Bohaterem filmu jest policjant (Michael Biehn), który przypuszcza, że śmierć jego partnera podczas Huraganu Katrina nie była przypadkowa i podejrzewa, że ktoś mógł go zamordować. Chęć poznania wszystkich faktów doprowadza go i jego nowego pomocnika (50 Cent) do najciemniejszych i najgłębszych mroków amerykańskiej mafii na południu kraju.

Film może być ,nie jest to żadna rewelacja !
Dobra obsada … Co do filmu to są tu pokazani gliniarze z pewnego wydziału których jak by tu powiedzieć ?Prawo nie dotyczy…

Drobne sprostowanie. Policjanta gra Val Kilmer, a Michael Biehn jest agentem FBI.

Współtworzą