Bliżej 2004/I

Closer

Czworo dorosłych ludzi wpada w pułapkę własnych uczuć i tłumionych dotąd namiętności. Zmieniają się między sobą partnerami i poprzez to oszukują samych siebie. Film stara się odpowiedź na pytanie, jak poważne skutkach może być takie eksperymentowanie.

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 37 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Natalie Portman
jako Alice
Jude Law
jako Dan
Julia Roberts
jako Anna
Clive Owen
jako Larry
Nick Hobbs
jako Taksówkarz
Colin Stinton
jako Celnik
Steve Benham
jako Kierowca
Elizabeth Bower
jako Gość na wystawie
Jaclynn Tiffany Brown
jako Turystka
Michael Haley
jako Palacz
Steve Morphew
jako Barman
Abdul Popoola
jako Lekarz

Fabuła

Czworo dorosłych ludzi wpada w pułapkę własnych uczuć i tłumionych dotąd namiętności. Zmieniają się między sobą partnerami i poprzez to oszukują samych siebie. Film stara się odpowiedź na pytanie, jak poważne skutkach może być takie eksperymentowanie. Elros

Gatunek
Romans, Dramat
Słowa kluczowe
krew, zemsta, zdrada, miłość zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2005-01-28 (kino), 2004-12-03 (świat), 2005-07-20 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Columbia Pictures
Aquarium Productions (niewymieniony w czołówce)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
104 minut
Budżet
27 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Bohaterowie "Bliżej" kłamią, piją, uprawiają seks, rozchodzą się i wracają do siebie. Przypomina to schematy wykorzystywane w telenowelach. 8
  • 2010-06-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Od najmłodszych lat wpajana nam jest pewna zasada. "Nie kłam, bo kłamstwo ma krótkie nogi". W filmie wyreżyserowanym przez Mike'a Nicholsa bohaterowie nie zanieczyszczają sumień kłamstwem, a wręcz przeciwnie. Są szczerzy, aż do bólu, bo to właśnie szczerość jest głównym tematem poplątanego niczym najdłuższa telenowela melodramatu w gwiazdorskiej obsadzie, który po obejrzeniu pozostawia w widzu mieszane uczucia. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać?

Dan (Jude Law) przypadkowo spotyka na ulicy piękną Alice (Natalie Portman). Zakochują się w sobie. Kilka lat później, gdy już są w związku, Dan wybiera się do fotografa, by ten zrobił zdjęcie na okładkę nowo napisanej przez siebie książki. Osobą, która trudni się tą profesją jest piękna Amerykanka Anna (Julia Roberts). Kiedy Dan dla zabawy wrabia ją w spotkanie z bywalcem erotycznego czatu, spotyka ona Larry'ego (Clive Owen) - perwersyjnego dermatologa. Wokół bohaterów zawiązuje się chory związek, bo oto będziemy świadkami ich licznych rozstań i powrotów.

Chociaż cała historia miejsce ma w Londynie, to nie mamy okazji podziwiać piękna tego miasta, bo nie o to w tej produkcji chodzi. Nie jest ważny również czas, bo o nim dowiadujemy się bezpośrednio z dialogów prowadzonych między bohaterami, a nie napisów u dołu ekranu. Jak można się już domyśleć, nie najważniejsze jest również, kto jest z kim i dlaczego. Elementem, którzy trzyma ten film w kupie, są pochodzące z ust aktorów treści. W tym wypadku wszystko opiera się na słowach prawdy, które potrafią dotkliwie zranić drugą osobę, nie pozwalają postaciom odnaleźć się w danej sytuacji i które bardzo komplikują im życie.

Pomimo tego że to dialogi są w filmie najważniejszym elementem, trudno nie zauważyć doskonałej gry aktorskiej. Odegranie tak dziwnych - a czasami nawet mocno pokręconych - osób, to nie lada wyzwanie. Doskonale poradzili sobie z tym Clive Owen i Natalie Portman, gdyż bardzo autentycznie ukazali towarzyszące ich bohaterom, zmienne jak pogoda emocje. Ta dwójka została dostatecznie doceniona, poprzez liczne nagrody, które posypały się ze wszystkich stron. Ostatecznie trochę zawiodłem się na Julii Roberts, a chociaż bardzo cenię ją sobie jako aktorkę, to w tej produkcji wypadła słabo na tle pozostałych współtowarzyszów.

Okraszony rażąco perwersyjnymi zwrotami i dyskusjami, które czasem trochę brzydzą (ale o czym mogą rozmawiać kochankowie?), film oparty na sztuce teatralnej Patricka Marbera o tym samym tytule to czysta rozmowa o uczuciach przywodząca na myśl filmy Woody'ego Allena. Czasami nas gorszy, czasami potrafi zniesmaczyć, ale ostatecznie daje dawkę porządnego kina oraz pokazuje, czy i jakie krzywdy może wyrządzić naprawdę szczera prawda.

0 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Wystawa Anny, to jedyna scena w której wszystkie postacie przebywają razem w jednym pomieszczeniu. zobacz więcej

Wpadka

W napisach nazwisko brazylijskiego kompozytora i piosenkarza Agenora de Miranda Araújo Neto jest zapisane nieprawidłowo - figuruje jako Araugo. zobacz więcej

Pressbook

Pracując z Nicholsem — Czwórka aktorów, którzy znaleźli się w zasadniczej obsadzie filmu miała niewątpliwą, rzadką przyjemność prowadzenia z reżyserem Mikiem Nicholsem czterotygodniowych prób, które odbywały się jeszcze przed rozpoczęciem zasadniczej części zdjęć. Dawało to obu stronom możliwość odkrycia prawdziwej natury postaci i pokazania ich w wielowymiarowym kontekście ich zachowań.... zobacz więcej

Komentarze 4

Avatar square 200x200

kordian13 2010-01-12

smutna prawda – Film obnaża niektóre ludzkie zachowania w perfekcyjny sposób. Podobała mi się roll Jude`a Law`a. Nie polecam ludziom "po przejściach" bo naprawdę można zbyt wiele rzeczy odnieść do siebie…i złapać depresyjny nastrój:-? Ogólna ocena mimo wszystko pozytywna.

eexcited 2008-09-10 8

fajny film – nie spodziewalam sie ze bedzie taki dobry.Wszyscy glowni aktorzy bardzo dobrze zagrali, nawet Natalie Portman,ktorej nie trawie. Polecam, daje do myslenia

Redox eexcited 2010-02-13 6

Dość dziwny, nietypowy film. Nichols chyba pomylił miejsca, bowiem jego film przypomina spektakl teatralny. Niewiele słów, długie sceny, brak narracji… a w tym wszystkim kłamstwa i zdrady.

justangel eexcited 2010-10-06 8

jak dla mnie bardzo dobry film, mimo długich scen, niewielu słów nie nudziłam się ani przez chwilę, jak dla mnie wszystko w tym filmie było dobrze przemyślane, każda scena, każde słowo. Ciekawa historia, dobrze zagrana, mimo że nie jestem fanką ani Roberts ani Portman. 8/10

Współtworzą