Odwieczny wróg 1998

Phantoms

Historia małego górskiego miasteczka Snowfield, którego mieszkańcy w tajemniczych i przerażających okolicznościach zostają wymordowani. W wydarzenia te zaangażowane są pośrednio lub bezpośrednio różne osoby, w tym Timothy Flyte - były naukowiec, którego wiedza, dotycząca prehistorycznych stworzeń, okazuje się bezcenna w walce z… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 6 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ben Affleck
jako Szeryf Bryce Hammond
Peter O'Toole
jako Dr Timothy Flyte
Rose McGowan
jako Lisa Pailey
Joanna Going
jako Jennifer Pailey, lekarka
Liev Schreiber
jako Stuart "Stu" Wargle, zastępca szeryfa
Nicky Katt
jako Steve Shanning, zastępca szeryfa
Clifton Powell
jako Gen. Leland Copperfield
Rick Otto
jako Lockland, naukowiec
Valerie Chow
jako Yamaguchi, naukowiec
Adam Nelson
jako Burke, naukowiec
John Hammil
jako Talbot, naukowiec
John Scott Clough
jako Shane, naukowiec

Fabuła

Historia małego górskiego miasteczka Snowfield, którego mieszkańcy w tajemniczych i przerażających okolicznościach zostają wymordowani. W wydarzenia te zaangażowane są pośrednio lub bezpośrednio różne osoby, w tym Timothy Flyte - były naukowiec, którego wiedza, dotycząca prehistorycznych stworzeń, okazuje się bezcenna w walce z tajemniczym demonem. opis dystrybutora

Gatunek
Horror, Dramat
Słowa kluczowe
krew, helikopter, morderstwo, obcy zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1999-12-26 (kino), 1998-01-23 (świat), 2000-09-28 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Dean Koontz's Phantoms (USA) (tytuł pełny)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
96 minut

Recenzje

Pierwowzór zmniejsza przyjemność z oglądania. 7
  • 2010-06-19
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Czasem się zdarza, że przed obejrzeniem czegoś ostrożnie przeglądam fora z opiniami. Ostrożnie, żeby przypadkiem nie poznać zakończenia filmu. Tak było w przypadku Odwiecznego wroga. Zamówiony przeze mnie film, według większości widzów okazał się nudnym, bezsensownym szmatławcem. Jednak niezrażony tym zacząłem oglądać i… nawet mi się to spodobało.

W Odwiecznym wrogu chodzi o to, że dwójka kobiet przyjeżdża z Los Angeles do prowincjonalnego miasteczka Snowfield. Od samego początku zdziwione są panującą tam ciszą i bezludnością. Wkrótce odkrywają tajemnicę – wszyscy mieszkańcy padli ofiarą jakiegoś psychopatycznego mordercy, zarazy lub wcielonego Zła. Lisa, Jenny i szeryf próbują rozwiązać tajemniczą sprawę, ale jednocześnie mogą stać się ofiarą czegoś, co spowodowało zagładę mieszkańców Snowfield.

Autorem scenariusza jest poczytny na całym świecie pisarz Dean Koontz tworzący uwielbiane przez czytelników powieści sensacyjne. Treść filmu oparł na stworzonym przez siebie bestsellerze. Właśnie to spowodowało, że produkcja Chappelle’a została zmieszana z błotem. Wszyscy oceniali ją pod względem przeczytanej powieści, która podobno po prostu jest kilka razy lepsza niż ekranizacja. Ja sam nie lubię tracić czasu na lekturę książek sensacyjnych. Nie lubię takich pozycji. Ten gatunek wolę na ekranie, toteż Odwieczny wróg nawet mi się spodobał.

Już od pierwszych scen do gustu przypadła mi tajemnicza muzyka budująca napięcie w różnorakich scenach. Wykonał ją David Williams. Typowa dla tego typu produkcji, ale również wpadająca w ucho. Również interesujące zdjęcia na które składały się przedłużone ujęcia świetnych widoków czy odpowiednio uchwycone ważne elementy. Jeśli do tego doda się akcję, która rozpoczyna się już od samego początku, można nagromadzić wiele plusów.

Trochę gorzej sprawa ma się z aktorstwem. Chociaż jak na produkcję z tego gatunku, jest całkiem dobra – wyśmienity Peter O’Toole, błyszcząca Rose McGowan, osobliwy Liev Schreiber i trochę gorszy Ben Affleck. Reszta ekipy trochę gorszej jakości, dlatego też od tej strony film nie może powalić nas na kolana. Również efekty generowane komputerowo są słabe – nawet jak na rok 1998.

Jeśli ktoś chce zobaczyć prawdziwy, przeciętny film sensacyjny, powinien go obejrzeć pamiętając, że za nic w świecie nie powinien zabierać się za niego mając w planach (lub już za sobą) przeczytanie pierwowzoru, bo wtedy przyjemność z oglądania takiego „filmidła” wyparuje w bardzo szybkim tempie.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 4

Avatar square 200x200

Lewis 2010-06-18 7

Nie spodziewałem się. – Spodziewałem się dna, a tymczasem wyszło całkiem przeciętne kino. Pewnie to dlatego, że nie przepadam (i nie czytam) książek Koontza. Jak dla mnie, solidna siódemka.

Asmodeusz Lewis 2010-06-19 7

tą recke proponował bym poprwić to nie jest film sensacyjny tylko horror (przynajmniej z założenia miał nim być), to samo tyczy się Deana Koontza, co do filmu to gdyby reżyser zaczerpnoł więcej z książki to wyszło by o nibo lepiej, ale tak to jest jak za film biorą się tacy co wiedzą lepiej

Lewis Lewis 2010-06-19 7

Tak właśnie mi się wydawało, że to horror. Zmyliły mnie kategorie przypisane do filmu na innym portalu. Mój błąd ;/

Asmodeusz 2010-03-09 7

nieco zmarnowany – po książce film wypada mizernie, a szkoda bo miał duzy potęciał

Współtworzą