Wehikuł czasu 2002

The Time Machine

Nowy Jork, koniec XIX wieku. Młody wynalazca Aleksander Hartdegen tworzy wehikułu czasu, aby zmienić przeszłość i uratować swoją narzeczoną. Jednak pomimo wielokrotnych prób nie udaje mu się ocalić ukochanej.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 41 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Guy Pearce
jako Alexander Hartdegen
Mark Addy
jako Dr Philby
Phyllida Law
jako Pani Watchett
Laura Kirk
jako Kwiaciarka
Josh Stamberg
jako Kierowca
Sienna Guillory
jako Emma
Max Baker
jako Rabuś
Jeffrey M. Meyer
jako Kierowca powozu w Central Parku
Alan Young
jako Sprzedawca kwiatów
Myndy Crist
jako Biegaczka
Connie Ray
jako Nauczycielka
Orlando Jones
jako Vox

Fabuła

Nowy Jork, koniec XIX wieku. Młody wynalazca Aleksander Hartdegen tworzy wehikułu czasu, aby zmienić przeszłość i uratować swoją narzeczoną. Jednak pomimo wielokrotnych prób nie udaje mu się ocalić ukochanej. Alpinus

Gatunek
Przygodowy, Sci-Fi
Słowa kluczowe
przyszłość, dziewiętnasty wiek, potwór, podróż w czasie zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2002-07-05 (kino), 2002-03-04 (świat), 2002-10-21 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
96 minut
Budżet
80 000 000 USD

Recenzje

Średniak... rozrywka i nic więcej. 4
  • 2006-08-11
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Pradziadek i jego prawnuk...

Prawnuk wyreżyserował film na podstawie powieści swojego pradziadka. Muszę przyznać, że to dość chwytliwa reklama filmu. Takie podejście może rodzić zaufanie do reżysera, że nie wypaczy on idei swojego pradziadka, że ją zrozumie, a przez to powstanie film wierny literackiemu pierwowzorowi. Powstaje pytanie o to, czy zabieg ten się udał.

Film pt. Wehikuł czasu jest adaptacją powieści H. G. Wellsa pod tym samym tytułem. Fabuła filmu prezentuje się następująco. Młody naukowiec, Alexander Hartdegen konstruuje wehikuł czasu, lecz osobista tragedia, jaką jest śmierć jego narzeczonej, zmusza go do przyspieszenia. Chce się cofnąć się w czasie i zapobiec śmierci swojej ukochanej. Nie udaje mu się to jednak. Chcąc to wszystko zrozumieć, postanawia przenieść się w przyszłość. Wskutek pewnego wypadku przenosi się ponad 800 tysięcy lat do przodu. Ludzkość cofnęła się w rozwoju i podzieliła się na dwa obozy: Eloi i Morloków. Pierwsi są ofiarami, a drudzy myśliwymi. Alexander postanawia nakłonić Eloitów do walki z Morlokami.

W filmie wystąpili tacy aktorzy jak Guy Pearce (jako Alexander), Jeremy Irons (władca Morloków), Orlando Jones (Vox, NY-114) i Samantha Mumba (Mara). Pearce zagrał typowego bohatera, który ratuje świat przed złem. Jego gra była zaledwie poprawna, prawdopodobnie to scenariusz nie pozwolił mu się zbytnio wykazać. Stać go na coś o wiele lepszego, co było widoczne chociażby w „Memento” Christophera Nolana. W rolę hologramu wcielił się Orlando Jones. Można powiedzieć, że jego „postać” była w jakimś sensie elementem rozluźniającym atmosferę, żeby dzieło nie było zbyt patetyczne. Typową towarzyszkę głównego bohatera (czyli „maskotkę”) i przewodniczkę Alexandra po nieznanym mu świecie zagrała Samantha Mumba. Poza urodą Mumba raczej nie miała nic specjalnego do zaoferowania. Jeremy Irons natomiast wystąpił w roli pt. „ze specjalnym udziałem”. Co do granej przez niego postaci, to istnieją dwa skrajne podejścia widzów: jedni mówią, że Ironsa „było za mało”, inni zaś, że w ogóle nie powinno go być. Moja opinia jest taka: czas, w którym on występuje jest za krótki. Jest go po prostu za mało. Pojawia się nagle i ginie nagle.

Największym atutem filmu są kapitalne zdjęcia oraz muzyka. Wizualnie film wygląda nieco jak baśniowe produkcje Hallmarku. Jeśli chodzi o muzykę, to według mnie jest to jedna z najlepiej skomponowanych ścieżek dźwiękowych w historii kina. Miejscami muzyka przypomina pewne utwory skomponowane przez zespół Adiemus. Dobrze wypadły też efekty specjalne i sam wehikuł czasu.

Minusem tego obrazu jest jego nijakość i wypaczenie idei Wellsa. Trudno powiedzieć, jaka jest jego główna idea. Jest on dobrą rozrywką i przypuszczam, że tylko po to został zrobiony. Rażą pewne rozwiązania, jak choćby wygląd Eloi. W książce są to niscy ludzie o bladej skórze, w filmie to normalni ludzie o ciemnej skórze. Nie widać też Wellsowskiego pesymizmu, który jest dość charakterystyczny, szkoda. Mimo to "Wehikuł czasu" uważam za kawałek dobrej rozrywki i tylko tak postrzegam ten obraz. Może to i dobrze, że prawnuk Wellsa nie pokusił się o zrobienie jakiegoś ambitnego dzieła. Czasami robienie jakiegoś ambitnego obrazu jest niczym innym, jak tylko męczeniem widza. Z drugiej jednak strony samo dzieło literackie Wellsa aż się prosi o wierność ideom autora.

Podsumowując: co do tego dzieła mam mieszane uczucia. Z jednej strony przyjemnie się go ogląda, by z drugiej poczuć się lekko zniesmaczonym faktem, że prawnuk nie poradził sobie z dziełem swojego znanego przodka.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Zostawić przeszłość, poznać przyszłość — Opowiadając po raz wtóry historię o podróży w czasie, filmowcy nieco ją zmienili, chociażby nadając imię i nazwisko jej bohaterowi. W nowej ekranizacji nazywa się on Alexander Hartdegen. Mając już imię, musiał też mieć i twarz. Ta należy do znakomitego australijskiego aktora Guy’a Pearce’a. Co ciekawe, Rod Taylor, który występował w wersji Pala, był także... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 2 powiązane

Komentarze 6

Avatar square 200x200

Krzyk_Sowy 2015-12-31 10

Jeden z najfajniejszych film Sci-Fi jaki ogladałam.

master602 2012-12-22 7

7/10 – ciekawy polecam

Maciek_Przybyszewski 2010-10-28 5

Słaby sequel – Ten wehikuł nie jest tak ponadczasowy i wciągający ja pierwowzór. Efekty specjalne to nie wszystko aby film był dobry. Oryginał zdecydowanie lepszy.

jacks 2009-11-17 6

6/10 – nie wciąga – Historia ciekawa, ale bez rozmachu. Efekty specjalne nie powalają, no i gra aktorska też nie najwyższych lotów. Film na nudny wieczór.

Asmodeusz jacks 2010-02-28 7

nie jest taki zły, na razie nie mam porównania do orginału ale przy zalewie różnego typu badziewia z USA wypada całkiem dobrze

paleczka1993 jacks 2010-05-12

Czemu nie, mozna obejrzec ;p.

Współtworzą