Ostatni człowiek na ziemi 1964

The Last Man on Earth

Dr. Robert Morgan jako jedyny człowiek na ziemi, ocalał po zarazie która unicestwiła rodzaj ludzki kilka lat temu. Jednak Morgan nie jest sam, bo kiedy zapada zmrok z ukrycia wychodzą krwiożercze kreatury, ofiary wirusa. Pragnąc tylko krwi niezmienionych ludzi, mają tylko jeden cel - zabić Morgana. Doktor musi więc co noc… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Vincent Price
jako Dr Robert Morgan
Franca Bettoia
jako Ruth Collins
Emma Danieli
jako Virginia Morgan
Giacomo Rossi Stuart
jako Ben Cortman
Christi Courtland
jako Kathy Morgan

Fabuła

Dr. Robert Morgan jako jedyny człowiek na ziemi, ocalał po zarazie która unicestwiła rodzaj ludzki kilka lat temu. Jednak Morgan nie jest sam, bo kiedy zapada zmrok z ukrycia wychodzą krwiożercze kreatury, ofiary wirusa. Pragnąc tylko krwi niezmienionych ludzi, mają tylko jeden cel - zabić Morgana. Doktor musi więc co noc walczyć o życie. Asmodeusz

Gatunek
Horror, Sci-Fi, Dramat

Szczegóły

Premiera
1964-03-08 (świat)
Kraj produkcji
USA, Włochy
Inne tytuły
Wind of Death (tytuł niezdefiniowany)
L'ultimo uomo della terra (Włochy)
Naked Terror (tytuł niezdefiniowany)
Night People (tytuł niezdefiniowany)
The Night Creatures (tytuł niezdefiniowany)
Vento di morte (tytuł niezdefiniowany)
Czas trwania
86 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Richard Matheson, autor książki "Jestem legendą", na podstawie której powstał film uważał, że Vincent Price nie pasuje do roli doktora Roberta Morgana. zobacz więcej

Komentarze 1

Avatar square 200x200

al_qubain 2010-02-19 8

Rewelacja – W 1954 roku Richard Matheson napisał książkę "Jestem legendą", opowieść o jedynym człowieku na ziemi, który przetrwał zarazę wywołaną przez nieznanego, śmierrcionośnego wirusa. "The Last Man on Earth" jest pierwszą ekranizacją książki. Drugą był "Omega Man" z Charltonem Hestonem w roli głównej (Robert Neville zamiast oryginalnego Roberta Morgana) a trzecią "Jestem legendą" z Willem Smithem (również jako Neville).
Każda z tych ekranizacji jest w mniejszym lub większym stopniu bliska oryginałowi i wpisana w lata, w których kręcono film.
"Last Man on Earth" wydaje się być najbliższa książce Mathesona, najbardziej autentyczna (jeśli można użyć "słowa" autentyczna do takiej fabuły) i świeża, być może z racji oryginalności pomysłu (w latach 50-tych panowała w USA moda na filmy fantastyczno-katastroficzne). Wydaje mi się, że bez tego filmu nie powstałby "28 dni później" (wraz z sequelem) i inne filmy, których fabuła opiera się na niszczącym cywilizację wirusie.
Polecam książkę, polecam film. Do kolejnych ekranizacji radzę podchodzić z dystansem. ;-)

Współtworzą