Conan Barbarzyńca 2011

Conan the Barbarian

Nowe wcielenie bohatera znanego z książek Roberta E. Howarda. Conan z Cymerii (Jason Momoa) wyrusza na wyprawę poprzez Hyborię aby pomścić śmierć swojego ojca i wymordowanie mieszkańców jego rodzinnej wioski.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 8 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 40 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jason Momoa
jako Conan
Stephen Lang
jako Khalar Zym
Rachel Nichols
jako Tamara
Ron Perlman
jako Corin
Rose McGowan
jako Marique
Bob Sapp
jako Ukafa
Leo Howard
jako Młody Conan
Steven O'Donnell
jako Lucius
Nonso Anozie
jako Artus
Raad Rawi
jako Fassir
Laila Rouass
jako Fialla
Saïd Taghmaoui
jako Ela-Shan

Fabuła

Nowe wcielenie bohatera znanego z książek Roberta E. Howarda. Conan z Cymerii (Jason Momoa) wyrusza na wyprawę poprzez Hyborię aby pomścić śmierć swojego ojca i wymordowanie mieszkańców jego rodzinnej wioski. Quagmire

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Fantasy
Słowa kluczowe
krew, zemsta, niewolnik, walka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-08-19 (kino), 2011-08-14 (świat), 2011-12-01 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Nu Image Films
Millennium Films
Paradox Entertainment
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Conan Barbarzyńca 3D (Polska)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
112 minut
Budżet
70 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 10 wiadomości

Recenzje

"Conan Barbarzyńca" jest filmem do jednokrotnego obejrzenia i szybkiego zapomnienia. 5

Z okazji niedawnej premiery DVD filmu Conan Barbarzyńca z Jasonem Momoą przyjrzałem się tej produkcji. Czy naprawdę jest to tak zły film jak wszyscy mówią?

Conan Barbarzyńca jest filmem przepełnionym wadami, których można było spodziewać się jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Wina leży w głównej ekipie tworzącej ten obraz. Scenarzyści nie raz udowadniali, że talentu pisarskiego nie mają - tutaj scenariusz i cała historia jest jednym z największych minusów. Można zastanowić się nad dziwną tendencją w Hollywood - skoro mamy prawa do historii postaci książkowej, to po co tworzymy własną, która prawie zawsze okazuje się powieleniem jakiegoś schematu i jej poziom jest poniżej wszelkiej krytyki?

Tak właśnie jest w tym przypadku. Inspirowano się książką, tworząc historię płytką, pustą i, krótko mówiąc, nudną. Sam początek z młodością Conana jest prawdopodobnie najlepszą częścią tego filmu i zarazem najbardziej przemyślaną. Mamy tutaj znakomity klimat, ciekawą realizację i świetnego Leo Howarda w roli młodego barbarzyńcy. Howard, mający niesamowite umiejętności w sztukach walki, stworzył postać, która mogła się podobać - twardy, małomówny i zabójczy. Niestety, im dalej, tym fabuła filmu zaczyna rozwijać się w bardzo złym kierunku. Dodajmy do tego tragiczne dialogi, które bez problemu mogą pretendować do najstraszniejszych w 2011 roku. Najgorsze było cytowanie słów Conana z książki - scenarzyści prawdopodobnie myśleli, że jeśli wykorzystają jakieś słynne powiedzenia, to wszystko będzie w porządku i wielbiciele postaci im wybaczą inne niedociągnięcia. Problem leży w tym, że wykorzystano je w złych momentach, z żenującym efektem.

Największym błędem producentów było zatrudnienie Marcusa Nispela na reżysera tego filmu. Człowiek, który już kilka razy udowodnił, że nie można go nawet nazwać przyzwoitym rzemieślnikiem, został wybrany do stworzenia nowej adaptacji przygód kultowego bohatera. Do tego nie raz pokazał swoją ignorancję nie wiedząc nic o postaci Conana. W filmie mamy reżyserski chaos i totalny brak jakiejkolwiek oryginalnej wizji tej produkcji. Pod względem technicznym, i wizualnym obraz prezentuje poziom przeciętnego telewizyjnego obrazka, chociaż miał 10-krotnie większy budżet. Wina leży po stronie reżysera, który nie miał żadnego pomysłu na przedstawienie historii w sposób oryginalny i wyjątkowy.

Aktorsko Conan Barbarzyńca prezentuje się, delikatnie mówiąc, przeciętnie. Ron Perlman jako ojciec Conana tworzy przyzwoitą kreację, wzbudzając naszą sympatię. Stephen Lang jest przerysowanym do granic możliwości komiksowym łotrem, który jest po prostu nudny. Rose McGowan natomiast grając szaloną czarownicę sprawiała pozytywne wrażenie - także była przerysowana, ale potrafiła tak zagrać, że dostaliśmy ciekawą postać. Najgorzej wypadła Rachel Nichols w roli Tamary - poza urodą nic nie zaprezentowała. Na słowa uznania zasługuje Jason Momoa, który w odróżnieniu od Arnolda Schwarzeneggera stworzył prawdziwego Conana - to jest ten barbarzyńca, którego znamy z opowieści Howarda. Wydaje się, że aktor jako jedyny wiedział, w czym gra i odrobił pracę domową.

Pod względem dynamicznej akcji Conan Barbarzyńca może się podobać. Trup ściele się gęsto, co chwilę coś się dzieje i na nudę nie można narzekać. Chociaż realizacyjnie całość stoi na przeciętnym poziomie, to zapewnia nam przyzwoitą rozrywkę.

Wspomnę jeszcze o muzyce, którą skomponował Tyler Bates. Mając w pamięci kultowe melodie Basila Poledourisa ze starego Conana, to, co stworzył Bates jest nijakie i kompozycyjnie tragiczne. Brakuje tutaj, tak jak w całym filmie, czegoś wyjątkowego i charakterystycznego.

Conan Barbarzyńca po bardzo dużym obniżeniu oczekiwań może nam całkiem przyjemnie wypełnić czas. Stary "Conan", choć daleki od opowiadań Howarda, był zrealizowany z pasją przez utalentowanych twórców, przez co stał się klasykiem kina. Tutaj zabrakło za kulisami osoby, która miałaby to "coś", co miał John Millius, czy Peter Jackson, tworząc Władcę Pierścieni. Conan Barbarzyńca jest filmem do jednokrotnego obejrzenia i szybkiego zapomnienia.

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

O rolę Corina - ojca Conana starali się Mickey Rourke i Dolph Lundgren. zobacz więcej

Pressbook

Opis — Ekranizacja przygód jednego z najsłynniejszych herosów w historii kina i literatury tym razem zrealizowana w technologii 3D! Przesiąknięta klimatem magii i tajemnicy opowieść o przygodach herosa z Cimmerii. Conan od najmłodszych lat przejawia talent wojownika. Jednak nim zdąży dorosnąć w jego rodzinnych stronach rozgorzeje krwawa wojna. Khalar Singh – potężny... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 2 powiązane

Komentarze 13

Avatar square 200x200

jacks 2012-03-11 5

5/10 – wieje nudą – Boże… Po co się zabrano za ten film? Pierwowzór nie jest aż tak stary, a już na pewno tak beznadziejny żeby go remakeować. W tym filmie nie było nic dobrego. Ani fabuła, bohaterowie, obsada, efekty specjalne, dialogi… wszystko można było zrobić lepiej. Daję piątkę z sentymentu do oryginału, ale tych dwóch pozycji nie ma nawet co porównywać. Na moje oko Momoa strzelił sobie w stopę tym filmem i chyba nic szczególnie lepszego nie osiągnie. Naprawdę jest mi smutno za każdego kto kiedykolwiek będzie musiał to kiedyś obejrzeć.

simian_raticus jacks 2012-03-27

Pierwsza wersja z Arnold’em w kinie kiedyś robiła wrażenie za młodych lat! Kryzys ze scenariuszami mają to odświeżają wszystko na potęgę! Tak samo z grami! Wszystko to samo! Głowa boli od wtórności! Rzygać się chce! SSAJCIE FILMY Z P2P i WAREZ! ILE WLEZIE! AŻ SIĘ ZNUDZI!

master602 2012-01-03 7

7/10 – dobry polecam

simian_raticus 2011-12-20

3/10! – Bardzo słaby film! Szybko zdechnie on!

Czudi 2011-11-15 3

Karate Kid – Od początku jest źle: paskudny eksplodujący zamek, historia młodego Conana opowiedziana jakby to była ósma część Karate Kida, gówniarz młócący najeźdźców jakby to były kukły i tak cały czas.
To miał być film dla dorosłych, brutalny, okrutny, a jest jedynie żenujący. Takie dzieła to włoska telewizja już robiła, o przygodach Sindbada np., ale oni dysponowali tak z 50 razy mniejszym budżetem;p Za te pieniądze to film stałby się kultowy i doczekał 4 części – niestety nie robili go makaroniarze;)
Główny aktor nie wytrzymuje porównania z Arnoldem, ale czy to jego wina, czy tak normalnie się z tą ekipą nie dało, tego nie wiem.
Z pozytywów to mogę jedynie powiedzieć, że mogło być jeszcze gorzej, więc trójeczka ode mnie.

Ps.
Nie wiem czy kogoś jeszcze wkurza, że dają kobietę wojowniczkę, a na pierwszy rzut oka widać, że pewnie nawet biegać nie potrafi. W tym filmie jest scena na początku – masakra w wiosce, Perlman dostaje strzałą – gdy kobieta strzela z biodra z łuku (sic!;) i widać, że napięcie cięciwy jest tak słabe i pewnie zatrzymałoby grot na byle przeszkodzie, a tu głębokie trafienie.
Ostatnio Olga Kurylenko w Centurionie miała wiele takich scen. Rzuca dzidą i widać, że mało się nie przewróci, a oszczep poleci może 5 metrów, a tu pika przeszywa gościa na wylot
Dodam jeszcze Urbańską z ckm-em, ale to tylko w zwiastunie widziałem:)

Adam_Siennica Czudi 2011-11-15 4

Zgadzam się ze wszystkim za wyjątkiem jednej rzeczy – Jason Momoa stworzył prawdziwego Conana W końcu udało się pokazać Conana jakiego znamy z książek, bo chociaż postać Arnolda była fajna, to tyle w nim Conana co w Urbańskiej żołnierza. Widać, że Momoa jest jedynym, który potraktował ten projekt poważnie, a reszta to żenada z panem reżyserem na czele.

Przypominam sobie wywiad z Nispelem przed rozpoczęciem prac. Wówczas o Conanie wiedział tyle, że Arnold grał kiedyś taką postać. To takiego reżysera się bierze do ekranizacji przygód tak kultowej postaci? 0_o

Czudi Czudi 2011-11-15 3

Nie czytałem, nie jestem skażony, więc nie odniosę się do pierwowzoru. Mi Momoa się nie podobał, ale jak nadmieniłem, być może to nie była w głównej mierze jego wina. Chłop jest, nie taki jak Arni, ale też nie Orlando B., więc podstawa spełniona, gęba jako taka też, tylko wszystko wokół niego irytuje i tym samym on też:)
W czym oddał naturę książkowej postaci, bo nie wyjaśniłeś?

micamic 2011-11-07 3

Wciskanie kitu – Jak można ludziom wciskać takie kity ? Po co w ogóle powstał ten film ?
Cały film to nieustająca sekwencja kiepsko zaaranżowanych walk i pościgów z tryskającą komputerową krwią.
Sceny kaskaderskie to żenada – w momentach, które mogłyby być ineteresujące a przez to trudne do wykonania, następuje cięcie albo coś przysłania obraz aby nie było widać niedostatków. Zero dekoracji plenerowych – wszystko wykonane przy pomocy denerwująco słabej grafiki komputerowej. Akcje pełne naiwności – raz ścigający jest blisko, w następnym ujęciu daleko potem znowu blisko.
Nie ratuje tego filmu nawet Jason Momoa, który po świetnej roli w "Grze o Tron" zapowiadał się interesująco w roli Conana. W tym filmie wydaje się mały i wątły. Do pięt nie dorasta Arnoldowi.
Zero klimatu, trochę szutcznych cycków i komputerowa krew. To wszystko w 3 D. Jeśli kogoś to zachęci – to proszę bardzo.

Współtworzą