Heartless. W świecie demonów (2009/I)
Heartless
Recenzje
To kino oryginalne, podejmujące dość trudną tematykę przemocy i społecznej akceptacji, bardziej kameralne niż spektakularne
Przemoc towarzyszy ludziom od zarania dziejów. Objawia się we wszystkich sferach życia codziennego, nawet takich jak praca czy dom. W pewien sposób nas określa, nadaje życiu bieg, popycha świat do przodu. To dzięki przemocy, która jest nieodłącznym elementem wojen, przyrost naturalny utrzymywany był na odpowiednim poziomie; to dzięki przemocy telewizja i tabloidy mają sensacyjne tematy; to dzięki przemocy rozwija się przemysł rozrywkowy.
Wystarczy zobaczyć, o czym traktuje przeważająca ilość filmów, książek czy gier wideo. Wreszcie, czym jest większość dziedzin sportu, jeśli nie pojedynkiem pośrednio opartym na przemocy? Powyższe słowa brzmią jak wywód nawiedzonego socjopaty? Być może, ale jeśli głębiej się nad tym zastanowić, sporo jest w nich prawdy. Dostrzegł to również Philip Ridley w swoim Heartless, który poniekąd uznać można za traktat o przemocy właśnie.
Jamie Morgan (Jim Sturgess) nie ma łatwego życia. Urodził się ze znamieniem, które pokrywa lewą część jego ciała, nie wyłączając twarzy. Od najmłodszych lat wytykany palcami i nazywany mutantem, musi żyć z piętnem, jakie na nim ciąży. Dla kobiet nieatrakcyjny, dla pozostałych wyjątkowo szpetny. Spędza każdy kolejny dzień fotografując przyrodę i budynki gdzieś na obrzeżach miasta, z dala od ludzi, skrywając twarz w cieniu kaptura. Podczas jednego z takich fotograficznych wypadów natyka się przypadkiem na grupę chuliganów, przez którą zostaje zauważony. Jej członkami nie są jednak zwykli ludzie, ale... demony. To wydarzenie rozpoczyna serię tragicznych zdarzeń, które pokażą Jamiemu prawdziwą, mroczną stronę Londynu.
Philip Ridley nie jest reżyserem szczególnie znanym, ani tym bardziej płodnym. W latach 90. nakręcił dwa całkiem niezłe filmy i od tamtej pory słuch po nim zaginął. Przypomniał o sobie dopiero w roku 2009 omawianym właśnie Heartless. W świecie demonów. Choć jego filmografia nie jest za bogata, trzeba przyznać, że dysponując niewielkim budżetem potrafi nakręcić kino niebanalne, wymykające się schematom i zmuszające widza do chwili refleksji.
Ridley w swoim filmie porusza temat akceptacji, jej potrzeby oraz braku, dotyka również problemu wyobcowania z powodu fizycznej odmienności, by na koniec skupić się na tak przyziemnej rzeczy, jaką jest uczucie kochania i bycia kochanym. Jamie z powodu znamienia izoluje się od ludzi, utrzymuje jedynie kontakt z najbliższą rodziną oraz przyjacielem o imieniu A.J. (Noel Clarke). Znamię jest także przyczyną jego nieśmiałości i braku wiary we własne siły, w siebie samego. Z powodu swojego wyglądu chłopak nie jest w stanie wejść w jakikolwiek związek, ponieważ boi się odtrącenia. Kiedy tylko nadarza się okazja, by pozbyć się swojej "dolegliwości", Jamie nie zastanawia się długo. Tak bardzo pragnie być normalny, założyć rodzinę, cieszyć się życiem jak każdy przeciętny człowiek, że nie patrzy nawet na cenę, jaką przyjdzie mu później zapłacić. Jego desperacka potrzeba pozbycia się znamienia ostatecznie doprowadzi do tragedii, zaś on sam przekona się, że w życiu nie wygląd jest najważniejszy. Charakter, pasja, czy śmiałość będą w stanie przezwyciężyć niejedną fizyczną przywarę. W końcu nie zawsze trzeba wyglądać jak model wyjęty z żurnala, by zainteresować sobą płeć piękną. Niestety powyższej lekcji życie udzieli Jamiemu zbyt późno, by zdążył z niej coś wynieść. Heartless to również wspomniany traktat o przemocy. Nie jest nowością, że Wielka Brytania boryka się z problemem przemocy, szczególnie wśród nieletnich. Gangi złożone z nastolatków dopuszczają się rozbojów, rabunków, napaści, a nierzadko nawet morderstw. Policja staje się bezradna, gdyż zjawisko to z każdym dniem przybiera na sile. W miejsce jednych grup powstają drugie, tworząc tym samym błędne koło, z którym władze nie są w stanie się uporać. Próbę zmierzenia się z tym trudnym tematem w ostatnim czasie podjęło kilku reżyserów, m.in. James Watkins w bardzo dobrym Eden Lake, czy Daniel Barber w nie mniej udanym Harrym Brownie z Michaelem Cainem w roli głównej. Do tego grona dołącza teraz Philip Ridley, który ukazuje nam, jak naprawdę wygląda Londyn nocą.
W jego filmie często przewijają się w wiadomościach telewizyjnych doniesienia o kolejnych ofiarach młodocianych gangów, a my sami jesteśmy świadkami, jak banda wyrostków zabija głównemu bohaterowi bliską osobę. W następstwie tego wydarzenia w Jamie'em wyzwala się agresja. Kupuje broń i sam zamierza wymierzyć gnojkom sprawiedliwość. Ostatecznie przemoc rodzi przemoc. Ciekawa jest scena, w której przywódca demonów wyjaśnia naszemu protagoniście, że świat bez przemocy by nie istniał; że człowiek osiąga pełnię kreatywności dopiero w obliczu zagrożenia, kiedy żyje w ciągłym strachu, nie wiedząc, co przyniesie jutro. Według niego, gdyby pozbawić świat przemocy, ludzkość stałaby się leniwą krową, niezdolną do stworzenia czegokolwiek, o czym wie nawet Matka Natura, która raczy nas trzęsieniami ziemi i huraganami. Dlatego właśnie nie jest możliwe całkowite jej wyeliminowanie, ponieważ zawsze powróci pod taką czy inną postacią. Słuchając jego monologu widz zdaje sobie sprawę, że to, co mówi, jest niestety w dużym stopniu bardzo gorzką prawdą. Przemoc jest jak wirus, którego człowiek jest nosicielem. Można zgasić jedno ognisko epidemii, ale za niedługo pojawi się kolejne, większe, tyle że w innym miejscu. Taki to smutny wniosek można wyciągnąć z Heartless. W świecie demonów.
Skupiając się jednak na aspektach czysto technicznych, wspomnieć należy o bardzo dobrej grze Jima Sturgessa, który wcielił się w postać Jamiego. Nie miał łatwej roli do zagrania, jego bohater to outsider, stroniący od ludzi, trzymający się gdzieś na uboczu. Kreacja brytyjskiego aktora jest bardzo wiarygodna, widać targane nim emocje, wewnętrzne rozdarcie. Jego postać jest radosna, smutna, wściekła, przerażona, ale za każdym razem prawdziwa. Nie gorzej wypada towarzysząca mu Clémence Poésy, którą mogliśmy podziwiać chociażby w ostatnim "Harrym Potterze". Jej Tia sprawia, że pomiędzy bohaterami czuć prawdziwą chemię, a ich związek nie wydaje się być naciągany. Nieźle wypada również młodziutka Nikita Mistry w roli Belle, młodej dziewczynki, która zdaje się być personifikacją marzenia Jamiego o córce, a zarazem kusicielką, w niewinny sposób namawiającą bohatera do złych czynów. Nieco gorzej wypadają kreacje drugoplanowe, ale nie jest to na tyle rażące, by znacząco obniżyć wartość filmu.
W filmie podobała mi się również muzyka, w większości wolne, stonowane kawałki podkreślające niespieszne tempo filmu, jak również dość smutny jego wydźwięk. Bardzo ładne są także zdjęcia, umiejętnie potęgujące klimat, choć nieco zepsute przez chwilami zbyt chaotyczny montaż. Jeśli chodzi o efekty specjalne, to tych w Heartless nie uświadczymy za wiele, jednak te obecne wykonane zostały bardzo dbale, uwzględniając oczywiście niewielki budżet.
Podsumowując, produkcja Philipa Ridleya to kino oryginalne, podejmujące dość trudną tematykę przemocy i społecznej akceptacji, bardziej kameralne niż spektakularne, pozbawione typowo hollywoodzkiego nadęcia. Nie dajcie się zwieść okładce czy serwisom nadającym temu filmowi etykietkę horroru. Owszem, Heartless. W świecie demonów wykorzystuje elementy horroru, ale wyłącznie jako środka wyrazu, samemu będąc dramatem i to dramatem dość dobrym. Szkoda tylko, że reżyser nie postanowił postawić przysłowiowej kropki nad "i", jakoś dobitniej podsumować całości, wpleść kilku elementów, które wzmocniłyby wymowę filmu. Wcale nie mam tu na myśli większej ilości makabry, bo bez niej film w ogóle mógłby się obejść, bardziej chodzi mi o sceny pokroju tej z udziałem przywódcy demonów, jakiejś bardziej dogłębnej analizy stanu współczesnego społeczeństwa. Tego mi właśnie zabrakło, mimo iż początkowo wszystko zmierzało w dobrym kierunku. Niemniej jednak film jak najbardziej polecam, jest to z pewnością jeden z tych tytułów, o których rozmyśla się jeszcze dłuższy czas po seansie, które przywołujemy i rozkładamy na czynniki pierwsze leżąc w łóżku podczas bezsennych nocy.
Autor: Marcin Kargul
-
Wiadomości
-
Scenarzysta Contagion kontynuuje Planetę małp
Scott Z. Burns napisze scenariusz do sequela filmu Geneza planety małp.
-
Intrygujący trailer i plakat Crazy Eyes
W sieci pojawił się plakat i trailer do nowego filmu Adama Shermana.
-
Plakat i zdjęcia do filmu De Palmy
Rachel McAdams i Noomi Rapace na plakacie i zdjęciach do nowego filmu Briana De Palmy Passion.
-
Polski Box Office 11-13 maja
W ten weekend Avengers najlepszy, ale rekordu w polskich kinach nie ma.
-
Miś Ted z nowym plakatem
Prezentujemy nowy plakat debiutanckiego filmu twórcy serialu Family Guy.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Heartless. W świecie demonów (2009/I) — 3
Jamie Morgan (Jim Sturgess) to przeciętny chłopak, który wyróżnia się z tłumu za sprawą znamienia na twarzy w kształcie serca. Żyje we wschodnim Londynie, gdzie panuje chaos i przemoc, co sprawia, że Jamie...
-
5/10
średniak początek kiepski środek wciąga końcówka słaba
0 odpowiedzi
-
Rewelacja ! ! !
Jeden z moich ulubionych filmów... Genialne role Clemence Poesy i Jima Sturgessa :) Film jest troszkę przesadzony, przez co jeszcze bardziej wyraźnie pokazuje to co ma pokazać. Uwielbiam ten film.....
0 odpowiedzi
-
Dostateczny !
Trochę przesadzony ,do gatunku dramat /thriller jakich został przydzielony ten film jeszcze można dodać science-fiction!Ogólnie liczyłem na coś bardziej interesującego ?
1 odpowiedź


