Clerks - Sprzedawcy 1994

Clerks.

Dzień z życia dwóch sprzedawców, Dante'ego i Randala, którzy spędzają swój czas w pracy denerwując klientów, dyskutując o filmach i grając w hokeja na dachu sklepu.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W telewizji

HBO2, 13 grudzień 2016, wtorek 02:15 (Polska) zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 11 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Brian O'Halloran
jako Dante Hicks
Jeff Anderson
jako Randal Graves
Marilyn Ghigliotti
jako Veronica Loughran
Lisa Spoonhauer
jako Caitlin Bree
Jason Mewes
jako Jay
Kevin Smith
jako Cichy Bob
Scott Mosier
jako Willam, dziecinny idiota
Scott Schiaffo
jako Gadatliwy przedstawiciel
Al Berkowitz
jako Stary człowiek
Walter Flanagan
jako Człowiek z jajkiem
Ed Hapstak
jako Sanford
Lee Bendick
jako Wynarski

Fabuła

Małe sklepiki, takie jak w filmie Clerks - Sprzedawcy, nie cieszą się przeważnie najlepszą renomą i często są tematem kpin. Bo i towar nie taki, ceny wyższe, a termin przydatności do spożycia upływa za kilka dni. I jeśli sprzedawcy uda się dobrze wydać resztę, klienci są zadowoleni, niczego więcej nie oczekując. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia
Słowa kluczowe
przyjaciel, pogrzeb, miłość, przyjaźń zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1997-10-03 (kino), 1994-09-13 (świat), 2007-02-22 (dvd)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
View Askew Productions
Miramax Films
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Clerks X: Tenth Anniversary Edition (USA) (tytuł DVD)
Clerks (USA) (alternatywna pisownia)
cLeRKs (USA) (tytuł na plakacie)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
92 minut
Budżet
27 575 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 4 wiadomości

Recenzje

Niegasnący kult! 9
  • 2010-08-13
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Kiedy w 1994 roku światło dzienne ujrzał debiutancki film Kevina Smitha było wiadomo, że narodził się kolejny utalentowany filmowiec, zrodzony nie przez szkołę filmową, ale kasety wideo. Pewnego smaczku dodaje również fakt, że obraz został zrealizowany za 27 tysięcy dolarów, czyli za grosze jak na przemysł filmowy. Reżyser pożyczył pieniądze od znajomych, sprzedał swoje komiksy, zebrał grupę przyjaciół i tak zrodził się film, który stał się manifestem całego pokolenia.

Film przedstawia jeden dzień z życia przeciętnych, nieco znużonych życiem sprzedawców. O wczesnej porze do Dantego (Brian O'Halloran) dzwoni szef z prośbą o zastąpienie go w pracy w sklepie. Ten zgadza się pod warunkiem, że stawi się tam do południa. Na miejscu niebawem zjawi się Randal (Jeff Anderson) - kolega Hicksa, pracujący w wypożyczalni kaset wideo, lekkoducha, lekceważącego swoje obowiązki. Razem będą musieli stawić czoła pewnemu natrętnemu sprzedawcy gum do żucia, dowiedzą się o bujnej seksualnej przeszłości dziewczyny jednego z nich, udadzą się na stypę koleżanki i wiele więcej. A najlepsze jest to, że... nawet miało go tam nie być!

Niewątpliwie jednym z najważniejszych elementów, który zadecydował, że obraz stał się głosem pokolenia X był błyskotliwy scenariusz autorstwa Smitha, bazujący na granicy dobrego smaku, przepełniony szeregiem śmiesznych gagów i dialogów. Nie powstydziłby się go pewnie sam mistrz kina "gadanego" - Jim Jarmusch (zresztą sam twórca Sprzedawców na napisach końcowych umieszcza małe podziękowanie dla tego reżysera - "naprowadzenie na drogę"). Szczególnie w pamięci pozostaje dyskusja toczona pomiędzy Randalem a Dante o to, która z części Gwiezdnych Wojen jest lepsza - Imperium Kontratakuje czy Powrót Jedi? Smith tym samym wykazał, że jest zagorzałym fanem tej sagi. W kolejnych swoich filmach sukcesywnie zamieszczał odwołania właśnie do Gwiezdnych Wojen. Nie można ponadto zapomnieć jeszcze o pewnej liczbie - 37. Absurd tej komicznej sceny doprowadza mnie za każdym razem do łez. A co takiego ona oznacza dowiedzie się oglądając film Kevina.

Zaskakuje także ekipa aktorów. Trzeba przypomnieć, że byli to młodzi ludzie nie mający do tej pory do czynienia z tym fachem. Wywiązali się z powierzonego im zadania jak należy! Nie wyobrażam sobie by ktokolwiek inny mógł zagrać Randala czy Dantego. Nie wspomniałem jeszcze ani słowa o Jayu i cichym Bobie, którzy przecież stanowią dość ważny element filmów Smitha i są niejako wizytówką jego dotychczasowej twórczości. W filmie zostaje po raz pierwszy wypowiedziana jedna z "mądrości życiowych" z ust Boba - trzeba przyznać, że bardzo trafna i warta zapamiętania. Na jakość techniczną filmu nie ma co narzekać. Po takim budżecie nie ma co spodziewać się zachwycających zdjęć czy oprawy dźwiękowej. Jednak wydaje mi się, że w kręceniu na taśmie czarno-białej można doszukiwać się superlatywów, na przykład nadania obrazowi klimatu lat 90.

Clerks to dzieło zrodzone z prawdziwej pasji do kina. Dzieło, które wyznaczyło dalszą drogę pokoleniu X. Debiut tak trafnie wykonany, że spokojnie można nazwać go jednym z najlepszych filmów lat dziewięćdziesiątych!

5 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Scena, w której Randall "pomaga" kobiecie z dzieckiem szukać filmu "Happy Scrappy Hero Pup" nie była kręcona w tym samym czasie. Powodem było odmówienie Jeffa Andersona tak wulgarnych tekstów przy kobiecie i małym dziecku. zobacz więcej

Wpadka

Kiedy Randal i Dante opuszczają stypę, na zewnątrz jest jasno. Jednak gdy wracają do sklepu jest już ciemno. zobacz więcej

Komentarze 8

Avatar square 200x200

rechaa 2007-08-01 2

No więc… – nudny, długi… NIEpolecam… zobaczymy jak wypadła II

Zobacz wszystkie 7 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Czudi rechaa 2007-08-01 9

Jeśli ten film jest długi, to w kategorii – czas seansu – pozycja, która kwalifikuje się jako pozwalająca Ci się skoncentrować na treści przez cały czas jej trwania łapie się tylko Wieczorynka;D>
Nudny – może nie dla każdego; pewnie chodzi o to, że gadają, a jak jeszcze z napisami, to już w ogóle nie da się oglądać!!!

justangel rechaa 2007-08-02 8

Ani nudny, ani długi.
Gadają, to fakt, ale świetnie sie ogląda. Dialogi są naprawdę jednorazowe, i pamiętam, że nieźle sie na nim uśmiałam:)

Anita_Nowakowska rechaa 2007-11-08 7

Może zależy od nastawienia oglądającego.

Kiedyś oglądałam fragment i jakoś nie zachęcił mnie, toteż na tym fragmencie stanęło.
Dzisiaj obejrzałam w całości – bardzo dobra opowieść o przyjaźni i to tej bardziej prawdziwej aniżeli zazwyczaj oglądanej w kinie.
Powiedziałam, że jest to film, w którego klimat trzeba się wtopić aby został odpowiednio odebrany. Niepowtarzalny taniec dealera czy pokaz Kelly i Ogiera może równie dobrze odrzucać jak i bawić. Poza tym rozmowa fana Star Warsów i Władcy :) :) :)

Redox rechaa 2009-12-31 9

Smucą mnie te komentarze. Nudny, długi, nużący… Obie części "Klerksów" należą do mojej czołówki ulubionych filmów i uważam je za jedne z najbardziej śmiesznych komedii jakie powstały. To co zrobił Smith, nazywany dzisiaj już reżyserem kultowym, było niemałym wyczynem. W jego obrazie nie występują żadne gwiazdy, a mimo tego niejedna dzisiejsza produkcja mogłaby mu pozazdrościć ducha. I taka jeszcze mała ciekawostka. W latach dziewięćdziesiątych według różnych statystyk był najczęściej kradziony z wypożyczalni VHS w Stanach Zjednoczonych :) Sam byłbym do tego zdolny, jeżeli nie miałbym kopii w domu :)

Jeszcze dopowiem, że wczoraj, a właściwie dzisiaj oglądałem po raz n-ty film Smitha i nie mogłem od niego oderwać oczu. Ba! Nawet niektóre fragmenty chciałem przewijać, bo były tak rewelacyjne! Dla mnie zawsze obraz ten będzie filmem niezwykłym, kultowym…

MagEllan rechaa 2010-03-21 9

> Anita_Nowakowska o 2007-11-08 01:45 napisał:
>czy pokaz Kelly i Ogiera
> może równie dobrze odrzucać jak i bawić.

ja przepraszam ale Kinky Kelly to Sprzedawcy 2 ;-)

MagEllan rechaa 2010-03-21 9

Redox: nie do konca moge sie z toba zgodzic co to Clerks 2.

Natomiast Clerks to film ktorego budzet byl wrecz amatorski zagrany idealnie do tego poprzez ciety jezyk przekazuje wazne rzeczy mowi o przyjazni, milosci, rozterkach, glupocie… jest tu wszystko.

Film ten widzialem chyba z 5 razy pierwszy raz w kinie gdzie na sali bylo 6 osob :)

Ponadto cenie Smitha jako rezysera to ze ze nie wszystkie obrazy mi sie jednakowo podobaja to inna sprawa.

Co do clerksow 2 to dla mnie odcinanie kuponow w ktorym wulgarnosc wyprzedzila tresc w jedynce byl duzy balans miedzy jednym a drugim.

9/10

pozdrawiam

Trophy rechaa 2010-05-05 9

> MagEllan o 2010-03-21 22:13 napisał:
>
> Co do clerksow 2 to dla mnie odcinanie kuponow w ktorym wulgarnosc wyprzedzila
> tresc

Clerks 2 nie jest wcale nie takie złe. Także ma wiele genialnych dialogów. Obejrzałam najpierw dwójkę a potem jedynkę, ale uważam że pierwsza część jest znacznie lepsza. Dwójka jako dopełnienie historii sprawdza się idealnie.

Współtworzą