Egzorcysta: Początek 2004

Exorcist: The Beginning

Ojciec Merrin (Stellan Skargard) spotyka w Kairze kolekcjonera antyków, który namawia go do wzięcia udziału w brytyjskiej wyprawie archeologicznej w odległych rejonach Kenii. Odkrywa tam kościół z czasów bizantyjskich w nienaruszonym stanie – jak gdyby został przysypany ziemią, w dniu w którym powstał. Kolekcjoner przekonuje… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 12 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Stellan Skarsgård
jako Ojciec Lankester Merrin
Izabella Scorupco
jako Sarah
James D'Arcy
jako Ojciec William Francis
Remy Sweeny
jako Joseph
Julian Wadham
jako Mjr Granville
Andrew French
jako Chuma
Ralph Brown
jako St. sierż. sztabowy
Ben Cross
jako Semelier
David Bradley
jako Ojciec Gionetti
Alan Ford
jako Jeffries
Antonie Kamerling
jako Por. Kessler
Eddie Osei
jako Emekwi

Fabuła

Ojciec Merrin (Stellan Skargard) spotyka w Kairze kolekcjonera antyków, który namawia go do wzięcia udziału w brytyjskiej wyprawie archeologicznej w odległych rejonach Kenii. Odkrywa tam kościół z czasów bizantyjskich w nienaruszonym stanie – jak gdyby został przysypany ziemią, w dniu w którym powstał. Kolekcjoner przekonuje Merrina, który jest także archeologiem, aby ten odnalazł ukryty w kościele antyczny relikt, zanim znajdą go Brytyjczycy. Nie wie jednak, że czai się tam coś, co przerośnie ich wyobrażenia. Wkrótce krew popłynie po równinach Wschodniej Afryki. Rozpoczyna się koszmar. W miejscu narodzin Zła, Merrin będzie mógł w końcu spojrzeć mu w twarz. Anonimowy

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, strzał w głowę, żołnierz zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2005-03-04 (kino), 2004-08-18 (świat), 2005-07-22 (dvd)
Dystrybutor
SPI International Polska
Wytwórnia
Morgan Creek Productions
Dominion Productions
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Exorcist IV: The Beginning (USA) (tytuł roboczy)
Exorcist: Dominion (USA) (tytuł roboczy)
The Exorcist Prequel (USA) (tytuł roboczy)
The Exorcist 4:1
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
114 minut
Budżet
80 000 000 USD

Recenzje

Rzeczywistość jest wystarczająco dramatyczna, aby potrzebne były demony. 4
  • 2006-09-16
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Bohaterem filmu jest znany z poprzednich obrazów Lankaser Merrin, były ksiądz, obecnie archeolog (choć nie jest to sekwencja chronologiczna, cofamy się bowiem sporo w czasie), który przyjmuje zamówienie pewnego kolekcjonera sztuki i udaje się do Kairu, aby szukać tam magicznego przedmiotu, a przy okazji zbadać losy tajemniczej świątyni, ukrytej pod piaskami pustyni. Na miejscu okazuje się, iż świątynia stoi tam, gdzie zgodnie z wierzeniami miejscowej ludności spadł Szatan, strącony z Nieba na Ziemię. Potraktowanie fabuły w ten sposób sugeruje, iż albo jest ona z całą premedytacją skierowana do ludzi ciemnych i zabobonnych, albo do tych, którzy będą się zastanawiać nad symboliką zła, bowiem tylko osoba o ludowej mentalności może uwierzyć w takie brednie, że anioł – istota bezcielesna, może walnąć w konkretny punkt w fizycznej przestrzeni, pozostawiając widoczny ślad swego upadku.

Podejmę ten drugi, symboliczny trop, mając w pamięci, jak niezwykła jest siła symbolu, o którym pisał P. Riceour, iż stanowi więź bytu ludzkiego z Wszechbytem, postaram się również wyłapać i zanalizować interesujące wątki filmowej opowieści. Jeśli celem filmu było sprowokowanie widza do zadania sobie pytania, czy wierzy w świat pozazmysłowy, to uważam, że cel został spełniony, niezależnie od tego, co wyszło z tego projektu pod względem kinematograficznym. Film technicznie rzecz ujmując jest bowiem produkcją dość przeciętną, żeby nie rzec słabą, nawet w obrębie swego gatunku kina grozy, i jedyne co przemawia na jego obronę, to dość niebanalny i czytelny sposób prowadzenia filmowej narracji, na tyle interesujący, że przy odrobinie dbałości i uwypukleniu pewnych istotnych szczegółów, takich jak dylematy głównych bohaterów, efekt końcowy mógłby być dużo lepszy.

Czy istnieje świat duchowy, w którym grasują demony - tego nikt nie wie i nie posiadamy żadnych narzędzi weryfikujących ten stan rzeczy. Pozostaje nam jedynie możliwość interpretacji pewnych fenomenów. Miejsce diabelskiego nawiedzenia może być tak postrzegane ze względu na pamięć pokoleń, przekazującą wieść o dramatycznych wydarzeniach związanych z tym miejscem. Tradycja ustnego przekazu ma moc przypisać określonej domenie statusu „nieczystości”, czyniąc ją przeklętą w oczach ludzi, aczkolwiek nie doświadczamy żadnego innego zła, niż tego uczynionego ręką ludzką. Czy więc główna bohaterka, Sara jest opętana własną złością, niezdolna przebaczyć swym krzywdzicielom, czy też zawładnęła nią jakaś nadprzyrodzona siła nieczysta, staja się kwestią drugorzędną, o ile istotny jest fakt, iż każdy na własne życzenie może doprowadzić się do takiego stanu, przekraczając krytyczny punkt, z którego nie ma powrotu, co widzimy w końcowych fragmentach filmu. I to jest realne zagrożenie, pomijając teologiczne prawdy o istnieniu osobowego zła.

Przejdę teraz do drugiej głównej postaci, do księdza Merrina, przedstawionego jako tego, który utracił wiarę, co jest moim zdaniem naturalną koleją rzeczy u wszystkich myślących ludzi oddanych służbie dla Boga, i jest rodzajem „chrztu bojowego” przed właściwą akcją. Tego typu tematyka porzucania wiary i nawracania się z całą mocą pod wpływem dramatycznej sekwencji wydarzeń, z różnym powodzeniem była proponowana w wielu filmach (interesująco pokazana w horrorach „Signs” czy „The Visitation”), bo w oczywisty sposób zapewnia płynność narracji. Tym razem mamy do czynienia z postacią nakreśloną w niebanalny sposób. Merrin uprzednio dotkliwie doświadczony przez los, spec od demonologii, jest najwłaściwszym człowiekiem do spełnienia misji, w której stanie twarzą w twarz z hordą złych duchów. Do zjawisk metafizycznych podchodzi z dystansem, przyjmując w działaniu roztropną maksymę: „w wojnie nie chodzi o to, by wygrać, lecz przeżyć”. Jako sceptyk znacznie lepiej radzi sobie z oczywistą prawdą, której unikają ludzie o miałkich umysłach, iż rzeczywistość, w której porusza się człowiek, podobnie jak on sam, nie jest ani dobra ani zła, ale zawsze posiada te dwie strony, a w niektórych okolicznościach jedna z nich manifestuje się intensywniej. To wszystko i aż tyle. Jeśli więc twórcy tego filmu postawili sobie za cel zainspirować widza do tego typu refleksji, to został on osiągnięty.

2 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Do roli ojca Merrina rozważani byli Alec Baldwin i Liam Neeson. zobacz więcej

Komentarze 1

Avatar square 200x200

tomaszo 2006-12-07 1

Mamy narzedzia i wiedze… – Swiat duchowy jest juz od dawna w sposob dosc rozbudowany okreslony, przynajmniej jesli chodzi o zjawisko opetania. Film nie przejawia walorow naukowych, wrecz przeciwnie, uplyca jak sie da kwestie opetania, kwestie podejscia do tego Kosciola itd… Nie mowie juz o sposobie, w jaki to wszystko jest przekazane – paranoja. Tutaj szatan zdaje sie miec przewage i tak naprawde to on wygrywa – co nie ma miejsca w swiecie rzeczywistym.

Ot, typowo amerykanskie podejscie uplycajace co sie da, horror straszacy dzieci, ktore nie powinny tego ogladac, napewno nie dajacy do myslenia…

Współtworzą