Z odzysku 2006

Mocna w swojej wymowie opowieść o 19-latku, który powodowany miłością do starszej od siebie kobiety i jej dziecka, wkracza w gangsterski świat, zmuszający go do tragicznych kompromisów moralnych... Wychowywany bez ojca Wojtek mieszka na Śląsku. Tam świat ma szarobury kolor, a wśród upadłych kopalń i dzielnic nędzy trudno jest… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 2 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Antoni Pawlicki
jako Wojtek
Natalya Vdovina
jako Katja
Jacek Braciak
jako Dariusz Gazda
Dimitri Melnichuk
jako Andrij, syn Katji
Michał Filipiak
jako "Baton"
Wojciech Zieliński
jako "Kalafior"
Jerzy Trela
jako Dziadek Wojtka
Dorota Pomykała
jako Matka Wojtka
Jowita Budnik
jako Anna, żona Gazdy
Jan Pyrlik
jako Syn Gazdy
Karolina Tokarek
jako Córka Gazdy
Marek Bielecki
jako Badylarz

Fabuła

Mocna w swojej wymowie opowieść o 19-latku, który powodowany miłością do starszej od siebie kobiety i jej dziecka, wkracza w gangsterski świat, zmuszający go do tragicznych kompromisów moralnych... Wychowywany bez ojca Wojtek mieszka na Śląsku. Tam świat ma szarobury kolor, a wśród upadłych kopalń i dzielnic nędzy trudno jest patrzeć z wiarą w przyszłość. Nawet miłość jest tu trudniejsza. Chłopak zakochany w starszej od siebie Katji - ukraińskiej emigrantce z dzieckiem - jest gotów zrobić wszystko, by zapewnić jej prawo legalnego pobytu w Polsce. Jednak świat nielegalnych walk bokserskich, drobnej gangsterki, odzyskiwania długów osacza go coraz mocniej. Im bardziej chłopak walczy o lepsze życie dla swojej dziewczyny i jej dziecka, tym niżej sam upada. Jak wiele będzie musiał poświęcić, żeby wyrwać się z kręgu zła? Czy uda mu się ocalić to, co najważniejsze? opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2006-09-15 (kino), 2006-05-25 (świat), 2008-10-24 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Retieval (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
103 minut

Recenzje

A czas nas zabija z odzysku... 8
  • 2007-01-24
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Czekałem długo. Najpierw miałem okazję pisać o sukcesie w Cannes. Później kolejne pokazy, nagrody, festiwale. Napaliłem się na film niesamowicie. Gorączkowo poszukiwałem go już w sieci, bo jak go obejrzeć w Polsce? Jak dystrybutor wydał parę kopii i większość przeznaczona na kochaną stolicę. Jednak nadarzyła się okazja i obejrzałem.

Historia głównego bohatera z samych słów wygląda dramatycznie. Wojtek – 19 latek pochodzący z biednej rodziny. Poznaje Katje. Ukrainkę z dzieckiem, za wszelką cenę postanawia im pomóc. Usiłuje załatwić legalny pobyt, próbuje znaleźć porządną robotę. Przewinął się przez kilka, ale trafia do nienajlepszego biznesu. Jest kuszony propozycją odzyskiwacza długów.

Opis sugeruje nam, że nie będzie to kolejny polski film z paniami lekkich obyczajów na ustach i czynach głównego bohatera. Miał być dramat i był. Nie da się ukryć, że film rusza. Po zakończeniu seansu napływają różne myśli, nikt się nie odzywa. Spokojnie każdy bierze swój ekwipunek i wychodzi. Podobne zachowanie widziałem po seansie „Placu Zbawiciela” Krauzego. Obu tych panów coś łączy. Obaj potrafią doskonale manipulować uczuciami widza. Przedstawienie historii nam bliskiej, w pewnym momencie wciągają nas w ekran i każą patrzeć na to, jak na swoich bliskich. Nie jest to przyjemny zabieg, ale sprawdzający się.

Jednak są pewne ubytki w fabule. Reżyser serwuje nam dramatyczną historię Wojtka. Historię pełną problemów (zarówno miłosnych, jak i życiowych) i przemian. Jednak tutaj poczułem pewien niedosyt. Fabicki skupił się tylko i wyłącznie na psychice Wojtka, pomijając wiele ciekawych postaci, które po krótkich scenkach zaczęły mnie ciekawić i na tym się zakończyło.

Dużym atutem filmu były zdjęcia. Wolne, delikatne bez szarpnięć, bez szybkiej zmiany kadrów powoli nas wciągały w świat Ślązaków. Muzyka była wręcz niezauważalna, poza piosenką O.S.T.R.a i kilka kawałków elektronicznych w dyskotece. Również należałoby wspomnieć o aktorstwie. Antoni Pawlicki jako Wojtek wypadł bardzo dobrze. Nie musiał grać, po prostu był sobą. 19-latek typowy dla tego pokolenia. Ani razu nie był sztuczny, zachowywał się naturalnie w każdej sytuacji ujawniając przy tym wiele swoich cech charakteru.

Mimo tych błędów fabułowych i scenariuszowych nie mogę powiedzieć, że film jest zły. Wręcz przeciwnie. Jest to jeden z najlepszych filmów polskich tego roku i warty zerknięcia. Lepszego kandydata do Oscara nie moglibyśmy znaleźć, bo ten jako jeden z nielicznych został dostrzeżony za granicą.

3 z 7 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Krótko o filmie — Najnowszy film Sławomira Fabickiego, nominowanego do Oskara (2002) za "Męską sprawę". Polski kandydat do Oscara (2007) dla Najlepszego Filmu Nieanglojęzycznego. Laureat Nagrody za Najlepsze Zdjęcia dla Bogumiła Godfrejowa oraz Najlepszy Montaż dla Jarosława Kamińskiego na FPFF w Gdyni (2006), zdobywca wyróżnienia Jury Ekumenicznego na MFF w Cannes (2006). Mocna w... zobacz więcej

Komentarze 3

Avatar square 200x200

Matejsoner11 2011-05-11
Właśnie przez takie filmy polska kinematografia interesuje mnie nie bardziej, niż problemy finansowe sąsiada mojej ciotki z Wałbrzycha. – Wszystko jest tutaj zrobione źle, począwszy na ciulowym scenariuszu, poprzez sraczkowaty montaż, skończywszy na BEZNADZIEJNYCH zdjęciach. Do tego kuleje aktorstwo, jedynie Braciak dawał radę z całego towarzycha, reszcie chyba się wydawało, że jak warknie i coś walnie (Pawlicki) albo chlipnie (ta Ukrainka) to już szczyt aktorskiej eskpresji.

A dlaczego scenariusz ciulowy? Bo próbuje mi sprzedawać jakieś badziewiaste pierdoły, o biednym chłopaczku, który jedyne większe pieniądze może zarobić tylko parając się lichwą. A konkretnie pracując jako mięśniak dla lichwiarza. W tle mamy oczywiście biedną matkę z dzieckiem, na dodatek z Ukrainy, dziadka, który się mądrzy, kumpla-piz*eczkę i kozaka, który z kozakiem ma wspólnego tyle, co Gracjan Roztocki. Oczywiście, wszystkie te do bólu archetypowe postacie osadzone są w syfiastych, brudnych realiach (jak to w polskim kinie), gdzie nie ma nadzie na lepsze jutro, wszędzie smród i tym podobne, turpistyczne bzdury. Rzygać się chce. Cała ta historyjka opowiedziana w niesamowicie wnerwiający, chaotyczny sposób, a irytacja pogłębiana jest przez kamerzystę, któremu najwyraźniej cały czas chciało się szczać, bo nie mógł chociaż przez chwilę stać spokojnie.

3/10

justangel Matejsoner11 2016-04-29 5

@Matejsoner11 : moja ocena 5/10 i w sporej części zgadzam się z wypowiedzią. Jedynie na plus mogę ocenić potencjał tego filmu, bo spodziewałam się (nie wiedzieć czemu) jakiejś całkiem dobrej historii, a ostatecznie wyszło słabo. Gra aktorska rzeczywiście słaba, również nie lubię tych niby realistycznych zdjęć – to kompletnie nie moja estetyka.

Czechu 2009-12-18 7

Dobry – solidny dramat naszej rodzimej produkcji, tym razem widzimy przemianę dorastającego chłopaka. Całkiem dobrze się ogląda, interesująca fabuła i przyzwoite wykonanie

Współtworzą