Bunt 1967

Jôi-uchi: Hairyô tsuma shimatsu

Rok 1725, czas rządów dynastii Tokugawa. Samuraj Sasahara (Toshirô Mifune), wielki i powszechnie szanowany mistrz miecza, jest jednym z najbardziej zaufanych podwładnych księcia Matsudaira. Pewnego dnia jego syn zostaje zmuszony do poślubienia będącej w ciąży kochanki władcy. Wkrótce po porodzie dziecko staje się następcą tronu… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Toshirô Mifune
jako Isaburo Sasahara
Yôko Tsukasa
jako Ichi Sasahara
Takeshi Katô
jako Yogoro
Tatsuyoshi Ehara
jako Bunzo Sasahara
Isao Yamagata
jako Shobei Tsuchiya
Tatsuya Nakadai
jako Tatewaki Asano
Shigeru Kôyama
jako Steward Takahashi
Michiko Otsuka
jako Suga Sasahara
Tatsuo Matsumura
jako Lord Masakata Matsudaira
Takamaru Sasaki
jako Kenmotsu Sasahara

Fabuła

Rok 1725, czas rządów dynastii Tokugawa. Samuraj Sasahara (Toshirô Mifune), wielki i powszechnie szanowany mistrz miecza, jest jednym z najbardziej zaufanych podwładnych księcia Matsudaira. Pewnego dnia jego syn zostaje zmuszony do poślubienia będącej w ciąży kochanki władcy. Wkrótce po porodzie dziecko staje się następcą tronu i matka zostaje wezwana z powrotem na dwór. Młodych łączy jednak szczere uczucie, więc samuraj Sasahara, głowa rodziny, odmawia jej powrotu. Wtedy kobieta zostaje uprowadzona, a mężczyznom poleca się popełnienie harakiri. Ojciec i syn buntują się. Łamiąc zasadę bezwzględnego posłuszeństwa, muszą podjąć walkę na śmierć i życie. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Historyczny

Szczegóły

Premiera
1967-05-27 (świat), 2009-07-24 (dvd)
Kraj produkcji
Japonia
Inne tytuły
Joî-uchi (tytuł niezdefiniowany)
Rebellion
Rebellion: Receive the Wife (tytuł niezdefiniowany)
Samurai Rebellion (Wielka Brytania) (USA)
Czas trwania
128 minut

Recenzje

Japoński "Stalker" w sztuce filmowej 10
  • 2009-08-27
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Bez wahania mogę powiedzieć: ten film to japoński "Stalker", jeśli chodzi o sztukę filmową.

Przede wszystkim, historia opowiedziana w tym filmie, naprawdę "wgryza" się w człowieka. Rozterki Sasahary, jego rozmowy z synem, tytułowy bunt przeciwko swojemu panu. To wszystko na dodatek genialnie zagrane przez Mifune, który mój szacunek zdobył już po rolach w obrazach Kurosawy. Po seansie "Buntu" wiedziałem już z całkowitą niemal pewnością, że Mifune to jeden z najwybitniejszych aktorów w historii. Jego ekspresyjność, jego genialna mimika, genialnie to wszystko ze sobą połączone.

Kolejnym atutem filmu, poza znakomicie napisanym scenariuszem i genialną rolą Mifune, są znakomite zdjęcia. Sceny walki na szable, toczone w wysokiej trawie, zapierają dech w piersiach, powolna praca przy scenach dialogowych między bohaterami, to wprost mistrzostwo w prowadzeniu kamery.

To, co jeszcze może się podobać, to wielka oszczędność niepotrzebnych efektów, szczególnie przy scenach walki. Nie mamy tez tutaj niepotrzebnego patosu.

Warto też napomknąć o znakomitej scenografii, która świetnie oddaje specyfikę wnętrz i krajobrazów XVIII-wiecznej Japonii.

Jednak ten film to nie tylko scenariusz, rola męska, czy zdjęcia. To przede wszystkim mocne, zapadające w pamięć prawidło, o tym, że czasem trzeba poświęcić coś, by coś uzyskać. I nie zawsze poświęcenie idzie w parze z wybawieniem.

To opowieść o tym, że czasem człowieczeństwo staje się najważniejsze, a mniej ważnie stają się honor, czy samurajska duma. Historia traktuje o wolnościach obywatelskich, o lojalności wobec pracodawcy i gdzie znajduje się tej lojalności granica. A także o miłości do rodziny, dla której warto poświęcić życie, a także nienawiści, która kiełkuje z każdym dniem.

Jednak kiedy odrzucimy na bok krytykę feudalizmu, ujrzymy coś jeszcze - trzymający w napięciu samurajski western, którego niektóre sceny sprawią, że paznokcie zaczną kreślić grube żłobienia na oparciach fotela (przykład: scena oczekiwania na żołnierzy pana przez Isaburę i jego dziecko, przez chwilę nawet wstrzymywałem oddech).

Arcydzieło sztuki filmowej. Jeden z najlepszych filmów, jakie w życiu widziałem. TOP 10 ulubionych.

1 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Asmodeusz 2009-10-19

warto zobaczyć – dobry film o relacjach w feudalnej japoni, ciut przegadany ale nie przeszkadza to w niczym, a wręcz poprawia jego wartość

Współtworzą