140x200 Update

Recenzje

Eastwood, czemuż nas opuszczasz?

2009-08-26 | Matejsoner11 | 8/10 | 1 z 2 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

Zapyziały rasista i weteran wojny w Korei, Walt Kowalski, właśnie stracił jedyne oparcie w swoim życiu, mianowicie ukochaną żonę. Kowalski ma, krótko mówiąc, ciężkie życie, ale dzięki sobie samemu. Nie potrafi dogadać się ze swoimi dorosłymi synami, być może dlatego, iż jeden z nich proponuje mu pobyt w domu spokojnej starości, nie potrafi zaakceptować swoich egzotycznych sąsiadów, którzy są chińskimi góralami z plemienia Hmong. Na dodatek jeden z nich, za namową miejscowego gangu, próbuje zasunąć mu wóz: Forda Gran Torino. Walt początkowo traktuje z niechęcią młodego Chińczyka, który w ramach odkupienia win postanawia u niego pracować. Z czasem jednak zaczyna z nim sympatyzować, a wkrótce postanawia rozprawić się z wyżej wspomnianym gangiem. Cóż, fabuła tego filmu nie jest może czymś odkrywczym, jednak ma swój urok. Tym urokiem mogę bez zająknięcia nazwać samego reżysera, który brawurowo wciela się w rolę zatwardziałego rasisty. Eastwood wielokrotnie udowadniał, że kreacje bezwzględnych, cynicznych twardzieli wychodzą mu najlepiej, a rolą Kowalskiego jeszcze podbudował tę opinię, panującą już w świecie filmu od dobrych kilkudziesięciu lat. Ale przecież ten obraz to nie tylko Eastwood i jego fenomenalna gra. Mamy tu także kilka innych aspektów, na które warto zwrócić szczególną uwagę podczas seansu.

Pierwszą z nich są na pewno świetnie napisane dialogi. Są naturalne, nie "polukrowane", jak to się ma w większości amerykańskich filmów, przeznaczonych dla szerszej publiczności. Bohaterowie klną, ile wlezie, ale nie jest to przeklinanie bezproduktywne. Może to głupio zabrzmi, ale niektóre ostrzejsze kwestie zawierają w sobie więcej prawdy niż długie, kulturalne przemowy, w niepotrzebnie przedłużonych scenach. Szczególnie tę tezę potwierdzają mądrości, serwowane nam przez samego Kowalskiego, który przeżył i widział za wiele, by milczeć. Z czasem zaczyna uświadamiać swojego młodego przyjaciela (jeśli mogę go tak nazwać). A już najbardziej dosadnym przykładem jest scena u fryzjera, jedna z najśmieszniejszych i najlepszych w filmie. Właśnie, co do komizmu. Film jest napakowany humorem po brzegi, choć porusza dość ważne i drażliwe tematy, w których w USA mówi się bardzo niechętnie, a pokazywanie ich we filmie jest już szczytem odwagi obyczajowej. Ale Eastwood nie obawia się krytyki, bo on już robi filmy chyba dla własnej i przy okazji naszej przyjemności. Wracając do humoru, jak już mówiłem, niemal od pierwszej sceny jest on ukazany w bardzo oryginalny sposób. Sroga mina dziadka Walta, gdy patrzy na goły brzuch swojej młodej wnuczki, na pogrzebie swojej żony, wzbudza śmiech, choć w głębi serca czujemy, iż czulibyśmy się tak samo, jak bohater, ukazany na ekranie w sposób nieco przerysowany, ale jednak prawdziwy. Bo tacy ludzie, jak Walt Kowalski, żyją na naszym świecie. W Polsce też. Bo przecież czy nie wyrobiliśmy sobie opinii nietolerancyjnych? Zresztą, wystarczy spojrzeć na nazwisko Walta. Syndrom Polaka. Nieco przewidywalne zakończenie i niektóre dłużyzny zostają puszczone w niepamięć, kiedy przypomnimy sobie co śmieszniejsze sceny i zawarte w nich dialogi, oraz świetną kreację reżysera, który podobno tym filmem żegna się z aktorstwem. Kiedy obejrzałem jego ostatni film, aż mi się ciężko na sercu robi, że ten aktor już ma się więcej na ekranie nie pojawiać.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

Wielki film starego człowieka

2009-03-22 | Filip_Borkowski | 9/10 | 6 z 15 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Urodził się ostatniego dnia maja, 9 lat przed II Wojną Światową. Jest aktorem i reżyserem. Często gra w swoich filmach. Wyreżyserował ich ponad 30, zagrał w ponad 70. Ostatnio pisze też muzykę. Najnowszy film wchodzący na ekrany kin to Gran Torino.

Jest to opowieść o podstarzałym ksenofobie (w tej roli Clint Eastwood), właścicielu wspaniałego samochodu Gran Torino. Swym ochrypłym głosem krytykuje wciąż, a to sprowadzających się "żółtków", a to rodzinę, gdyż wie, że czyha ona tylko na jego spadek. Według niego świat schodzi na psy. Sam jednak nie może na to pozwolić, musi wyjść na zewnątrz.

Powraca Eastwood twardziel, choć w sumie nigdy nie odszedł. Mimo upływu lat jest on wciąż pełen energii i pasji. Wiek i wygląd dodaje w tym przypadku jego roli dodatkowy wydźwięk. Świat się zmienia. Według Kowalskiego na gorsze, a on sam, mimo starań, nie może tego zatrzymać. Mimo rasistowskich odzywek, mocnego języka i ciągłego powarkiwania, trudno oprzeć się wrażeniu, że Walt Kowalski, to człowiek dobry. Twardziel, mężczyzna bez skrupułów.

Wiekowy reżyser i aktor po raz kolejny potwierdza, że można być dobrym nie tylko w jednej dziedzinie. I choć teraz Eastwood ma postawić głównie na reżyserkę (w drodze film The Human Factor), to nie wykluczył powrotu.

Dzieło Eastwooda jest płynne, wciągające i zgrabnie przedstawione. Z tego jest znany i za to ceniony. Nie mamy tu tak popularnego w obecnych czasach, przerostu formy nad treścią. Jest za to minimalizm. Film został nakręcony w ciągu miesiąca. Nie było też wielkich przygotowań w etapie pre produkcyjnym. Eastwood ma historię i robi swoje. Szybko, sprawnie, efektownie i mądrze.

Dlaczego tak chwalony film nie zaistniał w ogóle na Oscarach? Głównie mówi się o przyczynach politycznych, bo trudno doszukiwać się innych. Gran Torino to, bez dwóch zdań, wspaniały film.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Gran Torino (2008)

    Gran Torino (2008) — 23

    Clint Eastwood gra Walta Kowalskiego, rasistowskiego weterana wojny w Korei, który niechętnie nawiązuje kontakty ze swoimi sąsiadami - rodziną azjatyckich emigrantów, dzięki swemu samochodowi - klasycznemu Gran...

  • 21x30

    Doom89

    2011-08-05

    10/10

    Doskonałe w każdym calu. Nic dodać nic ująć...

    2 odpowiedzi

    Inci

  • 21x30

    szczotmaster

    2011-07-22

    Spodziewałem się czegoś innego,

    a szczerze powiedziawszy całkiem czegoś innego. Ale jednak film mile mnie zaskoczył. Od początku do końca trzyma w napięciu. Choć koniec był do przewidzenia, duża ilość rasistowskich wyrażeń. Jeśli...

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    RomekBoryczko

    2011-03-22

    zacny

    9/10 - przyłączam sie do licznego grona osób pozostających pod wrażeniem filmu. Fajne, dobre kino.

    0 odpowiedzi

  • 21x30

    master602

    2011-01-14

    9/10

    rewelka świetna gra Clinta super filmik polecam

    5 odpowiedzi

    Mis_Koralgol

  • 21x30

    pelczyn24

    2010-08-16

    9/10

    jak byłem młody nie lubiłem filmów z jego udziałem, sądziłem ze jest słabym aktorem. jednak teraz gdy minęło kilka lat doceniam jego kunszt gre aktorska. super film polecam

    0 odpowiedzi