Pan Zemsta 2002

Boksuneun naui geot

Jest to I część trylogii zemsty, jaką stworzył Park Chan Wook. Nie słyszący mężczyzna w akcie desperacji postanawia porwać pewną dziewczynkę by ratować swoją ukochaną siostrę, która umiera na skutek nieudanego przeszczepu. Niestety przypadkowo zabija zakładniczkę. Jej ojciec postanawia się zemścić...

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ha-kyun Shin
jako Ryu
Kang-ho Song
jako Park Dong-jin
Doona Bae
jako Cha Yeong-mi
Ji-Eun Lim
jako Siostra Ryu
Han Bo-bae
jako Yu-sun
Se-dong Kim
jako Szef sztabu
Dae-yeon Lee
jako Choe
Jae-yeong Jeong
jako Mąż byłej żony Park Dong-jina
Kan-hie Lee
jako Była żona Park Dong-jina
Seung-wan Ryoo
jako Dostawca
Seung-beom Ryu
jako Opóźniony w rozwoju chłopak nad rzeką
Kwang-rok Oh
jako Anarchista

Fabuła

Jest to I część trylogii zemsty, jaką stworzył Park Chan Wook. Nie słyszący mężczyzna w akcie desperacji postanawia porwać pewną dziewczynkę by ratować swoją ukochaną siostrę, która umiera na skutek nieudanego przeszczepu. Niestety przypadkowo zabija zakładniczkę. Jej ojciec postanawia się zemścić... opis dystrybutora

Gatunek
Thriller, Dramat, Kryminał
Słowa kluczowe
krew, zemsta, terroryzm, przemoc zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-06-08 (kino), 2002-03-29 (świat), 2007-08-10 (dvd)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
Studio Box
CJ Entertainment
Kraj produkcji
Korea Południowa
Inne tytuły
Sympathy for Mr. Vengeance (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
129 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Zemsta w wydaniu przyczynowo-skutkowym. 9
  • 2007-02-08
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Pan Zemsta to film koreańskiego reżysera, Chan-wook Parka, który zapoczątkował „trylogię zemsty” (bardziej z przypadku niż z czystego zamierzenia twórcy), w której skład wchodzi również Oldboy oraz Pani Zemsta. Polski dystrybutor niestety zachwiał chronologiczną kolejność, wypuszczając do kin w pierwszej kolejności Oldboya później Panią Zemstę, a na końcu dopiero Pana Zemstę. Niestety, bo według mnie film sporo stracił na tym zabiegu. Głównie przez próby porównywania go do swych następców. A fakt jest taki, że Pan Zemsta zdecydowanie różni się od pozostałych dwóch filmów tryptyku, mimo że wciąż motywem przewodnim jest zemsta i jej wielorakie aspekty.

Znamienną cechą filmu Parka jest jego nieprzewidywalność i swego rodzaju chaotyczność. Wszystko zależy od przypadku, przeznaczenia, fatum… różnie można to nazwać. Mamy przyczynę i następujący po nim skutek, który w większości przypadków nie jest zależny od bohaterów filmów. Tutaj zemsta nie jest rodzajem odkupienia duszy, czy oczyszczenia. Tutaj zemsta jest rodzajem „ręki sprawiedliwości”. Przez Ciebie zginęła moje córka (nie ważne czy umyślnie, czy też nie), więc musisz ponieść za to karę. Karę, którą jest śmierć. Oko za oko, ząb za ząb. O tak rozumianej zemście najlepiej świadczą słowa Dong-jina na chwilę przed zabiciem Ryu: „Wiem, że jesteś dobrym człowiekiem. Więc mam nadzieję, że zrozumiesz, dlaczego muszę Cię zabić.” Tu nie ma miejsca na rozgrzeszenie. Tu jest tylko sprawiedliwość. Tak rozumiana zemsta pociąga za sobą wiele konsekwencji prowadząc od jednej śmierci do drugiej, jednak bez jakiegokolwiek efekciarstwa, którego reżyser wyzbył się poprzez unikanie ostrych, krwawych scen i zminimalizowanie dialogów (główny bohater jest głuchoniemy).

Sam obraz pokazany jest w równie minimalistyczny sposób. Prostota i surowość kadrów ukazanych przez Byeong-il Kima zachwyca i jednocześnie odwraca nieco uwagę od brutalności. Spokojne, długie ujęcia zmniejszają napięcie i pozwalają dostrzec detale. Studiują ludzką twarz by ukazać każdą kryjącą się w niej emocję. Tu nie potrzebne są słowa. Wystarczy sam obraz. I towarzysząca im muzyka, która tam gdzie trzeba wzmaga bicie serca, a gdzie indziej skutecznie rozładowuje nagromadzone napięcie.

Dzieła Chan-wook Parka bardzo często zaliczane są do tzw. kina tarantinowskiego. Dzieje się tak chyba głównie za sprawą samego mistrza tego gatunku, Quentina Tarantino, który stwierdził, że Oldboy jest bardziej tarantinowski niż jego własne filmy. Osobiście uważam, że dużym nadużyciem jest to porównanie. Głównie z uwagi na to, że Park zdołał wyrobić sobie swój własny, niepowtarzalny i rozpoznawalny styl, który nie jest plagiatem, a co najwyżej czerpie tylko inspirację z co lepszych twórców, w tym i Tarantino.

7 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Możliwe spoilery Park Chan-wook o filmie — W brutalnej, wyrazistej fikcji tworzonej przez Chandlera, Hammeta, Mcvaine’a i Hemingwaya realizm jest bardzo wyrazisty. Kiedy gliniarz z wydziału zabójstw mówi Dla mnie lato jest jedynie czasem, kiedy ciała szybciej się rozkładają; niczym więcej, niczym mniej opisuje nowy gatunek, który chcę stworzyć i który jest przeniesieniem tego rodzaju literatury na język... zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą