Funny Games U.S. 2007

Anna (Naomi Watts), jej mąż George (Tim Roth) i ich kilkuletni syn Georgie, wyjeżdżają poza miasto swoim nowym samochodem, ciągnąc na przyczepie śliczną drewnianą łódź. Gdy docierają do swojego gustownie urządzonego domku nad jeziorem, szybko i z ulgą zapominają o zgiełku i problemach wielkiego miasta. Sielankowe wakacje kończą… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 17 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Naomi Watts
jako Anna
Brady Corbet
jako Peter
Boyd Gaines
jako Fred
Devon Gearhart
jako Georgie
Robert LuPone
jako Robert
Michael Pitt
jako Paul
Tim Roth
jako George
Linda Moran
jako Eva

Fabuła

Anna (Naomi Watts), jej mąż George (Tim Roth) i ich kilkuletni syn Georgie, wyjeżdżają poza miasto swoim nowym samochodem, ciągnąc na przyczepie śliczną drewnianą łódź. Gdy docierają do swojego gustownie urządzonego domku nad jeziorem, szybko i z ulgą zapominają o zgiełku i problemach wielkiego miasta. Sielankowe wakacje kończą się z chwilą, gdy rozlega się pukanie do drzwi. Ich próg przekracza Peter (Brady Corbet), młody chłopak o nienagannych manierach, ubrany w nieskazitelny strój. Nikomu z domowników nawet nie przechodzi przez myśl, że ten uroczy młodzian z pomocą swego kolegi Paula (Michael Pitt) wkrótce zamieni ich życie w piekło. Rozpoczynając okrutną zabawę, napastnicy w białych rękawiczkach terroryzują swoje ofiary, znęcając się nad nimi psychicznie i fizycznie przez długie godziny. Ta bezlitosna gra ma zakończyć się o 9 rano. Kto zostanie zwycięzcą? opis dystrybutora

Gatunek
Thriller, Dramat
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, inwazja, przemoc zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-10-20 (świat), 2008-12-03 (dvd)
Kraj produkcji
Wielka Brytania, USA, Francja, Austria, Niemcy, Włochy
Inne tytuły
Funny Games (USA)
Drôles de jeux (Francja) (alternatywna pisownia)
Czas trwania
111 minut
Budżet
15 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 22

Avatar square 200x200

Papa28 2010-03-14 3

Rany, beznadzieja totalna. Do połowy jeszcze ujdzie, później wszystko staje się – bez sensu, bez ładu, bez składu. Kompletna bzdura, dodając jeszcze scenę z pilotem pogrążyli ten "film".

Hsi_Nao 2009-06-15 5

[5/10] – Przyznam się na wstępie, że oryginalu z 1997 roku nie widziałam. Oceniam go jako samodzielne dzieło abstrahując totalnie od pierwowzoru.

Film jest średni. Nie wywarł na mnie żadnego wrażenie – pozostałam totalnie obojętna jak i bochaterowie tegoż filmu. Pomimo ciekawej idei, świetnej roli Watts i Pitta – film do mnie nie przemówił.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
justangel Hsi_Nao 2010-03-18 5

Mam podobne zdanie na temat tego filmu, oryginału nie widziałam i szczerze mówiąc chyba nie chce oglądać, bo z tego co czytam fabuła identyczna…
Początek niezły, zapowiadał się ciekawy seans trzymający w napięciu, niestety wyszło bardzo przeciętnie. im dłużej film leciał tym mniej był ciekawy, a pewne rzeczy mnie osobiście bardzo drażniły.
SPOILERY
1. nie podoba mi się dosłowne mruganie do widza w thrillerach. To, że oglądam film to nie znaczy, że bohater musi mi o tym przypominać mówiąc do mnie z telewizora… Całkowicie zgubiłam klimat…
2. tak jak na początku współczułam rodzinie głównych bohaterów, tak od połowy coraz bardziej przekonywałam się, że z taką głupota to naprawdę nie ma mi ich szkoda… Nikt z nich nie przeżył, bo nie myśleli.

Pomysł miał potencjał, ale niewiele z niego wyszło.

Trophy Hsi_Nao 2010-03-18

Dużo straciłyście oglądając najpierw remake. Pierwowzór posiada kompletnie inny klimat. Do tego genialny Arno Frisch.

justangel Hsi_Nao 2010-03-18 5

Być może masz rację.
Niestety ostatnio nie mam zbyt dużego wyboru, bo tv odmawia posłuszeństwa i nie wszystkie filmy z Pena mi czyta jak powinien. Ten akurat był chyba 5 zgranym, i byłam najszczęśliwsza, że mogę cokolwiek obejrzeć:)

Film miał potencjał i domyślam się, że być może inaczej zagrany, czy w innym klimacie, mógł być kawałkiem porządnego thrillera.

Tomassh 2008-07-22 4

Chory… – …i najbardziej irytujący film jaki w życiu widziałem! :/ Irytacje czuję, gdy tylko usłyszę o tym filmie. Nie wiem jak komukolwiek mogą podobac się tak chore i bezsensowne tortury… I jeszcze ten pilot… Myślałem, że przez tą irytacje sobie coś zrobię :P

Rzeczywitośc czy fikcja? – na to pytanie chyba nie ma odpowiedzi i nie mam zamiaru jej szukac…

4/10

Zobacz wszystkie 10 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Beznickowy Tomassh 2008-07-22 7

Kurczę, to chyba dobrze jak film irytuje… Film jest niezły, naprawdę kilka świetnych, szokujących scen, które zapadną w pamięć na długi czas.

Trochę się dziwię Twojej wypowiedzi. "bezsensowne tortury", bo pamiętam jak Frontiere(s) wychwalałeś, a nie powiesz mi, że tam były "sensowne tortury", więc Twój argument kompletnie mnie nie przekonuje…

Samo to świadczy o sile Funny Games U.S., skoro ten film wywołał u Ciebie irytację, odrazę…

Trophy Tomassh 2008-07-22

Tomassh a oglądałeś oryginał?

PS. Mnie strasznie irytuje serial "Mamuśki". ;P

Beznickowy Tomassh 2008-07-22 7

Trophy, a Ty znowu… :D Wcześniej "Projekt dziecko", teraz "Mamuśki" :D Nawet nie wiedziałem, że coś takiego jak "Mamuśki" istnieje. Musiałem sprawdzić, że to jakiś polski serial. Mnie zapewne by on nie zirytował, tylko zanudził na śmierć. Lubię być zirytowany…

Tomassh Tomassh 2008-07-22 4

> Beznickowy o 2008-07-22 10:13:11 napisał:
>
> Kurczę, to chyba dobrze jak film irytuje… Film jest niezły, naprawdę kilka
> świetnych, szokujących scen, które zapadną w pamięć na długi czas.
> Trochę się dziwię Twojej wypowiedzi. "bezsensowne tortury", bo pamiętam jak
> Frontiere(s) wychwalałeś, a nie powiesz mi, że tam były "sensowne
> tortury", więc Twój argument kompletnie mnie nie przekonuje…
> Samo to świadczy o sile Funny Games U.S., skoro ten film wywołał u
> Ciebie irytację, odrazę…

"Frontiere(s)" i "Funny Games" to inne filmy gatunkowo, więc nie ma co ich porównywac… Fajnie, gdy film wywiera jakieś emocje, ale dawka irytacji, którą dostarczył mi "Funy Games" była zbyt duża ;) Osobiście nikomu nie polecam tego filmu :P moja ocena byłaby pewnie wyższa, gdyby nie ten pilot :/ (nigdy nie cieszyłem się na filmie, jak przy scenie, która nastąpiła przed pilotem, więc to co nastąpiło po nim sprawiło, że moja irytacja osiągneła kosmicznych rozmiarów :P), ale gdyby nie on, to pewnie nie byłoby głównego pytania jaki ten film stawia – "rzeczywistośc czy fikcja" – swoją drogą to też irytujące pytanie :P

> Beznickowy o 2008-07-22 10:13:11 napisał:
>
> Film jest niezły, naprawdę kilka
> świetnych, szokujących scen, które zapadną w pamięć na długi czas.

Faktycznie sceny zapdają w pamięc na długi czas…

> Trophy o 2008-07-22 10:20:21 napisał:
>
> Tomassh a oglądałeś oryginał?

Trophy nie oglądałem, ale tyle co widziałem wersja "U.S." jest to 100% kopią oryginału, więc za oryginał nie mam zamiaru się zabierac :P

Trophy Tomassh 2008-07-22

> Tomassh o 2008-07-22 10:40:52 napisał:
>
> Trophy nie oglądałem, ale tyle co widziałem wersja "U.S." jest to 100%
> wersją oryginału, więc za oryginał nie mam zamiaru się zabierac :P

Może i 100% ale jeśli chodzi o klimat, to moim zdaniem 0%…

Trophy Tomassh 2008-07-22

> Beznickowy o 2008-07-22 10:25:29 napisał:
>
> Trophy, a Ty znowu… :D Wcześniej "Projekt dziecko", teraz "Mamuśki" :D Nawet
> nie wiedziałem, że coś takiego jak "Mamuśki" istnieje. Musiałem sprawdzić,
> że to jakiś polski serial. Mnie zapewne by on nie zirytował, tylko zanudził
> na śmierć. Lubię być zirytowany…

Tak, dzisiaj na Polsacie będzie o 19 bodajże.
Możesz zobaczyć. ;-)

Beznickowy Tomassh 2008-07-22 7

Nie, dziękuję. O 19 imprezuję :)

Trophy Tomassh 2008-07-22

> Beznickowy o 2008-07-22 10:50:07 napisał:
>
> Nie, dziękuję. O 19 imprezuję :)

Aha, no ja też bym wybrała imprezkę.

o1o6 Tomassh 2009-12-06 10

Oglądnijcie to, bo naprawdę warto (dowód na to że ,,kino jest sztuką" (niestety częśćiowo parafrazując Lenina:()). To jest prawdziwe kino, nie jakies hollywoodzkie wytwory nastawione na zysk.

Perfik Tomassh 2009-12-06 6

Ramake nakręcony przez twórcę oryginału… to nie jest twór nastawiony na zysk… taaaa jasne.

A sam film bardzo przeciętny. Niemal identyczny oryginał jednak bardziej klimatyczny.

WielkiBialyKrolik 2008-03-30

Bardzo chętnie obejrzę – Neomi Watts i Tim Roth, te dwa nazwiska myślę, że mówią same za siebie, to jeden z niewielu remake`ów, które dobrze się zapowiadają. Film z 1997 był ok.

Tomassh 2007-09-14 4

Reamek na prawdę na tym polega? :/ – Remake – nowsza wersja wcześniej nakręconego filmu, czyli nakręcenie jeszcze raz filmu (najczęściej starego), ale w nowszej wersji.
Hmmmm ale czy to na prawde polega na calkowitym skopiwaniu filmu ktory juz istnieje? Jeszcze rozumiem calkowicie skopiowac film np. z lat 70, ale to co zrobili z tym filmem to jak dla mnie debilizm :/ Pierwowzór powstal w 1997 i teraz nakrecili dokladnie to samo :/ patrzac na zwiastun, bo filmu oczywiscie jeszcze nie ogladalem :P

Reamaki sa fajne, ale gdy dotyczą (jak juz napisalem) filmow dosc starych… Ale nawet w tych starych dosc duzo zmieniaja… Reamaki robia sie nudne :/ hmmm choc jak na razie rzadza ;]

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Ronaldinho Tomassh 2007-09-15

A porównałeś zwiastuny??
oryginał – http://fdb.pl/f536/zwiastuny/odtwarzaj/3821
remake – http://fdb.pl/f18704/zwiastuny/odtwarzaj/4208

Prawie identyczne. A co do samej idei kopiowania tego filmu. Kręci to ten sam reżyser. Ten remake jest po to, aby rozszerzyć dostępność przesłania filmu. Oryginał jest w wersji językowej bodajże francuskiej czy niemieckiej z tego co pamiętam. A więc, jeżeli do kin w USA wejdzie remake, to obejrzy go kilka milionów. I na DVD zapewne dobrze się sprzeda. Źle mi się oryginału nie oglądało, ale jeśli miałbym wybierać to wolałbym wersję angielską. Po zwiastunie zapowiada się świetnie, bardzo dobrych aktorów dobrali.

Tomassh Tomassh 2007-09-15 4

No wlasnie o zwiastuny mi chodzi:P IDENTYCZNE :/ taka wersja reamkowania jest bezsensowna, ja na szczescie oryginalu nie ogladalem, wiec bede mial wiecej zabawy z ogladania reameku :) A Ty tylko ogladniesz nowsza wersje filmu, ktory juz znasz ;]

Trophy Tomassh 2008-02-24

Oglądałam oryginał i kilka klipów z amerykańskiej wersji i zwiastun i powiem, że niby to to samo, ale jednak nie to samo. Oryginał ma lepszy klimat, ba! O wiele lepszy!

regoat Tomassh 2009-12-30

ale jak ogldales orginal to przeciez nikt nie zmusza cie zebys tego oglądał.

Nie wiem dlaczego jestes tak zdziwiony tym, ze ten film zostal nekrecony. Rynek filmowy w USA jest wiecej wart niz caly swiatowy. To jest niemiecki film i w usa na bank byl nie wyswietlany, w europie, moze. Wiec co tak sie dziwisz?

Współtworzą