Królowie nocy 2007

We Own the Night

Nocne życie, nieczyste interesy, rosyjska mafia. Na tym tle rozgrywa się konflikt dwóch braci, z których jeden (Joaquin Phoenix, Gladiator), menadżer nocnego klubu, jest związany z przestępczym półświatkiem Nowego Jorku, a drugi (Mark Wahlberg, Infiltracja) to uczciwy i wierzący w sprawiedliwość policjant. Spór między nimi… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 23 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Joaquin Phoenix
jako Bobby Green
Mark Wahlberg
jako Joseph Grusinsky
Robert Duvall
jako Burt Grusinsky
Eva Mendes
jako Amada Juarez
Tony Musante
jako Jack Shapiro
Antoni Corone
jako Michael Solo
Alex Veadov
jako Vadim Nezhinski
Edward Conlon
jako Umundurowany policjant w szpitalu
Katie Condidorio
jako Hazel
Burton Perez
jako Antonio
Douglas J. Aguirre
jako Ochroniarz Bobby'ego
Charlene Biton
jako Dziewczyna Bobby'ego

Fabuła

Nocne życie, nieczyste interesy, rosyjska mafia. Na tym tle rozgrywa się konflikt dwóch braci, z których jeden (Joaquin Phoenix, Gladiator), menadżer nocnego klubu, jest związany z przestępczym półświatkiem Nowego Jorku, a drugi (Mark Wahlberg, Infiltracja) to uczciwy i wierzący w sprawiedliwość policjant. Spór między nimi zaostrzy się, gdy na horyzoncie pojawi się piękna Amada (Eva Mendes, Ghost Rider)... opis dystrybutora

Gatunek
Kryminał, Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
krew, zemsta, więzienie, boks zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-02-08 (kino), 2007-05-25 (świat), 2008-10-10 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Industry Entertainment
Columbia Pictures
2929 Productions
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
117 minut
Budżet
21 000 000 USD

Recenzje

O dwóch takich, co ukradli mi czas... 2

Oczekiwania me względem tej produkcji nie były zbyt wygórowane - ot, przyzwoite kino sensacyjne, bez głębi, ale fajnie zrealizowane. Na plakacie widniał dumnie napis: Lepsze od Infiltracji - to akurat, w moim mniemaniu, specjalnie trudne nie jest, bo The Departed było mocno średnie. Jednak w porównaniu do omawianego tu filmu jest niekwestionowanym arcydziełem...

Oto jest sobie dwóch braci - jeden pracuje ze swoim ojcem w policji, drugi w mafii. Ten pierwszy chce, żeby drugi był ich wtyką. Ten się nie zgadza - więc policjant próbuje na ślepo coś znaleźć - efektem czego jest zamach na niego. To zdarzenie powoli zaczyna łączyć braci...

Starałem się ten opis maksymalnie upiększyć, ale naprawdę chętnie dodałbym tu garść eufemizmów i epitetów - bo tylko takie słownictwo ciśnie mi się na usta po seansie. Ale gdybym musiał opisać ten film w jednym słowie, to bym powiedział "nieudolny", ewentualnie "katastrofa". No bo jakbym się nie starał i nie stawał na głowie, to i tak nie potrafię podać choćby jednego sensownego powodu, by ten film obejrzeć - zacznijmy od fabuły i tonu bylejakości w niej zawartej; konflikt między braćmi jest tak płaski, jak to tylko możliwe - między nimi panuje absolutne NIC. Zero wzajemnych emocji, zero uczuć, zero czegokolwiek. Wymienianie zdania w stylu "Zrób to, to ważne, bla, bla, bla", raz dochodzi do bójki (co według scenarzysty wygląda tak, że jeden kładzie się na kanapie, a drugi jest powstrzymywany przez sekretarkę), raz wyznają sobie miłość (czyli beznamiętne wypowiedzenie "Kocham cię" w próżnię). Jedno słowo: nuda!

Inną sprawą z kolei jest warstwa techniczna filmu - czyli różnego rodzaju strzelaniny, pościgi i inne takie. Śmiało można rzec, że dorównuje to wszystko poziomem fabule. Weźmy chociażby taki pościg - zamierzenie ciekawe, bo wszystkie poślizgi, dryfty itp. Są pokazywane z pozycji kierowcy. Wszystko ładnie, tylko czemu wtedy musiał padać deszcz? No, deszcz to akurat pół biedy - szkoda, że kierowca nigdy nie słyszał o wycieraczkach. Bo jakby słyszał, to by je włączył, a tak zamiast emocjonującego pościgu widzimy rozmytą przednią szybę. Brawo.

A teraz strzelaniny - są. Bodajże dwie. Obie kończą się tak szybko, że w ogóle ich nie rejestrujemy. Jednak mi zapadły w pamięci. Czemu? Ponieważ tak nieudolnie zrobionych strzelanin nie widzi się na co dzień... Jedno słowo: dno!

A na deser zostawiłem sobie aktorstwo. Komentarz zbędny - bo czegóż można było się spodziewać po takich tuzach, jak Mark Wahlberg czy Eva Mendes? A ta resztka, która prezentuje jakikolwiek poziom, szybko ginie - nie będą psuć tak perfekcyjnie skrojonego gniota, o nie... Jedno słowo: żenada!

Jednak Mistrz suspensu powiedział kiedyś, że tylko ktoś, kto nie lubi kina, nie potrafi znaleźć pozytywów w jakimkolwiek filmie - tak więc ja, w myśl tej zasady, znajduję pozytyw w tym stogu siana: jest nią niezaprzeczalna przyjemność płynącą z patrzenia na Evę Mendes - i tym optymistycznym akcentem kończę ten tekst.

3 z 10 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Krótko o filmie — Porównywany do Infiltracja Martina Scorsese, trzymający w napięciu thriller, który prezentowany był podczas Festiwalu Filmowego w Cannes 2007. Nocne życie, nieczyste interesy, rosyjska mafia. Na tym tle rozgrywa się konflikt dwóch braci, z których jeden (Joaquin Phoenix, Gladiator), menadżer nocnego klubu, jest związany z przestępczym półświatkiem Nowego Jorku, a... zobacz więcej

Komentarze 12

Avatar square 200x200

Magic 2011-04-02 7

Królowie – Obejrzałem film, przeczytałem recenzje i opinie koleżanek i kolegów i doszedłem do wniosku, że każdy ma trochę racji (przypuszczam, że Ameryki nie odkryłem:) ).
Film jako sensacja bardzo dobry, lecz po głębszym zastanowieniu nie wnoszący nic do kanonu. Jak dla mnie najgorzej wypadła relacja pomiędzy braćmi – jak pisał kolega Garret_Reza_fdb w swojej recenzji ta relacja jest taka płaska i jest to dobre określenie. Co do aktorstwa nie można się przyczepić w końcu występują tu gwiazdy z Hellwood :P. Ocena 7/10 (ale jakby można było wystawić to 6,5).

master602 2010-03-21 7

7/10 – nawet dobry filmik ciekawy dobrze zrobiony polecam

klaudia28 2009-06-26 6

Dobry – Dla mnie tak 6-7/10. Dobrze zrobiony film. Porównywano go do Infiltracji, jednak moim zdaniem to zbyt duże porównanie. Niektóre sceny wydają się byc trochę naciągane, mimo tego wywołał u mnie pozytywne emocje.

MagEllan klaudia28 2010-04-10 6

Zgadzam sie czesciowo z tym co napisala klaudia: "Porównywano go do Infiltracji, jednak moim zdaniem to zbyt duże porównanie."
W mojej ocenie 6-/10 typowy film moze byc dosc dobrze zagrany dosc dobrze zrobiony troche naciagany ale ogolnie trzymajacy sie kupy – nic nie wnosi niczym mnie nie zaskoczyl emocji podczas seansu nie bylo u mnie zbyt wiele.

Czechu 2008-02-22 8

Bardzo fajny – całkiem fajny scenariusz, dobrze nakręcony film, polecam 8/10

MacT 2008-02-16 6

3\5 – Bez żadnych rewelacji. Na uwagę zasługuje obsada- zwłaszcza Joaquin Phoenix. Chociaż jak mam być szczery to jakoś nie mogę uwierzyć w przemianę głównego bohatera. Ponadto na plus zasługuje dobry klimat. Co do minusów to mam tylko jeden poważny zarzut- a jest nim Eva Mendes. W żadnym filmie, który widziałem nie grzeszyła talentem, ale jej obecność dało sie wytrzymać. Jednak w przypadku tego filmu jej rola ograniczała się jedynie do "wdzięczenia" sie przed kamerą. Dla mnie to było żałosne.

Współtworzą