Walentynki 2001

Valentine

Czworo przyjaciół otrzymuje kartki walentynkowe, zawierające groźby. Obserwuje ich osoba wspominająca wydarzenie, której oni byli uczestnikami przed laty. Walentynki 2001 są tym dniem, w którym ten ktoś postanawia się zemścić...

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Denise Richards
jako Paige Prescott
David Boreanaz
jako Adam Carr
Marley Shelton
jako Kate Davies
Jessica Capshaw
jako Dorothy Wheeler
Jessica Cauffiel
jako Lily Voight
Katherine Heigl
jako Shelley Fisher
Hedy Burress
jako Ruthie Walker
Fulvio Cecere
jako Detektyw Leon Vaughn
Daniel Cosgrove
jako Campbell Morris
Johnny Whitworth
jako Max Raimi
Woody Jeffreys
jako Brian
Adam Harrington
jako Jason Marquette

Fabuła

Czworo przyjaciół otrzymuje kartki walentynkowe, zawierające groźby. Obserwuje ich osoba wspominająca wydarzenie, której oni byli uczestnikami przed laty. Walentynki 2001 są tym dniem, w którym ten ktoś postanawia się zemścić... Kamil_Kwietniewski

Gatunek
Horror

Szczegóły

Premiera
2001-02-01 (świat)
Kraj produkcji
USA, Australia
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
96 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Do strawienia, nie do delektacji... 5
  • 2007-03-07
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

"Walentynki" Jamie'go Blanksa to horror, którego fabuła jest bardzo prosta, toteż nie wyróżnia się spośród innych filmów w tym stylu. Grupa przyjaciółek odrzuca propozycję tańca od klasowej ofiary podczas szkolnego balu walentynkowego. Po latach jedna z nich zostaje zamordowana, a reszta musi się uchronić od efektów zemsty tajemniczego mordercy... Krótko mówiąc fabuła jest śmiesznie prosta i wymyślona tylko po to, by grupka osób, w tym przypadku pięknych kobiet, uległa "eliminacji". Otóż ten sam schemat widzieliśmy np. w "Krzyku", czy "Ulicach strachu".

Obsada sprawdziła się przeciętnie. Aktorki grające koleżanki w niebezpieczeństwie wykonały robotę niezbyt zachwycającą, choć niektóre próbowały umocnić charakter swej postaci, ale niestety poszczególne reprezentowały naprawdę marny poziom, np. Denise Richards, która zamiast grać, w najzwyklejszy sposób chciała zdobyć zaufanie widza poprzez wdzięczenie się do niego wyglądem. Scenariusz to w sumie banał, ale parę scen morderstw prezentuje się całkiem nieźle. A wszystko to uwieńczone prostą dyrygenturą reżysera.

"Valentine" posiada własny klimat jednak czasem widzowi wydaje się, że bazuje na innych produkcjach. Pomysły na uśmiercanie są ciekawe, ale psychopata niestraszny i przerysowany do bólu.

Ogólnie, jest to propozycja na nudny wieczór, choć dość nieskomplikowana i nie za bardzo porywająca. To przyzwoicie wykonany horror z podgatunku "slashera"(choć atmosferą nie do końca mu odpowiadający: stąd cudzysłów). Nic nowego, nic ciekawego - ale czas wypełni i raczej żałować go nie będziemy.

2 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

O filmie — Miłość wisi w powietrzu. W jeden z najbardziej romantycznych dni w roku - Dzień Świętego Walentego - kochankowie przesyłać sobie będą kwiaty, słodycze i inne podarunki. Najlepsze przyjaciółki Kate (Marley Shelton), Paige (Denise Richards), Dorothy (Jessica Capshaw), Lily (Jessica Cauffiel) i Shelly (Katherine Heigl) szują tego jedynego, ukochanego, dla którego... zobacz więcej

Komentarze 5

Avatar square 200x200

Barbarka88Rz 2008-12-04 6

SPOILER – ktoś zna zakończenie filmu? kto w końcu zabijał?
oglądałam wczoraj na tvn, ale zasnęłam w połowie:/

Tomassh 2007-02-03

:) – Nawet fajny film :]

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
srebrny Tomassh 2007-02-03 8

Ano zakrecony hehe Denise Richards daje rade

Yasha Tomassh 2007-02-03

Ja niestety zasnęłam :-P
A konkretniej to po lekko nudzącej scenie wolałam zobaczyć co wyrabiają Oficerowie.
Nie wiem co dzieje się z polską kinematografią, ale tego się oglądać nie da!
Koszmarnie głupi scenariusz, fatalne zdjęcia i do tego debilna gra aktorska.

Asmodeusz Tomassh 2010-09-27 5

typowy taśmowy slasher, jakich ostatnio mamy na pęczki z made in usa, zdecydowanie wolę filmy tego typu z lat 80

Współtworzą