Madman 1982

Opuszczony leśny obóz rozpoczyna swoją działalność jako ośrodek szkolenia młodych prawników. Przy ognisku lider grupy śpiewa o leśniczym imieniem Marz, który niegdyś wymordował tu całą swoja rodzinę i - jak głosi legenda - wciąż krąży po lesie, by wrócić, gdy ktoś wywoła jego imię. Jeden z obozowiczów lekkomyślnie woła… zobacz więcej

Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Gaylen Ross
jako Betsy
Jan Claire
jako Ellie
Harriet Bass
jako Stacy
Seth Jones
jako Dave
Paul Ehlers
jako Szaleniec Marz

Fabuła

Opuszczony leśny obóz rozpoczyna swoją działalność jako ośrodek szkolenia młodych prawników. Przy ognisku lider grupy śpiewa o leśniczym imieniem Marz, który niegdyś wymordował tu całą swoja rodzinę i - jak głosi legenda - wciąż krąży po lesie, by wrócić, gdy ktoś wywoła jego imię. Jeden z obozowiczów lekkomyślnie woła leśniczego, nie zdając sobie sprawy, że szalony Marz wróci naprawdę, by znów mordować. Anonimowy

Gatunek
Horror
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, powieszenie, opuszczony dom zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1982-01 (świat)
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Madman Marz (USA) (tytuł roboczy)
The Legend Lives (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
88 minut

Recenzje

Uważaj o co prosisz bo Madman Marz słucha. 6
  • 2010-05-08
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Joe Giannone nie miał zbyt wiele szans na pokazanie swego talentu. Szkoda bo jego pierwsza samodzielna produkcja wyszła całkiem przyzwoicie.

Pod koniec obozu opiekunowie urządzają dla garstki pozostałych na nim dzieci ognisko, w trakcie którego dyrektor opowiada przerażającą historię rzekomo mającą miejsce w leżącym nieopodal domu. Całą opowieść słyszy również ukryty w zaroślach zdeformowany Marz. Kilka godzin później szaleniec zaczyna zabijać obozowiczów w sposób opisany w legendzie.

Szaleniec, wczasowicze z jakiegoś letniego obozu i krwawa masakra to połączenie typowe dla slasherów z lat 80. Oczywiście od razu nasuwają się produkcje typu Piątek 13 czy Uśpiony obóz, ale poza nimi powstała cała plejada mniej lub bardziej udanych horrorów tego typu. Wśród nich jest również Madman. W zasadzie film nie odbiega od wytyczonego schematu, w którym liczą się krwawe sceny, a cała reszta schodzi na drugi plan. Co prawda mamy tu nieźle zarysowaną fabułę, wprowadzającą mroczny i przerażający klimacik. Jednak scenariusz wcale nie jest taki spójny jak by mogło się wydawać. Mamy bowiem jednego zabójcę, który uwija się, jak w ukropie żeby zdążyć do rana. Czasem niestety wygląda to tak, że w jednej scenie jest w domku, a kolejnej w oddalonym o kilka kilometrów obozie. Dodatkowo nie tylko zabija co kilka minut, to jeszcze zaciąga ciała do swojej kryjówki.

Kilka słów o scenach gore. Film obfituje w różnego typu sceny morderstw. Zabójca używa różnych mniej lub bardziej wymyślnych narzędzi, od pazurów, liny, siekiery, haków do przedniej maski samochodu. Trup ściele się gęsto, a krew leje strumieniami. Na tym polu film wypada naprawdę pozytywnie. Szkoda, że przez cały film nie pokazano całej postaci mutanta. Dostajemy jedynie dobrze widoczne fragmenty jego ciała, albo całą postać tylko z daleka.

Dodatkowo całość nieźle dopełnia ścieżka dźwiękowa, nie ma tu utworów drażniących i zagłuszających wszystko inne, a to już wiele. Dźwięki które słychać wydają się realistyczne i przekonywujące.

Niestety ten przyzwoity horror całkowicie psuje beznadziejnie zrobione zakończenie. Nie tylko nie wiemy co stało się dalej, czy Marz przeżył, to wszystko wygląda jakby ucięto jeszcze z dziesięć minut. Co gorsza moment samego pożaru i spalenia jednej z bohaterek wygląda bardzo, ale to bardzo sztucznie.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą