Recenzje
Moje wrażenia po seansie były jak najbardziej pozytywne i polecam ten film każdemu
Kiedy zobaczyłam okładkę wydania DVD Zgorszenia publicznego, poczułam chyba tyleż samo obaw, co nadziei. Obawy wywołał znajdujący się na niej napis "komedia romantyczna" – jest to bowiem gatunek, jakiego konsekwentnie unikam; nadzieje zaś wzbudził fakt, że producentami tego obrazu są twórcy znanego "Rezerwatu", a jedną z głównych ról gra Marian Dziędziel, którego kreacje aktorskie bardzo cenię. Ponadto, jak głosił opis, to filmowe danie miało być przyrządzone „po śluńsku”. Ale czy okazało się smaczne?
Fabuła omawianego filmu wydaje się bardzo prosta – oto mamy niewielkie górnicze osiedle Fytel, a w nim "żyjących sobie pomaleńku" mieszkańców. Na pierwszy plan wysuwają się cztery postacie, których relacje tworzą dwa główne wątki fabularne: a zatem Romanek Drzozga, podkochujący się w dziewczynie o przezwisku Motylek, oraz ojciec Romanka – Erich, który wraca po latach i robi wszystko, by odnowić dawną znajomość z Lucą, ciotką Motylka. Oprócz nich poznajemy całą panoramę niewielkiej społeczności: wścibskie, ale dobroduszne staruszki (hodujące w ogródku ogórki brazylijskie, które okazują się marihuaną), pijaczka kradnącego szyny, a przede wszystkim „zgorszyciela”, biegającego nago po ulicach Fytla i zbudzającego tym tyleż oburzenia, co sensacji wśród mieszkańców, którzy w końcu postanawiają go złapać i organizują w tym celu grupę pościgową.
Film od innych polskich komedii, jakie powstały w ostatnich latach, różni się przede wszystkim tym, że nie mamy w nim do czynienia z warstwą "pięknych, młodych i bogatych" warszawskich biznesmenów, a ze zwykłymi ludźmi, ukazanymi w ciepły, ale nie wyidealizowany sposób. Bohaterowie "Zgorszenia publicznego" mają swoje przywary, śmieszne (czasami bardzo dziwne) przyzwyczajenia, lecz jednocześnie są niezwykle ujmujący, barwni, nieszablonowi. Daleko im do nijakich „postaci-typów”, zbudowanych na stereotypach – i dotyczy to nie tylko pierwszo- ale i trzecioplanowych ról. Na szczególną pochwałę zasługuje Krzysztof Czeczot, grający Romanka – jego kreacja jest niesamowicie autentyczna i wzruszająca – a scena, w której nieśmiało i nieporadnie wyznaje uczucia swojej wybrance rozczuliła nawet mnie, choć z reguły jestem odporna na tego typu sceny: zazwyczaj wzbudzają one we mnie pełen politowania uśmiech, tym razem jednak uśmiechałam się całkiem szczerze i bez ironii. Nie zawiódł także Marian Dziędziel w roli Ericha – niepoprawnego kobieciarza i wiecznego obieżyświata, który – choć nie przyznałby się do tego nawet sam przed sobą – ma już trochę dość błąkania się po Europie. Dorota Pomykała bardzo przekonywująco gra dróżniczkę Lucę, której życie jest trochę takie, jak jej praca. Całymi dniami siedzi ona na posterunku, mimo że po torach od dawna nie jeżdżą już żadne pociągi i jedyne, co jej pozostaje, to wspomnienia, a te wcale nie są różowe. To wieczne rozpamiętywanie wciąż niezaleczonych ran i "czekanie na nic", przepełnione gorzkim absurdem, czynią z niej osobę z pozoru surową, ale w rzeczywistości niezwykle wrażliwą. Na pochwałę zasługuje także młoda aktorka Elżbieta Romanowska. Jej postać, Motylek, to dziewczyna ciepła, ciesząca się życiem, zupełnie inna niż Luca – los nie zdążył jej jeszcze doświadczyć (bohaterka ma dopiero 18 lat), przepełnia ją więc radość i pewna „naiwność”, charakterystyczna raczej dla podlotków niż młodych kobiet. Jak już wspominałam, aktorzy grający pozostałe role spisali się równie świetnie: bez tych tyleż wiarygodnych, co przezabawnych postaci film nie miałby nawet w połowie takiego klimatu, jaki ma: nie pełnią oni bowiem czysto technicznej roli "wypełniacza kadru", ale stanowią pełnoprawne i fascynujące tło, równie interesujące, co plan pierwszy.
Mimo tych wszystkich zalet, produkcja Prykowskiego nie każdemu przypadnie do gustu – nie jest to jednakże wina samego dzieła. Głównym zarzutem, jaki mu postawiono jeszcze w czasie, kiedy znajdował się w obiegu kinowym jest "fałszywy obraz Śląska i Ślązaków", jaki rzekomo ukazuje. Oskarżenie to jest o tyle śmieszne, że nie mamy przecież do czynienia z dokumentem, a komedią (w dodatku romantyczną!), która z definicji niemalże nastawiona jest na pewne uproszczenia i kreacyjność świata przedstawionego – twórcy więc nie mieli żadnego obowiązku odmalowywać dokładnych realiów. Reżyser pragnął pokazać miejsce magiczne, swoisty Heimat: małą ojczyznę, w której czas się zatrzymał – Śląsk nieco baśniowy i sielankowy… i to mu się w pełni udało. Należy chwalić twórcę za to, że uzyskał tak arkadyjski nastrój, jednocześnie unikając kiczu i wrażenia sztuczności. Fakt, jest bajkowo i przyjemnie, ale przecież komedia ma służyć temu, by widz wyszedł z seansu radosny, a nie przytłoczony problemami ekonomicznymi regionu. Poza tym, pamiętać należy, że za tą sielanką kryją się przecież różne ludzkie tragedie: mieszkańcy Fytla chorują, są zdradzani przez współmałżonków, cierpią z powodu nieszczęśliwych, niespełnionych miłości. Jest to tak naprawdę humor specyficzny, bo słodko-gorzki, daleki od widowiskowych, quasi-slapstickowych gagów. "Zgorszenie publiczne" przypomina pod wieloma względami kino czeskie – i to jego miłośnikom powinno przede wszystkim przypaść do gustu. Humor jest tu często nieco absurdalny, czasem przerysowany – a innym razem wręcz przeciwnie, nienarzucający się widzowi i wywołujący uśmiech podszyty smutkiem, a nie beztroską radością. Nie każdy go doceni i zrozumie – a szkoda. Być może niedźwiedzią przysługę czyni obrazowi reklamowanie go jako „komedii romantycznej” – wielu odbiorców może nastawić się na jednowątkową fabułę, mającą funkcję tylko i wyłącznie rozrywkową – tymczasem produkcja ta to raczej komedia obyczajowa z motywem romansowym – i jak wspominałam przed chwilą – bardzo "czeska": wielowątkowa, pełna niezwiązanych bezpośrednio z akcją scen (które jednak pełnią kluczową rolę w budowaniu klimatu), nie do końca tylko śmieszna –najbardziej kanoniczne jest chyba zakończenie.
Na oddzielny komentarz zasługuje samo wydanie DVD – wzbogacone jest ono o dodatki: kilkunastominutowy making of, w którym możemy obejrzeć wiele zabawnych epizodów, jakie miały miejsce na planie, kilka niewykorzystanych scen i galerię zdjęć oraz oficjalny zwiastun. To bardzo miłe uzupełnienie – moim zdaniem szczególnie warte uwagi są wycięte sceny, rzucają one bowiem więcej światła na jeden z pobocznych wątków ukazanych w filmie.
Podsumowując: Zgorszenie publiczne nie jest filmem dla każdego. Odbiorca, który przyzwyczajony jest do szybko rozwijającej się fabuły, widowiskowych zwrotów akcji i następujących po sobie scenek, w których dialogi służą tylko wywołaniu u widza rechotu, raczej się znudzi i zawiedzie – ale ten, który potrafi cieszyć się specyficznym humorem, podanym często nie wprost oraz samym nastrojem, budowanym za pomocą detali – powinien być w pełni usatysfakcjonowany. Moje wrażenia po seansie były jak najbardziej pozytywne i polecam ten film każdemu, kto chce zrelaksować się przy czymś innym niż amerykańskie superprodukcje. Oby w przyszłości w polskim kinie było więcej takich debiutów reżyserskich.
Autor: Katarzyna Derda
-
Gdzie kupić?
-
Wiadomości
-
Zwiastun do 23 Bonda!
Pojawił się pierwszy zwiastun do najnowszego filmu o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda.
-
Premiery DVD i Blu-Ray #20/2012
Przegląd nowości filmowych, które pojawią się w nadchodzącym tygodniu na półkach sklepowych.
-
UPDATE: Jackie Chan w nowym filmie
Zobacz zapowiedź i plakat nowego filmu w reżyserii i z główną rolą Jackie Chana.
-
Sequel i prequel Iron Sky w drodze!
Producenci chcą, aby powstały jeszcze dwa filmy związane z Iron Sky - prequel i sequel.
-
NewsFlash niedziela, 20 maja
Tygodniowy przegląd informacji i ciekawostek ze świata filmu w pigułce.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Zgorszenie publiczne (2009) — 0
Romanek Drzozga, obrotny chłopak ze śląskich familoków, czuje miętę do swojej sąsiadki, nazywanej powszechnie Motylkiem. Dziewczyna ma w sobie wiele uroku i wdzięku, choć nie jest typem klasycznej piękności....
- Brak wiadomości na forum filmowym, możesz nowy temat będziesz pierwszy ;-)



amazonka.pl