Watchers Reborn 1998

Z tajnego, rządowego laboratorium uciekają dwie genetycznie modyfikowane istoty. Jedną z nich jest super inteligentny labrador, a drugą przerażający mutant. Monstrum połączone telepatycznie z psem podąża za nim chcąc go zabić, a przy okazji każdego kto miał z nim kontakt. Nieświadomy niczego Murphy, przygarnia go po śmierci… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mark Hamill
jako Murphy
Lisa Wilcox
jako Grace
Stephen Macht
jako Lem Johnson
Gary Collins
jako Gus Brody
Lou Rawls
jako Doc Grimes
Bob Clendenin
jako Barnes
Melissa Cross
jako Kristin
Kane Hodder
jako Sprzedawca

Fabuła

Z tajnego, rządowego laboratorium uciekają dwie genetycznie modyfikowane istoty. Jedną z nich jest super inteligentny labrador, a drugą przerażający mutant. Monstrum połączone telepatycznie z psem podąża za nim chcąc go zabić, a przy okazji każdego kto miał z nim kontakt. Nieświadomy niczego Murphy, przygarnia go po śmierci swojego kolegi. Asmodeusz

Gatunek
Horror, Sci-Fi
Słowa kluczowe
krew, morderstwo, eksperyment, potwór zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Kraj produkcji
USA
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
90 minut

Recenzje

Liczyłem na zdecydowanie więcej. 6
  • 2010-11-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Jak sugeruje tytuł w Watchers: Reborn, John Carl Buechler raz jeszcze postanowił sięgnąć do książkowego pierwowzoru i przedstawić znaną nam już historię po raz kolejny. Oczywiście nie obyło się bez modyfikacji, które nadały całości trochę niewiadomej, ale nie wyszły filmowi na korzyść.

Całość jak już wspomniałem opiera się na schemacie. Superinteligentny pies ucieka z laboratorium, jego śladem podąża połączony z nim telepatycznie potwór, pałający do niego nienawiścią. Przy okazji stwór rozszarpuje każdego, kto stanie mu na drodze.

Pozytywnym zaskoczeniem jest tu napewno monstrum. Mutant wygląda znacznie lepiej niż poprzednio i tym razem naprawdę robi wrażenie choć widać, że jest to przebrany człowiek. Rewelacyjnie wypadają również sceny gore z jego udziałem. Czwarta część jest najkrwawsza ze wszystkich i naoglądamy się tu sporo rozrywanych ciał, oderwanych kończyn i potoków krwi.

Niestety koszmarnie zagrali aktorzy. Mark Hamilton poza rolą w Gwiezdnych Wojnach jak zwykle totalnie zepsuł zagraną przez siebie postać. Cała reszta również wypada drętwo, a najgorzej wygląda to gdy pojawia się gromadka tajnych agentów, zupełnie bez przygotowania, z fatalną mimiką i strzelaniem do niewiadomo czego.

Kolejnym denerwującym elementem są dziury w scenariuszu. Czasami nie wiadomo kto, co i jak, a akcja toczy się dalej. Do potwora strzela 10 ludzi i nie zostaje on nawet draśnięty, by za kilka minut zginąć po trzech strzałach z pistoletu.

Bardzo przeciętna jest i muzyka. Na pewno nic nie zostanie nam w głowie już kilka minut po zakończeniu filmu, gdyż całość jest mdła i pospolita.

Przyznam, że oczekiwałem po tym filmie znacznie więcej. Po raz kolejny Hollywood udowodniło, jak zmarnować doskonały pomysł dodając coś od siebie. Produkcję oczywiście polecę miłośnikom „monster movies”, choćby dla porównania z trzema wcześniejszymi częściami, ale nikomu ponad to.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 3 powiązane

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą