Puls 2001

Kairo

W Tokyo dochodzi do kilku niewytłumaczonych samobójstw w dziwnych okolicznościach. Kudo Michi (pracująca w hurtowni kwiatów) widzi swojego zmarłego przyjaciela pod postacią cienia na ścianie. Innemu mieszkańcowi Tokyo Kawashimie Ryosukemu (studentowi ekonomii) komputer sam się uruchamia i pokazuje obrazy duchów. Później Kawashi… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 4 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Jun Fubuki
jako Matka Michi
Koyuki
jako Harue Karasawa
Kumiko Asô
jako Michi Kudo
Shinji Takeda
jako Yoshizaki
Kôji Yakusho
jako Kapitan statku
Haruhiko Katô
jako Ryosuke Kawashima
Kurume Karisaka
jako Junko Sasano
Kurume Arisaka
jako Junko Sasano
Masatoshi Matsuo
jako Toshio Yabe
Shun Sugata
jako Szef
Shô Aikawa
jako Pracownik
Kenji Mizuhashi
jako Taguchi

Fabuła

W Tokyo dochodzi do kilku niewytłumaczonych samobójstw w dziwnych okolicznościach. Kudo Michi (pracująca w hurtowni kwiatów) widzi swojego zmarłego przyjaciela pod postacią cienia na ścianie. Innemu mieszkańcowi Tokyo Kawashimie Ryosukemu (studentowi ekonomii) komputer sam się uruchamia i pokazuje obrazy duchów. Później Kawashi odbiera telefon i w słuchawce słyszy jak ktoś mówi "Pomóż mi". Cortina

Gatunek
Horror

Szczegóły

Premiera
2001-05-23 (świat)
Kraj produkcji
Japonia
Inne tytuły
Pulse
The Circuit
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
117 minut

Recenzje

Plama na ścianie "straszy" przez półtorej godziny! 5
  • 2009-11-15
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Zacznę od tego, że ten film miał być horrorem, a okazał się nie mieć z horrorem nic wspólnego. Jest to co najwyżej przeciętny thriller. Owszem, temat, który starał "Kairo" się poruszyć, czyli izolację i samotność ludzkiej egzystencji w dobie internetu, jest bardzo interesujący. Nie jest to jednak temat na horror, a raczej na dramat.

Nie chodzi nawet o to, że film jest beznadziejny, ale o to, że etykietka "horror" do czegoś zobowiązuje i widz sięgając po ten film liczy na chwile grozy. W "Kairo" nie ma co liczyć na choćby chwilkę dreszczyku emocji.

Fabuła średnio ciekawa. O ile na początku może wciągać akcja z samobójstwami i dziwnym zachowaniem zaraz przed nim. Po jakimś czasie zaczyna nużyć. Bohaterowie nie wzbudzili także mojego wielkiego zainteresowania, przynajmniej nie na tyle, aby zależało mi, czy popełnią oni samobójstwo, czy zabije ich jakiś duch z internetu.

Reżyser przesadził trochę z pojawiającą się wszędzie czarną plamą na ścianie i podłodze. O ile za pierwszym razem może wzbudzić ona zainteresowanie, to po jakimś czasie zaskoczenie wzbudza tylko jej nie pojawienie się w kolejnym ujęciu.

Jedyne co mogę pochwalić to sposób przedstawienia Tokyo jako mrocznego, bezludnego molocha, gdzie spotkać prędzej można zjawy niż żywych ludzi. Miasto odzwierciedla wewnętrzną samotność współczesnego mieszkańca tego miasta. Świat przedstawiony owszem przygnębia, ale ma przecież przerażać i zaskakiwać. Klimat i fajny pomysł to jednak za mało na dobry film, a tym bardziej dobry horror.

Film można obejrzeć w jakiś nudny jesienny wieczór, ale nie należy oczekiwać wielkich wrażeń.

0 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą