Opowieść o dwóch siostrach 2003

Janghwa, Hongryeon

To historia o złej macosze i dwóch skrzywdzonych siostrach, Su-mi i Soo-yeon, które po długiej nieobecności właśnie powróciły do domu ojca. Obie dziewczyny nienawidzą i boją się swojej macochy, która sprawuje niepodzielne rządy w domu i źle je traktuje. Na próżno starsza córka próbuje ubłagać ojca, aby wziął je w obronę. Żona… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 13 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kap-su Kim
jako Bae Moo-hyeon
Jung-ah Yum
jako Eun-joo
Su-jeong Lim
jako Bae Soo-mi
Geun-yeong Mun
jako Bae Soo-yeon

Fabuła

To historia o złej macosze i dwóch skrzywdzonych siostrach, Su-mi i Soo-yeon, które po długiej nieobecności właśnie powróciły do domu ojca. Obie dziewczyny nienawidzą i boją się swojej macochy, która sprawuje niepodzielne rządy w domu i źle je traktuje. Na próżno starsza córka próbuje ubłagać ojca, aby wziął je w obronę. Żona ma na niego tak duży wpływ, że nie dowierza on córce. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Horror

Szczegóły

Premiera
2003-06-13 (świat), 2007-04-04 (dvd)
Kraj produkcji
Korea Południowa
Inne tytuły
A Tale of Two Sisters
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
115 minut

Recenzje

Zawiła, przedstawiona bardzo szczegółowo i barwnie opowieść o... wyrzutach sumienia. 9
  • 2010-01-21
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Ten film obiecywałam sobie już od jakiegoś czasu. Konkretnie od momentu obejrzenia Nieproszonych gości braci Guard czyli amerykańskiego odpowiednika nakręconego na podstawie Opowieści. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby amerykańska przeróbka azjatyckiego horroru przypadła mi do gustu. Zawsze wypadały one blado i kiczowato w porównaniu do pierwowzorów. Widz dostawał wszystko na tacy, tak, żeby przypadkiem nie musiał w trakcie filmu samodzielnie pomyśleć. Z reguły nie oglądam więc amerykańskich przeróbek. Nieproszonych gości obejrzałam jednak zupełnie przypadkowo, nie wiedząc jeszcze, że powstał na bazie filmu koreańskiego. O dziwo dziełko Guardów całkiem przypadło mi do gustu, więc zaczęłam czytać i tak dowiedziałam się o Opowieści. Nieproszeni goście wydali mi się jak na przeróbkę zaskakująco dobrym filmem. Oceniłam go zresztą wysoko. Dopiero po obejrzeniu Opowieści widzę jak Guardowie spłycili i uprościli całą fabułę. Z czegoś niesamowitego zrobili tandetną, w porównaniu do pierwowzoru, mdłą historyjkę. Cóż, nie ma tego złego... Dzięki temu, że najpierw widziałam Nieproszonych gości a dopiero później Opowieść o dwóch siostrach byłam pod wrażeniem obu filmów. Zauroczenie amerykańską wersją prysło jednak jak bańka mydlana po seansie z A Tale....

Siostry wracają z leczenia w szpitalu psychiatrycznym. W domu czeka na nie ojciec i macocha. Początkowo wydaje się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Piękny dom w iście bajkowej scenerii, dwie kochające się siostry, radosna, miła macocha. Z czasem okazuje się jednak, że to jedynie pozory. Między starszą siostrą Soo-mi, a macochą toczy się swoista walka. O ojca dziewczynek, o pozycję w domu. Tak dokładnie naprawdę nie wiadomo dlaczego, ale jedna nienawidzi drugiej i robi wszystko by uprzykrzyć jej życie. Najczęściej cierpi na tym młodsza z sióstr Soo-yeon, nad którą macocha znęca się wyjątkowo okrutnie, wiedząc, że mała jest najsłabsza, najłatwiej ją skrzywdzić, krzywdząc tym samym Soo-mi. Ojciec jest jakby na uboczu całego konfliktu. Nie staje po żadnej ze stron. W ogóle się nie miesza. Nie zwraca uwagi na skargi dziewczynek. Wkrótce przekonamy się jednak, że historia jest dużo bardziej zawiła niż nam się wydaje i nie wszystko jest takim na jakie wygląda.

Film oparty jest na motywach starej koreańskiej legendy, która przeniesiona we współczesne czasy wspaniale ożywa na ekranie. Już to dodaje mu aury niesamowitości i tajemnicy. Nastrój budowany jest powoli, historia opowiadana niespiesznie pomaga lepiej dostrzec każdy szczegół. Lepiej wczuć się w sytuację bohaterów, lepiej zrozumieć co przeżywają, co się z nimi dzieje. Wszystkie drobnostki, nawet te z pozoru niezwiązane z fabułą są niezwykle istotne. Stanowią części układanki, która po skompletowaniu doprowadzi nas do upragnionego rozwiązania zagadki, da wyczekiwane wyjaśnienie. Obraz Ji-woon Kim należy oglądać bardzo uważnie, by niczego nie przeoczyć. Film wymaga sporo cierpliwości i pewnej wrażliwości. Bardziej niż horrorem jest bowiem dramatem psychologicznym. Scen grozy, typowych dla azjatyckiego kina (czarnowłose widma z zakrytą długimi włosami trupio-bladą twarzą poruszające się w przerażający sposób i patrzące na nas wybałuszonymi oczami) mamy raczej niewiele, ale wszystkie są pełne napięcia i naprawdę mimo, że wiedziałam, że coś się za chwile wydarzy nie raz podskakiwałam w fotelu. Prawdziwy horror, o czym przekonamy się wkrótce rozgrywa się jednak w umyśle bohaterów. Przez cały czas będziemy bowiem balansować na granicy tego co realne, a co urojone, co prawdziwe, a co jest jedynie wytworem chorego umysłu. Fabuła pełna domysłów i zagadek sprawia, że pod koniec filmu można pogubić się totalnie w gąszczu niedopowiedzeń, a od ciągłych prób rozwikłania tajemnicy rozboleć może głowa. W swoim czasie dostaniemy jednak upragnione wyjaśnienia i wszystko ułoży się w spójną całość.

O genialności Opowieści decyduje jednak nie tylko wspaniała, wciągająca i trzymająca w napięciu fabuła. Nastrój tworzy też delikatna, melancholijna muzyka. Czasem są to jedynie mocne pojedyncze dźwięki, czasem hipnotyzująca melodia przerywana nagła ciszą, cicha muzyka przy akompaniamencie krzyków jednej z bohaterek. Byung-woo Lee genialnie oddał atmosferę filmu – zawiłą, skomplikowaną, duszną. Wspaniałe są także zdjęci. Mo-gae Lee, gra świateł, mocne, nasycone kolory. Aktorstwo stoi na bardzo wysokim poziomie. Wszystko to sprawia, że film zarówno w warstwie wizualnej, jak i fabularnej jest po prostu rewelacyjny. Ogląda się go z wciąż rosnącym zaciekawieniem, potrafi całkowicie pochłonąć, wciągnąć bez reszty. Sprawia, że jak zaczarowani śledzimy wciąż bardziej gmatwającą się historię snując własne domysły. Z wypiekami oczekujemy na upragnione rozwiązanie, by z ulgą móc poukładać całą historię w całość i z zaskoczeniem stwierdzić, że wszystko do siebie pasuje, wszystko miało znaczenie, a mimo to każdemu reżyser zostawił jeszcze pole do własnych interpretacji.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 6

Avatar square 200x200

Justyna007 2013-05-30 2

[2/10] Beznadziejny – Co prawda raz się przestraszyłam ale nie ma w nim żadnej łamigłówki tylko niepotrzebne przeciąganie scen, nudy dramat…

maaadz 2010-01-16 9

Bardzo dobry. – Po pierwsze,nie zgadzam się z poprzednią opinią,że film jest przez pierwsze 40min nudny. Nic podobnego. Trzeba umieć docenić fabułę i pomysł,chociaż może faktycznie,jeśli ktoś oczekuje amerykańskich widowisk i efektów,to może być niezadowolony.
Po drugie,film jest dobrze nakręcony,dobre aktorstwo i podoba mi się historia (ale to już moja subiektywna opinia).
Podsumowując, gorąco polecam. Jest to może bardziej dramat niż horror,ale przestraszyć się można.

majak01 2008-10-14 10

Świetny. – Genialny film Ji-woon Kima. Trochę zagmatwany i pokręcony, ale bardzo dobry i sprawnie zrealizowany. Pełne dramatyzmu, azjatyckie kino grozy. 10/10

redaktorbs 2008-02-02 3

Niestety… – Film ogólnie jest niezły, jak wiele produkcji koreańskich, ale coś w tym przypadku nie zagrało i reżyser przedobrzył. Budowanie atmosfery w pierwszej części filmu zamienia się koniec końców w nudę, a historia, choć faktycznie zakręcona, jest jednak przewidywalna dla kogoś, kto obejrzał troszkę filmów tego gatunku.

Ponadto pozostawione są bez wyjaśnienia co najmniej dwa otwarte wątki, może nie pierwszo czy drugorzedne, ale mimo wszystko.

Ogólnie doznałem lekkiego rozczarowania po przeczytaniu tak entuzjastycznych recenzji.

Wszystkim, którzy będą oglądać doradzam przygotowanie się na niezłą dawkę nudy przez pierwsze 45-50 minut.

WielkiBialyKrolik 2008-01-20

POLECAM – Film zawinięty. Ciekawy, zaskakujące zakończenie, piękne zdjęcia, gra na wysokim poziomie. Jakoś podczas oglądania skojarzył mi się trochę z filmem Spider Forest, który też polecam.

Współtworzą