Rocky Horror Picture Show 1975

The Rocky Horror Picture Show

Para narzeczonych jadąc przez odludzie łapie gumę. W poszukiwaniu pomocy trafiają do zamku ekscentrycznego transseksualisty - doktora Frank-N-Furtera.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 82 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Tim Curry
jako Dr Frank-N-Furter
Susan Sarandon
jako Janet Weiss
Barry Bostwick
jako Brad Majors
Richard O'Brien
jako Riff Raff
Patricia Quinn
jako Magenta
Peter Hinwood
jako Rocky Horror
Charles Gray
jako Kryminolog
Nell Campbell
jako Columbia
Jonathan Adams
jako Dr Everett von Scott
Meat Loaf
jako Eddie
Jeremy Newson
jako Ralph Hapschatt
Hilary Labow
jako Betty Munroe Hapschatt

Fabuła

Brad i Janet wracając ze ślubu przyjaciół łapią gumę i zmuszeni są udać się do pobliskiego zameczku po pomoc. W środku okazuje się, że właścicielem jest Dr. Frank-N-Furter, umysłowo chory transwestyta, który z wiernymi podwładnymi i przybyszami z planety Transsexual, urządza sobie przyjęcie. Asmodeusz

Gatunek
Horror, Musical, Sci-Fi
Słowa kluczowe
obcy, transwestyta, zamek

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1975-12-30 (kino), 1975-08-14 (świat)
Kraj produkcji
Wielka Brytania, USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
100 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 3

Avatar square 200x200

Quagmire 2013-06-17 6

6/10 – Gdy myślę o tym filmie, mam wrażenie, że zdecydowanie lepiej wypada on w opisach. Przykładowo rewelacyjny Tim Curry gra tutaj lubiącego damskie ciuszki i makijaż kosmitę, który przybył do nas z planety Transsexual, w galaktyce Transylwania. To jedno z najbardziej odjechanych zdań jakie tutaj napisałem, ale od pewnego momentu wszystko zaczyna po prostu nużyć. Radosnej atmosfery zamierzonego kiczu i powiewu seksualnej rewolucji starczy na połowę "Rocky’ego…", potem musi niestety wkroczyć dość wysilona fabuła i film wyraźnie siada.

Absolutnie rozumiem kult ale do niego nie dołączam, może dlatego, że szczerze mówiąc niezbyt przepadam za musicalami.

bizarre Quagmire 2015-06-12 7

Chciałem napisać swoją opinię, ale w zasadzie powieliłbym tylko twoją wypowiedź. Mnie też druga połowa zaczęła nużyć i cała fabuła też wydała mi się wysilona. Rola Curry’ego nie bez powodu stała się legendarna i to chyba największy plus filmu. No ale nie można zapomnieć o tym, co w musicalach najważniejsze – piosenki, w zdecydowanej większości były co najmniej bardzo dobre. Ode mnie mocne 6.5/10

maaadz 2010-05-16 9

fantastyczny – słyszałam,że jest to pozycja kultowa,ale szczerze mówiąc,tylko słyszałam. osobiście uważam,że film jest wyjątkowy ;-)) pod względem muzyki i pod względem głównego aktora (tim curry), polecam.

Współtworzą