Pogrzebany (2010/II)
Buried
Recenzje
Nietypowy film dający dużo emocji
Nazywam się Paul Steven Conroy. Piszę te słowa w niewielkim i niewygodnym pomieszczeniu, więc wybaczcie charakter pisma. Na domiar złego raczej trudno mi tutaj o światło, wspomagam się jedynie komórką i zapalniczką. Można by rzec "jak w trumnie". I można by się w ten sposób nie pomylić.
Do tej pory pracowałem jako kierowca ciężarówki w ramach amerykańskiej misji wojskowej w Iraku. Pewnego dnia coś poszło nie tak i ocknąłem się tutaj, w ciemnościach, związany i zakneblowany. Po tym, jak udało mi się uwolnić z więzów próbowałem wykorzystać znajdujący się obok mnie telefon. Początkowe starania spełzły na niczym - ani moja żona, ani moi pracodawcy nie odbierali. Na chwilę złapałem kontakt z FBI, ale nie zdążyłem powiedzieć, o co chodzi. Telefon nie znalazł się jednak w tym drewnianym pudle ze mną przypadkiem. Po chwili w końcu wyjaśniło się, co się tak naprawdę dzieje. Zostałem porwany.
Nie mam pieniędzy na okup, a według wyliczeń mam 90 minut czasu na wydostanie się stąd. Wszystko w moich rękach, dosłownie. Nie ma absolutnie nikogo innego. Przez każdą jedną minutę tylko mnie widać (lub nie) i tylko ja się liczę. To jednak nie takie złe, bo zwykle mówiono mi, że jestem bardzo przystojny. Ba, przez pewien czas uchodziłem za najprzystojniejszego mężczyznę na świecie! Moje wyrazy twarzy, odkąd tu jestem, może nie były zbyt zróżnicowane, ale cóż, na pewno prawdziwe. Nie mogłoby jednak być inaczej - przecież sam dźwigam na swoich barkach całą tę historię.
Nie wiem, czy już to pisałem (tlenu coraz mniej i trudno mi zebrać myśli), ale jest tutaj niesamowicie ciasno. Naprawdę, naprawdę niesamowicie ciasno. A jednak gdyby ktoś chciał się przyjrzeć, moje cierpienie rozpozna bez problemu. I to z każdego możliwego kąta.
Moja historia zdaje się mieć drugie dno. Mam wrażenie, że tu nie chodzi tylko o mnie, o jednego człowieka, ale o całe stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Irakiem. O wojnę. O terroryzm. Tak, to coś większego, niż tylko zwykłe porwanie. Bo czy jeden człowiek ma jakiekolwiek znaczenie? Czy jedna rodzina ma jakieś znaczenie? Dla porywaczy jestem jednym z wielu, podobnie jak dla ekipy mnie szukającej. Ta moja historia jest jak całe życie - prawdziwe, choć nie zawsze przyjemne i radosne.
Półtorej godziny to w teorii dużo czasu, jednak kolejne minuty mijają w mgnieniu oka. Leżę tu i z zapartym tchem czekam od telefonu do telefonu, modląc się, by w końcu osiągnąć jakieś porozumienie z Irakijczykami. Czas nie zwalnia nawet pomiędzy rozmowami. Jestem całkowicie sam - nie mogę zatem mówić bez przerwy.
Zaczyna sypać się piasek, nie zostaje mi wiele czasu na dokończenie mej historii. A nieskromnie napiszę, że to historia doprawdy wielka. Przerażająca, straszna, ale wielka. W całej swojej mroczności, klaustrofobiczności i tym nieustannym napięciu jest coś, co nie pozwala mi przestać tych wrażeń opisywać, a wam, jeśli to znaleźliście, czytać i czekać na zakończenie.
Brakuje tlenu - koniec jest bliski. I - à propos - nie jest to koniec, jakiego ktokolwiek by się spodziewał.
Autor: Dawid Rydzek
A miało być tak pięknie
Wiele osób uwielbia ciągłe zmiany akcji i różnorodność scenografii. Podoba się nam, kiedy w trakcie filmu przewinie się na ekranie kilkudziesięciu różnych aktorów i wiele scenerii. To wszystko jest nieodłącznym elementem dobrej produkcji filmowej. Wszystko to prawda. Prawdą jest również to, że Cortez celowo zburzył zastany porządek sceniczny i wprowadził nas w klaustrofobiczną scenerię wartkiej akcji.
Pierwsze sceny filmu odrzucają nas od kinowego ekranu. Ciemność, kilkusekundowa cisza i pojawia się jedna wielka niewiadoma, co nagle nas zaskoczy. Po chwili słyszymy sapanie, walenie w deski, by w końcu zobaczyć, kim jest tytułowy "Pogrzebany". Kierowca amerykańskiej ciężarówki, porwany przez terrorystów i uwięziony w drewnianej trumnie na początku nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Mocno wierzy w amerykański system pomocy porwanym w krajach wschodu, gdzie USA prowadzi misje stabilizacyjne. Jednak jak się okazuje nie do końca jest tak pięknie. Cała akcja filmu, to na przemian chwilę załamań nerwowych i prób kontaktu telefonicznego ze znajomymi i rodziną głównego (zresztą jedynego bohatera).
Doskonale reżyser utrzymuje nas w napięciu do samego końca ponad półtorej godzinnego seansu i pokazu człowieka zmagającego się z własnymi słabościami. Paul do końca wierzy w akcję ratunkową, która rozpoczęli amerykanie rezydujący w państwie porywaczy. Jednocześnie współpracuje z porywaczami i wykonuje wszystkie wydane przez nich dyspozycje. Kamera wodzi za nim i współgra, tworząc atmosferę niekończącej się grozy, by w końcu skonfrontować nas z realiami amerykańskiej pomocniczości.
Koniec jest zadziwiająco trudny do przewidzenia, a jednocześnie zwalniający nas z dopowiadania sobie dalszej treści. Jest konkretnie. Tak jak przez cały pokaz Corteza - zwięźle, dosadnie i prosto, tak pokazuje reżyser dramat jednostki w obliczu skrajnego przeżycia. Film warty polecenia szczególnie dla lubiących kino artystyczne i skąpe w akcje. Dla ludzi o mocnych nerwach i szalejących za grą jednego aktora. Cisza, groza i jeden aktor to mocne strony tego filmu. Wadami może być zbytnia łatwość ciągu wydarzeń, które prowadzą do dramatycznego końca. Nie mniej, film warty zobaczenia, a nawet kilkakrotnego wpatrzenia się w niego, bo za każdym razem można wyłowić coraz to ważniejsze detale.
-
Gdzie kupić?
-
Wiadomości
-
Nowy film Hopkinsa ma plakat
Międzynarodowa produkcja 360 doczekała się pierwszego plakatu.
-
Zwiastun do 23 Bonda!
Pojawił się pierwszy zwiastun do najnowszego filmu o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda.
-
Premiery DVD i Blu-Ray #20/2012
Przegląd nowości filmowych, które pojawią się w nadchodzącym tygodniu na półkach sklepowych.
-
UPDATE: Jackie Chan w nowym filmie
Zobacz zapowiedź i plakat nowego filmu w reżyserii i z główną rolą Jackie Chana.
-
Sequel i prequel Iron Sky w drodze!
Producenci chcą, aby powstały jeszcze dwa filmy związane z Iron Sky - prequel i sequel.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Pogrzebany (2010/II) — 13
Budzi się. Wokół jest ciemno. Woła o pomoc, ale jego głos odbija się od desek. W końcu udaje mu się znaleźć zapalniczkę. Nerwowo rozpala płomień. Orientuje się, że leży zamknięty w trumnie. W jego kieszeni...
-
3/10
nic specjalnego
0 odpowiedzi
-
A może on jednak żyje? (SPOILERY)
Może nie halucynają było to że gościa ratują ale to że go zasypuje? Chodź większość ludzi uważa odwrotnie...
2 odpowiedzi
-
0
SZKODA CZASU NA KŁÓTNIE ,O CO SIĘ KŁÓCIĆ O TEN SYF
3 odpowiedzi
-
brawo.... NAPIĘCIE nie oznacza akcji! 8/10
a akcja nie oznacza rozpierduchy po całości... dobry film, naprawdę...
1 odpowiedź
-
BADZIEW
DNO NIE POLECAM
0 odpowiedzi



amazonka.pl