Ostatni egzorcyzm (2010)
The Last Exorcism
Recenzje
"Ostatni egzorcyzm" to film dobry, choć niestety prawdopodobnie zginie w gąszczu dziesiątek nowych produkcji.
Mockumentary, którego przedstawicielem jest Ostatni egzorcyzm to gatunek filmowy będący swego rodzaju karykaturą, parodią dokumentu - fikcję przedstawia nam jak prawdę. Specjaliści od marketingu wspomnianej produkcji zaś idealnie się w tę konwencję wpasowują konwencję. Film próbują sprzedać jako horror, podczas gdy tak naprawdę jest to coś zupełnie innego.
Cotton Marcus to pastor, któremu zawód ten był przeznaczony od dziecka. Obudzony w środku nocy potrafił recytować dekalog, modlił się dzień w dzień i w każdej sytuacji poddawał się Bogu. Do czasu. Tak jak namiętność czasem się wytraca w związku, tak i wiara słabnie wraz z latami prezbiteratu. Marcus jednak nie przestaje głosić Ewangelii i wciąż dorabia sobie wykonując egzorcyzmy. Rzecz w tym, że o ile jego wiara w Boga słabła, o tyle wiara w złe duchy nigdy nie istniała. Wszystkie przypadki opętania tłumaczy za pomocą psychologii. Udawanie posługi uwalniania jednak z czasem mu się nudzi - postanawia z tym skończyć, przy okazji pokazując prawdziwe oblicze tej sztuki. Jego ostatni egzorcyzm zostanie sfilmowany, a jego oszustwo udokumentowane - na jego własne życzenie. Problem zaczyna się w momencie, kiedy jego ostatni wydaje się być pierwszym prawdziwym.
Reżyser, by zaangażować widza, sprawić, by rzeczywiście wsiąknął w świat filmu, postanowił zastosować technikę zdjęć autentycznych. Nie oglądamy zatem historii nieznanych nam ludzi, którzy walczą w filmie ze złem - oglądamy historię ludzi, którzy istnieli naprawdę, oglądamy wydarzenia, które rzeczywiście miały miejsce. A przynajmniej takie uczucie towarzyszy nam podczas seansu.
Daniel Stamm zrealizował to wszystko w sposób znakomity, docierając do widza na dużo wyższym poziomie zaangażowania, niż zwykłe horrory. Tak naprawdę zresztą, to nie jest nawet horror. Są momenty straszne, czy obrzydliwe, lecz stanowią one tylko drugi plan. Na pierwszym zdecydowanie jawi się fabuła i największa zagadka obrazu - mamy do czynienia z prawdziwym opętaniem, czy może jednak chorobą psychiczną? Twórcy filmu wodzą nas za nos, przez co swoje zdanie zmieniamy raz na kilka minut - aż do finału produkcji, w którym wszystko obraca się o 180 stopni.
Osobiście koniec uznałbym za przekombinowany. Zdecydowano się na wyjaśnienie praktycznie wszystkiego, co trochę dziwi, biorąc pod uwagę szereg niedomówień, na które napotykaliśmy się wcześniej podczas seansu. Wystarczyło poprzestać na jakimś otwartym, pozostawionym widzowi do interpretacji zakończeniu. Byłoby to na pewno bardziej spójne. Twórcy jednak zaryzykowali i lądując telemarkiem podparli się. Zupełnie niepotrzebnie - do zwycięstwa bowiem spokojnie wystarczyło lądowanie na dwie nogi.
Ostatni egzorcyzm to film dobry, choć niestety prawdopodobnie zginie w gąszczu dziesiątek nowych produkcji. Jeżeli jednak interesuje kogoś tematyka religijno-satanistyczna, na pewno znajdzie coś dla siebie - a przy kolejnych podejściach, wyciągnie może nawet różne, wartościowe wnioski.
Autor: Dawid Rydzek
Klasyczne kino grozy ledwo zipie, ale jeszcze nie umarło.
Schemat horroru ostatnich lat, to szaleniec, lub grupa szaleńców, najlepiej cała rodzina, ale czasem i tajna organizacja, torturująca, zabijająca, nierzadko na koniec pożerająca swoje ofiary. Najlepiej jeśli oprawcy są mutantami, żyjącymi w małej wiosce, odciętej od reszty świata. Współczesne kino grozy całkowicie zarzuciło motyw mistycyzmu. W zasadzie w filmach z tych wyższych klas (A czy B) nie widuje się już przyjeżdżającego z Rumunii wampira, czy szalonego naukowca budującego z kawałków i ożywianego przy pomocy piorunów sztucznego człowieka. Od lat już nie wyprodukowano dobrego filmu o duchu opętującego dom, lub jego mieszkańców, mieszkających na terenie zajmowanym niegdyś przez zapomniany indiański cmentarz. Współczesne trendy w Hollywood, to szokowanie okrucieństwem, w miejsce straszenia za pomocą guseł, strachu przed śmiercią i tego co po drugiej stronie "polany na końcu ścieżki".
Okazuje się jednak, że reanimacja nieboszczyka jest możliwa, nawet w kilkanaście lat po jego śmierci. Ale o tym za chwilę. Teraz jeszcze kilka słów, przedstawiających tło wydarzeń. Za sprawą drobnej sztuczki. 12 lat temu oblicze światowego kina odmienił obraz The Blair Witch Project. Twórcy tego filmu, jak później okazało się słusznie, uznali, że recepta na skuteczne przestraszenie widza, leży w takiej konstrukcji filmu, która sugeruje widzowi, że dzieło dokumentuje prawdziwe zdarzenia. Wspomniany film, perfekcyjnie udaje dokument nagrany przez grupę studentów. Efekt tym lepszy, że całkowicie nowatorski. Tak więc, widz jest przekonany, że ogląda dokument przedstawiający prawdziwe wydarzenia. Pomysł równie nowatorski, co genialny z biznesowego punktu widzenia, przejęty został przez kolejnych twórców, kręcących filmy oparte na tej samej zasadzie. Czy ktoś kiedyś pokusi się o policzenie ile milionów dolarów zarobiono dzięki temu prostemu i genialnemu pomysłowi?
Twórcy Ostatniego egzorcyzmu wykorzystali w sposób można by powiedzieć genialny, wyżej opisaną sztuczkę. Wszyscy zapewne pamiętają Egzorcystę, film który wprowadził do kina światowego nową jakość. Wielki przebój. Niewielu z nas wie lub pamięta, jaką klapą były próby kontynuacji pomysłu. Po części dla tego, że nie da się kontynuować z sukcesem genialnego dzieła, po części dla tego, że elementem dobrego kina grozy jest element zaskoczenia. Daniel Stamm połączył znaną z Egzorcysty klasykę z trendem ostatniej dekady, czyli stylem paradokumentalnym. Całość okrasił prześmiewczym spojrzeniem na współczesną amerykańską religijność, opierającą się na istnieniu "guru", który potrafi rozgrzać publiczność w równym stopniu za pomocą cytatów z Pisma Świętego, co za pomocą przepisu na ciasto bananowe. Film stylizowany na publiczną spowiedź pastora, który dosyć ma biznesu polegającego na oszukiwaniu wiernych.
Widz wie oczywiście, że patrzy na film fabularny. Jednak reżyser prowadzi go, trzymając niemal za rękę, w kierunku przeciwnym niż świadoma wiedza. Po kilkunastu minutach przed ekranem, odpowiednio zbudowany nastrój, powoduje, że przekonani jesteśmy, że oglądamy dokument. Co więcej, pomimo faktu, że film dokumentalny zawsze wydawał się nam szczególnie nudnym stylem sztuki filmowej, ten jeden wydaje się niezwykle interesujący i niezwykle wciągający. Krótko mówiąc, nie myślimy już o zajęciu się innymi sprawami (jak sprawdzenie swojej tablicy na facebooku, czy krótka drzemka). A im dalej zagłębiamy się w mroczną historię, tym bardziej chcemy poznać jej zakończenie, które notabene nie jest najmocniejszym elementem tego filmu. Mimo to, warto do tego zakończenia doczekać.
-
Gdzie kupić?
-
Wiadomości
-
Nowy film Hopkinsa ma plakat
Międzynarodowa produkcja 360 doczekała się pierwszego plakatu.
-
Zwiastun do 23 Bonda!
Pojawił się pierwszy zwiastun do najnowszego filmu o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda.
-
Premiery DVD i Blu-Ray #20/2012
Przegląd nowości filmowych, które pojawią się w nadchodzącym tygodniu na półkach sklepowych.
-
UPDATE: Jackie Chan w nowym filmie
Zobacz zapowiedź i plakat nowego filmu w reżyserii i z główną rolą Jackie Chana.
-
Sequel i prequel Iron Sky w drodze!
Producenci chcą, aby powstały jeszcze dwa filmy związane z Iron Sky - prequel i sequel.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Ostatni egzorcyzm (2010) — 6
Wielebny Cotton Marcus przeprowadził w swoim życiu niezliczoną liczbę egzorcyzmów. Teraz, na skraju wyczerpania fizycznego i ze złamaną wiarą zostaje wezwany na niewielką farmę w Luizjanie. Na miejscu dowiaduje...
-
5/10
średniak
0 odpowiedzi
-
Dobry
Film bardzo realistyczny. Niektore sceny mroza krew w zylach. Straszny, zarazem ciekawy, wciaga. Obejrzalem kilka dni temu na N i pewnie obejrze jeszcze nie raz.
0 odpowiedzi
-
Nawet.
w odróżnieniu do poprzednich opinii - mi się podobał. nie jest to klasyczny krwiodajny horror, ale napięcie jest Dość nieoczekiwane wydarzenia i nieprzewidywalność to na pewno plusy. Ogólnie zachęc...
0 odpowiedzi
-
Strzeżcie się tego gniota!
Dawno nie widzialem czegos tak marnego. kompletna amatorszczyzna rodem ze stacji tele 5. ja mozna bylo wpuscic to do polskich kin, kiedy tyle solidnych filmow tej szansy nie otrzymuje? 2/10
2 odpowiedzi
-
Kiepski!
Dziewczyna która zjadła za dużo wołowiny ze wściekłych krów ?Ogólnie szkoda czasu na te bzdety ! Ani to straszne ani to śmieszne a jedynie żałosne !
0 odpowiedzi



amazonka.pl