Recenzje
"Diabeł", choć nie wnosi do gatunku nic nowego i bazuje na utartych schematach, stanowi miłą rozrywkę.
M. Night Shyamalan obecnie kojarzy mi się (i zapewne nie tylko mnie) z partactwem. Po świetnym Szóstym zmyśle i niezgorszym Niezniszczalnym z każdym kolejnym filmem coraz bardziej obniżał sobie poprzeczkę, by ostatecznie sięgnąć dna. Widocznie nie przeznaczone mu bycie świetnym reżyserem. Dużo lepiej radzi sobie natomiast jako producent, co udowodnił ostatnio filmem Diabeł.
Wszystko zaczyna się od śmierci pewnego mężczyzny, który skacząc z dachu budynku ląduje na furgonetce. Niby typowe samobójstwo, ale kilka elementów się nie zgadza. Dociekliwość detektywa Bowdena prowadzi policję pod same drzwi wielopiętrowego biurowca. W tym samym czasie, wewnątrz budynku, w windzie uwięzionych zostaje pięcioro nieznajomych sobie ludzi. Kiedy nagle gaśnie światło, jeden z nich ginie. Pozostali szybko stają się wobec siebie podejrzliwi, a nawet wrodzy. Nikomu nie można ufać. Czy detektyw zdoła dostać się do windy, nim będzie za późno? Kto jest mordercą i czy uwięzionych ludzi na pewno nic ze sobą nie łączy?
Diabeł to pierwsza produkcja wchodząca w skład cyklu Night Chronicles (Nocne Kroniki) wymyślonego przez M. Night Shyamalana. Zresztą scenariusz do filmu Johna Ericka Dowdle'a oparty został na historii, za którą również odpowiada Hindus. W każdym razie cykl skupiać się ma na thrillerach doprawionych motywem nadprzyrodzonym, których akcja osadzona będzie w wielkich miastach. W przygotowaniu jest już "Reincarnate", drugi film z serii, ale na razie przyjrzyjmy się bliżej Diabłu, aby przekonać się, czy jest w ogóle sens czekać na kolejne tytuły.
Trochę nierówny to film. Ma świetny, intrygujący początek, równie dobry środek, ale słabe zakończenie, a w zasadzie jego brak. Zapomniano o przysłowiowej kropce nad "i", która wszystko ładnie by domknęła. Nie ma jednak co płakać, Diabeł to wciąż kawał porządnego thrillera, w którym akcja nie zwalnia ani na moment. Od chwili wejścia bohaterów do windy klimat stale się zagęszcza, a widz przez cały seans stara się rozszyfrować, kto jest mordercą, czy w zasadzie diabłem, który opanował duszę jednego z pasażerów. Przyznam się szczerze, że mnie nie udało się trafnie wskazać czarnej owcy. Poniekąd jest to wina scenarzystów, którzy na dobrą sprawę niewystarczająco zadbali o ten aspekt i o ile dość skutecznie mylą tropy odnośnie tożsamości mordercy, tak już zapomnieli o drobnych detalach, które mogłyby widzów na nią naprowadzić. Dlatego też jeżeli ktoś już trafnie obstawi, to raczej na zasadzie strzału w ciemno, aniżeli sprawnej dedukcji.
Strzałem w dziesiątkę było natomiast zatrudnienie niezbyt popularnych aktorów, którzy poradzili sobie ze swoimi rolami nad wyraz dobrze. Nie ma więc znanych twarzy, które mogłyby sugerować, kto przetrwa do końca filmu lub też kojarzących się z bohaterami z ich wcześniejszych produkcji. Chris Messina wcielający się w detektywa Bowdena, czy Logan Marshall-Green odgrywający mechanika wypadają naprawdę nieźle. Do gustu przypadł mi również Geoffrey Arend, jako natarczywy i irytujący sprzedawca materaców. Pozostałym aktorom także niewiele można zarzucić, grają dobrze, nie denerwują.
Niewątpliwym plusem Diabła jest jego krótki czas trwania. Nie ma więc zbędnych fragmentów, a od początku do końca coś się dzieje. Szkoda tylko, że twórcy nie zdecydowali się umieścić akcji filmu wyłącznie w windzie, skupiając się na uwięzionych w niej ludziach, wówczas klaustrofobiczna atmosfera nawet przez chwilę nie zostałaby zachwiana przez sceny rozgrywające się poza nią. Oczywiście prowadzone równolegle śledztwo nudne nie jest, aczkolwiek nieco wytrąca z fajnego klimatu, jaki panuje w momencie, kiedy przenosimy się do windy. Mimo że mogło być lepiej, to nie ma co narzekać, bo seans mija bardzo szybko i przyjemnie.
Diabeł, choć nie wnosi do gatunku nic nowego i bazuje na utartych schematach, stanowi miłą rozrywkę. To taka trochę przypowiastka o winie i odkupieniu, nieco łopatologiczna, ale dość sprawnie zrealizowana. Owszem, posiada wady, ale nadrabia klimatem, napięciem i brakiem przestojów, dzięki czemu nie sposób się nudzić. Zdaję sobie sprawę z tego, że za jakiś czas o filmie Dowdle'a prawdopodobnie mało kto będzie pamiętał, ale kierując się czysto subiektywnym odczuciem, wystawiam dość wysoką ocenę, ponieważ najzwyczajniej w świecie mi się podobał i po stokroć wolę obejrzeć Diabła, aniżeli kolejny film w reżyserii Shyamalana. Jeżeli akurat macie chwilę wolnego czasu i chcecie obejrzeć coś nieskomplikowanego, przegryzając w międzyczasie chipsy i popijając zimne piwko, skuście się na seans omawianego tytułu, z pewnością nie pożałujecie.
Autor: Marcin Kargul
Nie taki straszny jak go malują.
Należę do tej kategorii widzów, dla których podstawowym walorem filmu jest dostarczanie rozrywki. Jeśli dzieło otrzymało jedną z nagród za ambitną twórczość, jest to dla mnie znak, że będą nudy. Oczywiście ambitne. Zamiast doskonałej gry aktorskiej, porywającej muzyki, czy pięknych zdjęć, oczekuję jedynie, ze spędzę kilkadziesiąt minut na dobrej zabawie, śmiejąc się z komedii, lub przeżywając strach w czasie oglądania horroru. Krótko mówiąc oderwać się na chwilę od rzeczywistości, a braki w grze aktorskiej, czy w warsztacie filmowym reżysera z powodzeniem mogę wypełnić za pomocą własnej wyobraźni.
"Diabeł" niewątpliwie nie jest dziełem ambitnym. Czy jednak dostarcza oczekiwanej rozrywki? Historia rozgrywa się przez kilka godzin, i to na planie równym powierzchni windy. Przyznam, że czytając opis filmu trochę się bałem. Bałem się, że w ograniczonych czasie i przestrzeni nie uda się zmieścić elementów takich jak wciągająca fabuła, napięcie, zaskakujące zaskoczenie, czyli wszystko to co powoduje, że oglądam film z przyjemnością. Teraz, kiedy już obejrzałem "Diabła", śmiało mogę powiedzieć, że ograniczenie akcji do ciasnej windy i krótkiego czasu w niczym nie przeszkadza. Jednak nie autorom Diabła.
Film zapowiada się interesująco. Pomysł jest znakomity. Jednak należało zrezygnować z elementów nadprzyrodzonych, skupić się na elementach sensacyjnych, czy psychologicznych. Pomysł umieszczenia kilku osób w zablokowanej windzie wraz z mordercą którego tożsamość jest nieznana jest pomysłem genialnym. Ale diabeł? Pozwólmy mu zająć się opętaniami i walką z egzorcystami, nie zamykajmy go windzie. Pokażmy jak rozwija się wzajemna podejrzliwość, jak rośnie, a potem jeszcze przeradza się w paranoję Bohaterowie opowieści poradzą sobie doskonale bez piekielnych pomocników, a wartość samej fabuły wzrośnie, bo ta zyska na prawdopodobieństwie.
Krótko mówiąc jestem zawiedziony filmem, a jego pompatyczne zakończenie sprawia, że czas nań przeznaczony uznaję za bezpowrotnie utracony. Jedno tylko mogłoby okazać się gorsze od obejrzenia "Diabła" - uwięzienie w zablokowanej windzie.
Miłej (mimo wszystko) zabawy.
-
Gdzie kupić?
-
Wiadomości
-
Box Office USA 18-20 maja
-
Nowy film Hopkinsa ma plakat
Międzynarodowa produkcja 360 doczekała się pierwszego plakatu.
-
Zwiastun do 23 Bonda!
Pojawił się pierwszy zwiastun do najnowszego filmu o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda.
-
Premiery DVD i Blu-Ray #20/2012
Przegląd nowości filmowych, które pojawią się w nadchodzącym tygodniu na półkach sklepowych.
-
UPDATE: Jackie Chan w nowym filmie
Zobacz zapowiedź i plakat nowego filmu w reżyserii i z główną rolą Jackie Chana.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Diabeł (2010) — 4
Detektyw Bowden (Chris Messina) prowadzi śledztwo w sprawie samobójczego skoku, z jednego z filadelfijskich drapaczów chmur. W tym samym budynku dochodzi do kolejnego zdarzenia. W windzie utknęło pięć osób, próby...
-
6/10
meże być choć bez rewelacji
3 odpowiedzi
-
OK. ale bez rewelacji
co mi się nie podobało: motyw twarzy na ekranie - nie przystoi tej wytwórni fabuła - trochę prymitywna, motyw kary za popełnione grzechy ogólnie średni. oglądając szybko minął - co jest dowodem na...
2 odpowiedzi
-
Wydumany.
Kiepsko. Ja tego nie kupuje. Shyamalan juz wczesniej osiagnal poziom dna. ten film jestco najawyzej przecietny. historyjka wydumana do granic mozliwosci. brakuje tworcom juz pomyslow? 5/10
1 odpowiedź
-
Może być !
Choć liczyłem na coś lepszego ?Można zobaczyć czemu nie ?
0 odpowiedzi



amazonka.pl