140x200 Update

Diabeł (2010)

Devil

Recenzje

"Diabeł", choć nie wnosi do gatunku nic nowego i bazuje na utartych schematach, stanowi miłą rozrywkę.

2011-11-06 | Adam_Siennica | 7/10 | 0 z 1 osoba uważa tę recenzję za użyteczną

M. Night Shyamalan obecnie kojarzy mi się (i zapewne nie tylko mnie) z partactwem. Po świetnym Szóstym zmyśle i niezgorszym Niezniszczalnym z każdym kolejnym filmem coraz bardziej obniżał sobie poprzeczkę, by ostatecznie sięgnąć dna. Widocznie nie przeznaczone mu bycie świetnym reżyserem. Dużo lepiej radzi sobie natomiast jako producent, co udowodnił ostatnio filmem Diabeł.

Wszystko zaczyna się od śmierci pewnego mężczyzny, który skacząc z dachu budynku ląduje na furgonetce. Niby typowe samobójstwo, ale kilka elementów się nie zgadza. Dociekliwość detektywa Bowdena prowadzi policję pod same drzwi wielopiętrowego biurowca. W tym samym czasie, wewnątrz budynku, w windzie uwięzionych zostaje pięcioro nieznajomych sobie ludzi. Kiedy nagle gaśnie światło, jeden z nich ginie. Pozostali szybko stają się wobec siebie podejrzliwi, a nawet wrodzy. Nikomu nie można ufać. Czy detektyw zdoła dostać się do windy, nim będzie za późno? Kto jest mordercą i czy uwięzionych ludzi na pewno nic ze sobą nie łączy?

Diabeł to pierwsza produkcja wchodząca w skład cyklu Night Chronicles (Nocne Kroniki) wymyślonego przez M. Night Shyamalana. Zresztą scenariusz do filmu Johna Ericka Dowdle'a oparty został na historii, za którą również odpowiada Hindus. W każdym razie cykl skupiać się ma na thrillerach doprawionych motywem nadprzyrodzonym, których akcja osadzona będzie w wielkich miastach. W przygotowaniu jest już "Reincarnate", drugi film z serii, ale na razie przyjrzyjmy się bliżej Diabłu, aby przekonać się, czy jest w ogóle sens czekać na kolejne tytuły.

Trochę nierówny to film. Ma świetny, intrygujący początek, równie dobry środek, ale słabe zakończenie, a w zasadzie jego brak. Zapomniano o przysłowiowej kropce nad "i", która wszystko ładnie by domknęła. Nie ma jednak co płakać, Diabeł to wciąż kawał porządnego thrillera, w którym akcja nie zwalnia ani na moment. Od chwili wejścia bohaterów do windy klimat stale się zagęszcza, a widz przez cały seans stara się rozszyfrować, kto jest mordercą, czy w zasadzie diabłem, który opanował duszę jednego z pasażerów. Przyznam się szczerze, że mnie nie udało się trafnie wskazać czarnej owcy. Poniekąd jest to wina scenarzystów, którzy na dobrą sprawę niewystarczająco zadbali o ten aspekt i o ile dość skutecznie mylą tropy odnośnie tożsamości mordercy, tak już zapomnieli o drobnych detalach, które mogłyby widzów na nią naprowadzić. Dlatego też jeżeli ktoś już trafnie obstawi, to raczej na zasadzie strzału w ciemno, aniżeli sprawnej dedukcji.

Strzałem w dziesiątkę było natomiast zatrudnienie niezbyt popularnych aktorów, którzy poradzili sobie ze swoimi rolami nad wyraz dobrze. Nie ma więc znanych twarzy, które mogłyby sugerować, kto przetrwa do końca filmu lub też kojarzących się z bohaterami z ich wcześniejszych produkcji. Chris Messina wcielający się w detektywa Bowdena, czy Logan Marshall-Green odgrywający mechanika wypadają naprawdę nieźle. Do gustu przypadł mi również Geoffrey Arend, jako natarczywy i irytujący sprzedawca materaców. Pozostałym aktorom także niewiele można zarzucić, grają dobrze, nie denerwują.

Niewątpliwym plusem Diabła jest jego krótki czas trwania. Nie ma więc zbędnych fragmentów, a od początku do końca coś się dzieje. Szkoda tylko, że twórcy nie zdecydowali się umieścić akcji filmu wyłącznie w windzie, skupiając się na uwięzionych w niej ludziach, wówczas klaustrofobiczna atmosfera nawet przez chwilę nie zostałaby zachwiana przez sceny rozgrywające się poza nią. Oczywiście prowadzone równolegle śledztwo nudne nie jest, aczkolwiek nieco wytrąca z fajnego klimatu, jaki panuje w momencie, kiedy przenosimy się do windy. Mimo że mogło być lepiej, to nie ma co narzekać, bo seans mija bardzo szybko i przyjemnie.

Diabeł, choć nie wnosi do gatunku nic nowego i bazuje na utartych schematach, stanowi miłą rozrywkę. To taka trochę przypowiastka o winie i odkupieniu, nieco łopatologiczna, ale dość sprawnie zrealizowana. Owszem, posiada wady, ale nadrabia klimatem, napięciem i brakiem przestojów, dzięki czemu nie sposób się nudzić. Zdaję sobie sprawę z tego, że za jakiś czas o filmie Dowdle'a prawdopodobnie mało kto będzie pamiętał, ale kierując się czysto subiektywnym odczuciem, wystawiam dość wysoką ocenę, ponieważ najzwyczajniej w świecie mi się podobał i po stokroć wolę obejrzeć Diabła, aniżeli kolejny film w reżyserii Shyamalana. Jeżeli akurat macie chwilę wolnego czasu i chcecie obejrzeć coś nieskomplikowanego, przegryzając w międzyczasie chipsy i popijając zimne piwko, skuście się na seans omawianego tytułu, z pewnością nie pożałujecie.

Autor: Marcin Kargul

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie

Nie taki straszny jak go malują.

2011-02-01 | wynalezionyalenieznaleziony | 4/10 | 1 z 4 osoby uważa tę recenzję za użyteczną

Należę do tej kategorii widzów, dla których podstawowym walorem filmu jest dostarczanie rozrywki. Jeśli dzieło otrzymało jedną z nagród za ambitną twórczość, jest to dla mnie znak, że będą nudy. Oczywiście ambitne. Zamiast doskonałej gry aktorskiej, porywającej muzyki, czy pięknych zdjęć, oczekuję jedynie, ze spędzę kilkadziesiąt minut na dobrej zabawie, śmiejąc się z komedii, lub przeżywając strach w czasie oglądania horroru. Krótko mówiąc oderwać się na chwilę od rzeczywistości, a braki w grze aktorskiej, czy w warsztacie filmowym reżysera z powodzeniem mogę wypełnić za pomocą własnej wyobraźni.

"Diabeł" niewątpliwie nie jest dziełem ambitnym. Czy jednak dostarcza oczekiwanej rozrywki? Historia rozgrywa się przez kilka godzin, i to na planie równym powierzchni windy. Przyznam, że czytając opis filmu trochę się bałem. Bałem się, że w ograniczonych czasie i przestrzeni nie uda się zmieścić elementów takich jak wciągająca fabuła, napięcie, zaskakujące zaskoczenie, czyli wszystko to co powoduje, że oglądam film z przyjemnością. Teraz, kiedy już obejrzałem "Diabła", śmiało mogę powiedzieć, że ograniczenie akcji do ciasnej windy i krótkiego czasu w niczym nie przeszkadza. Jednak nie autorom Diabła.

Film zapowiada się interesująco. Pomysł jest znakomity. Jednak należało zrezygnować z elementów nadprzyrodzonych, skupić się na elementach sensacyjnych, czy psychologicznych. Pomysł umieszczenia kilku osób w zablokowanej windzie wraz z mordercą którego tożsamość jest nieznana jest pomysłem genialnym. Ale diabeł? Pozwólmy mu zająć się opętaniami i walką z egzorcystami, nie zamykajmy go windzie. Pokażmy jak rozwija się wzajemna podejrzliwość, jak rośnie, a potem jeszcze przeradza się w paranoję Bohaterowie opowieści poradzą sobie doskonale bez piekielnych pomocników, a wartość samej fabuły wzrośnie, bo ta zyska na prawdopodobieństwie.

Krótko mówiąc jestem zawiedziony filmem, a jego pompatyczne zakończenie sprawia, że czas nań przeznaczony uznaję za bezpowrotnie utracony. Jedno tylko mogłoby okazać się gorsze od obejrzenia "Diabła" - uwięzienie w zablokowanej windzie.

Miłej (mimo wszystko) zabawy.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Diabeł (2010)

    Diabeł (2010) — 4

    Detektyw Bowden (Chris Messina) prowadzi śledztwo w sprawie samobójczego skoku, z jednego z filadelfijskich drapaczów chmur. W tym samym budynku dochodzi do kolejnego zdarzenia. W windzie utknęło pięć osób, próby...

  • 21x30

    master602

    2011-04-29

    6/10

    meże być choć bez rewelacji

    3 odpowiedzi

    miodzik

  • 21x30

    ferhin2

    2011-01-21

    OK. ale bez rewelacji

    co mi się nie podobało: motyw twarzy na ekranie - nie przystoi tej wytwórni fabuła - trochę prymitywna, motyw kary za popełnione grzechy ogólnie średni. oglądając szybko minął - co jest dowodem na...

    2 odpowiedzi

    Hessus666

  • 21x30

    juskowiak

    2010-12-14

    Wydumany.

    Kiepsko. Ja tego nie kupuje. Shyamalan juz wczesniej osiagnal poziom dna. ten film jestco najawyzej przecietny. historyjka wydumana do granic mozliwosci. brakuje tworcom juz pomyslow? 5/10

    1 odpowiedź

    MagEllan

  • 21x30

    i_darek1x

    2010-12-11

    Może być !

    Choć liczyłem na coś lepszego ?Można zobaczyć czemu nie ?

    0 odpowiedzi