Saga "Zmierzch": Przed świtem. Część 1 (2011)
The Twilight Saga: Breaking Dawn - Part 1
Recenzje
Bardzo dawno nie czułem się tak zaskoczony, przy tym zupełnie rozczarowany, a momentami nawet zniesmaczony.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie należę do grona osób cierpiących na awersję do sagi Zmierzch. Do kina udałem się z jak najbardziej pozytywnymi myślami, oczekując od filmu mniej więcej tego, co reprezentowały sobą poprzednie części. Gorzko się rozczarowałem… albo pomyliłem salę?
Kolejna część Zmierzchu rozpoczyna się od przygotowań do ślubu Edwarda i Belli. Po uroczystych zaślubinach, młoda para udaje się na miesiąc miodowy w okolice Rio De Janeiro. W luksusowym domu na wyspie spędzają blisko dwa tygodnie. Czasem zdarzy im się przeżyć chwile uniesień, ale głównie koncentrują się na graniu w szachy. W pewnym momencie Bella odkrywa, że zaszła w ciąże (...o zgrozo! nikt nie przewidział, że „wpadka” z wampirem jest możliwa!). Młoda para w popłochu powraca do rodzinnego domku Cullenów. I tam też toczy się pozostała część filmu, skupiona tylko i wyłącznie wokół zbliżającego się porodu Belli i jej zdrowotnych problemów.
Początek jest więc nudny, nie wyróżnia się na tle trzech pozostałych ekranizacji. Edward, grany przez Roberta Pattinsona, zmienił fryzurę. Wyszło mu to na zdrowie, bo wygląda dużo bardziej „wampirzo”. Za to Bella (Kristen Stewart) nadal korzysta ze swojego standardowego wyrazu twarzy, którego nieodzownym elementem są otwarte usta. Momentami trudno patrzeć na sceny z jej udziałem i nie czuć litości wobec aktorki. Zwłaszcza, gdy sytuacja wymaga ukazania szczęścia bohaterki. W „dramatycznych” momentach mimika Stewart sprawdza się doskonale.
Wraz z przeniesieniem miejsca akcji do posiadłości Cullenów, na ekranie zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Począwszy od sytuacji, w której Jacob na wieść o tym, że Bella jest w ciąży rzuca się na Edwarda z jakże odkrywczym tekstem „ty to zrobiłeś”, a skończywszy na kłótni wilkołaków w trakcie której każdy z nich posługuje się ludzkim głosem, zniekształconym na kształt dźwięku wydobywającego się spod maski Lorda Vadera. Podobnych „dziwacznych” elementów filmu jest jeszcze wiele, ale nie sposób je wszystkie wymienić. To trzeba (albo lepiej nie) po prostu zobaczyć na własne oczy.
Największym problemem Przed świtem jest niemal zupełny brak akcji. Poza wątkiem rodzącej Belli w tym filmie nic się nie dzieje. Czasami dochodzi do sporu pomiędzy wilkołakami i wampirami, ale sceny te stanowią tylko drobny wycinek całości. Szkoda, bo momentami zaczynało się robić ciekawie…
Oddanie kamery w ręce Billa Condona odebrało Zmierzchowi wszelki urok. Ów reżyser musiał stanąć na głowie, by nadać filmowi aż tak osobliwy klimat, zupełnie nie korespondujący z tym, czym Zmierzch był wcześniej. Nikt nie oczekiwał od tej produkcji zbyt wiele. Lecz biorąc pod uwagę sukces poprzednich filmów, Przed świtem powinno jawić się jako kolejna niezbyt wymagającą, ale dającą się przyjemnie oglądać produkcją dla każdego. W rezultacie otrzymaliśmy pośmiewisko, jakiego trudno szukać pośród współczesnych filmów klasy B.
Bardzo dawno nie czułem się tak zaskoczony, przy tym zupełnie rozczarowany, a momentami nawet zniesmaczony. Najnowsza część Zmierzchu z pewnością pobije kolejne rekordy oglądalności, ale mam nadzieję że jury Złotych Malin nie pozostawi na tej produkcji suchej nitki. Nie zapraszamy do kin!
Autor: Marcin Moszyk
-
Wiadomości
-
Box Office USA 18-20 maja
-
Nowy film Hopkinsa ma plakat
Międzynarodowa produkcja 360 doczekała się pierwszego plakatu.
-
Zwiastun do 23 Bonda!
Pojawił się pierwszy zwiastun do najnowszego filmu o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda.
-
Premiery DVD i Blu-Ray #20/2012
Przegląd nowości filmowych, które pojawią się w nadchodzącym tygodniu na półkach sklepowych.
-
UPDATE: Jackie Chan w nowym filmie
Zobacz zapowiedź i plakat nowego filmu w reżyserii i z główną rolą Jackie Chana.
- więcej »
-
-
Kino
-
Mroczne cienie
Mroczne cienie - W roku 1752 Joshua i Naomi Collins razem ze swoim synem Barnabasem wyemigrowali z Anglii do Ameryki, żeby uciec przed tajemniczą klątwą prześladującą ich rodzinę. Dwadzieścia lat później Barnabas jest bogatym playboyem, mającym świat u swoich stóp. Wszystko się zmienia kiedy Barnabas łamie serce potężnej czarownicy - Angelique Brouchard, która w ramach zemsty zamienia go w wampira, a następnie grzebie go żywcem. Dwa wieki później Barnabas zostaje uwolniony ze swojego grobowca.
-
Dyktator
Dyktator - Nawiązanie do głośnego filmu Dyktator Charliego Chaplina, tym razem w wykonaniu Sachy Barona Cohena (Borat). Jak mówi Cohen, jest to "niezwykła historia dyktatora, który heroicznie ryzykował własne życie po to, by demokracja nigdy nie zawitała do kraju, który z taką miłością terroryzował". U boku Cohena wystąpi Ben Kingsley oraz Anna Faris.
-
Raid
Raid - Świetnie wyszkolona drużyna SWAT, podczas wykonywania jednego z zadań, zostaje uwięziona w budynku rządzonym przez bezlitosnego gangstera. Oprócz niego, muszą stawić czoła jego armii złożonej z zabójców i złodziei.
-
Hell
Hell - Kiedyś było źródłem życia, światła i ciepła. Ale teraz słońce zmieniło cały świat w nagą, jałową, spękaną ziemię. Lasy zostały zwęglone. Wzdłuż dróg leżą trupy zwierząt. Żar z nieba leje się nawet nocą. Marie, jej młodsza siostra i Phillip jadą w stronę gór. Krążą słuchy, że jest tam jeszcze woda. Po drodze natykają się na Toma, świetnego mechanika. Czy mogą mu zaufać?
-
Babycall
Babycall - Anna, samotna matka ośmioletniego Andersa, przeprowadza się do nowego mieszkania w wielkim budynku. Oboje objęci są programem ochrony świadków i ich nowy adres objęty jest tajemnicą. Kobieta ma nadzieję, że tu nie trafi ojciec chłopca, który swoim brutalnym zachowaniem wielokrotnie udowadniał, że jest zagrożeniem dla niej i ich dziecka. Nowe miejsce wzmaga jednak niepokój Anny, więc żeby sobie z nim jakoś radzić kupuje elektryczną nianię. Pewnego razu, nasłuchując czy z synem wszystko w porządku, kobieta słyszy w urządzeniu niepokojące głosy. Głosy mordowanego innego dziecka...
- więcej »
-
-
-
Saga "Zmierzch": Przed świtem. Część 1 (2011) — 2
Po pięknym ślubie i hucznym weselu, Bella (Kristen Stewart) i Edward (Robert Pattinson) wyjeżdżają na miesiąc miodowy do Rio de Janeiro. W tym gorącym mieście karnawału, młodzi mogą wreszcie w pełni cieszyć...
-
tyle pieniędzy... zmarnowanych.
Borze zielony i wszechmogący, gdyby nie spora dawka alkoholu we krwi i obecność trzech równie szalonych i pijanych bab obok, nigdy bym tego nie obejrzała i byłabym szczęśliwa: tu się nic nie dzieje...
2 odpowiedzi
-
za co te oceny ??
nie ma nawet zwiastuna którego można by ocenić, no chyba że oceniacie książkę ??? ale wydaje mi się osoby które czytały książkę i oglądały film (poprzednie części) chyba zgodzą się ze mną że film n...
3 odpowiedzi


