Osaczony 2005

Hostage

Jeff Talley - były negocjator policyjny - wycofuje się z zawodu, kiedy jedna z jego akcji kończy się niepowodzeniem. Talley postanawia osiąść w małym miasteczku, gdzie zostaje szeryfem. Pewnego dnia jednak zmuszony zostaje do podjęcia negocjacji, a wszystko dodatkowo komplikuje fakt, że w całą sprawę zamieszana jest mafia.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 50 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Bruce Willis
jako Jeff Talley
Kevin Pollak
jako Walter Smith
Robert Knepper
jako Wil Bechler
Jimmy 'Jax' Pinchak
jako Sean Mack
Rumer Willis
jako Amanda Talley
Ben Foster
jako Mars Krupcheck
Jonathan Tucker
jako Dennis Kelly
Tina Lifford
jako Laura Shoemaker
Jack Lucarelli
jako Strzelec
Art LaFleur
jako Bill Jorgenson
Michelle Horn
jako Jennifer Smith
Serena Scott Thomas
jako Jane Talley

Fabuła

Jeff Talley - były negocjator policyjny - wycofuje się z zawodu, kiedy jedna z jego akcji kończy się niepowodzeniem. Talley postanawia osiąść w małym miasteczku, gdzie zostaje szeryfem. Pewnego dnia jednak zmuszony zostaje do podjęcia negocjacji, a wszystko dodatkowo komplikuje fakt, że w całą sprawę zamieszana jest mafia. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Thriller, Akcja, Dramat
Słowa kluczowe
policja, przemoc, śmierć, szantaż zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2005-09-16 (kino), 2005-03-09 (świat), 2005-12-05 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Miramax Films
Stratus Film Co.
Cheyenne Enterprises zobacz więcej
Kraj produkcji
Niemcy, USA
Inne tytuły
Hostage - Entführt (Niemcy)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
113 minut
Budżet
52 000 000 USD

Recenzje

Klimatyczny thriller z wielką gwiazdą w roli głównej. 8
  • 2006-12-07
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Bruce Willis to jedna z najbardziej znanych postaci świata filmowego. Renomę wyrobił sobie takimi znanymi filmami jak "Szklana Pułapka", "Ze śmiercią jej do twarzy", "12 małp" czy "Niezniszczalny". Pierwszy to klasyka kina akcji, drugi to świetna czarna komedia, a trzeci i czwarty są według mnie arcydziełami filmów sci-fi i fantasy. We wszystkich tych filmach Bruce był albo głównym bohaterem albo jednym z ważniejszych. Czy więc taki aktor musi coś jeszcze komukolwiek udowadniać? Nie, i prawdę powiedziawszy nawet się o to nie stara. Co nie oznacza, że zapomniał jak się dobrze gra.

Jeff Talley jest negocjatorem policyjnym. Pewnego dnia, jedna z jego akcji kończy się fiaskiem, co skutkuje śmiercią 3 osób w tym małego dziecka. Załamany Jack odchodzi od zawodu. Zostaje szeryfem w spokojnym miasteczku, gdzie mieszka razem z rodziną. Wszystko układa się sielankowo, dopóki nie dochodzi do napadu na jeden z domów w okolicy. Sprawy zaczynają się komplikować, a Jack musi wrócić do swojego starego fachu.

Na wstępie nie bez powodu napisałem o panu B. Willisie. To on był główną gwiazdą tej produkcji. Oczywiście wystąpiło kilku innych w miarę znanych aktorów, jednakże to jego imieniem i nazwiskiem najczęściej okraszane były różnego rodzaju zapowiedzi. Jak główny bohater wywiązał się ze swojej roli? Przyzwoicie, Bruce dalej ma kilka typów twarzy, z których najczęściej eksponowane to 'zimna maska', 'wzburzony heros', oraz najrzadziej okazywana - 'rozkruszony dobry mąż i ojciec'. Oczywiście nie jest to wszystko, ale do specyficznej gry Willisa zdążyliśmy się przyzwyczaić. Poza tym emanuje spokojem, próbuje negocjować ze złoczyńcami i w filmie wygląda na człowieka ze sporą charyzmą. Poza tym mamy do czynienia ze świetną charakteryzacją - na początku pan Willis ma długą brodę i rozczochrane włosy, a po roku jego głowa lśni połyskiem, jakiego nie uświadczycie nawet po Domestosie ;-). Kolejną osobą, która świetnie wywiązała się ze swojej roli jest Ben Foster. Gra on jednego z gangsterów napadających na dom. Żył w patologicznej rodzinie i to widać po każdym jego zachowaniu, nawet po 'błysku' w oku. Ze spokojnego faceta zamienia się powoli w bestię... Reszta zagrała przyzwoicie (a jakżeby inaczej), a rola dziecięca Jimmiego Bennetta wypadła nawet nieźle.

Scenariusz nie zachwyca, ale nie jest też banalny - to znaczy, że śledzi się akcję z przyjemnością, ale po obejrzeniu nie mamy głowy pełnej pytań i wątpliwości. Ogólnie w filmie raczej nie ma strzelania i wybuchów (to znaczy są, ale w śladowych ilościach + plus scena końcowa), a jeśli padnie strzał to ktoś pada i nie żyje. I my odczuwamy to, iż już nigdy nie powstanie z martwych. W dzisiejszych czasach coś takiego się chwali. Akcja w większej ilości dzieje się w atakowanym domu. Nie ma latania po całym świecie jak ma to w zwyczajach np. Ethan Hunt. Akcja jest budowana stopniowo (wiem, to nie jest dramat psychologiczny, lecz cały czas kontrastuję to z typowo ''hollywoodzkimi'' produkcjami) i w większości w jednym budynku. Jest mrocznie, jest 'brudno', jest ciekawie. Jeszcze chciałbym podzielić się luźnymi skojarzeniami dotyczącymi kilku(nastu) scen. Po prostu kilka minut bardzo skojarzyło mi się z pewnym znanym horrorem.

Niepogoda za oknem, na dworze pada, i to bardzo. W środku pomieszczenia jest niby nowocześnie, wszystko oświetlone, nie ma się czego bać. Jednakże mimo to, jest tu bardzo... nieprzyjaźnie. Cały czas trzeba się chować, bo ktoś chce cię zabić. Dziecko uciekało labiryntem, raz w prawo, raz w lewo. Próbowało uciec przed swym napastnikiem, jednak miało coraz mniej sił. Co prawda przybyła osoba, aby mu pomóc, jednak została ranna przez tego mężczyznę.

Nie, to nie jest "Lśnienie" Kubricka. Te luźne w sumie zdania (bo fabuła jednak się znacznie różni) mogące opisywać zarówno "Osaczonego" jak film Kubricka pokazują, czym Florent Emilio Siri - reżyser - się inspirował, oraz jakie znaczenie dla kinematografii miało Lśnienie. Może to tylko moje wymysły, ale moi koledzy też to wyraźnie zauważyli. Montaż jest zwykły, mimo że bywają dłuższe ujęcia (po obejrzeniu Matrixa z naciskiem na długość scen, przy większości filmów tak piszę). Kamery nie są położone w żadnych zaskakujących miejscach. Muzyka na początku wydawała mi się elektroniczna (charakterystyczne 'plumkanie'), jednakże w miejscach akcji słyszymy orkiestrę symfoniczną! Jakieś novum to nie jest, ale muzykę wykonano na wielu instrumentach, jest ona bardzo podniosła i wprowadza emocje.

Przy większości filmów sensacyjnych zakończenie jest bardzo podobne, więc ograniczam się do tego: + gra aktorów; mało strzelania, dużo dialogów; klimat (częściowo); niezły scenariusz - patos ( nie wspominałem w recenzji, bo jest to bardziej pewne niż śmierć i podatki); żadnych nowatorskich pomysłów Podsumowując - naprawdę warto obejrzeć w jakiś jesienny wieczór, gdy nie ma się żadnych bardzo ważnych zajęć. Ósemka.

6 z 8 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

OBSADA I EKIPA — Filmowcy rozpoczęli poszukiwania najlepszych aktorów młodego pokolenia, którzy mogliby wcielić się w postacie Marsa, Dennisa oraz Kevina trzech młodych ludzi, którzy biorą jako zakładników rodzinę Waltera Smitha. Chcieliśmy, żeby wyglądali jak chłopaki z sąsiedztwa mówi producent wykonawczy filmu, Hawk Koch Ale musieli mieć w sobie coś niepokojącego. Producent ... zobacz więcej

Komentarze 14

Avatar square 200x200

homerowa 2007-07-29

czy ktos zna – Czy ktos zna filmy o podobnej tematyce i fabule, podobnego stylu, aby tak samo dobrze sie ogladalo. Tylko prosze nie wymieniajcie Szklanych pulapek bo je juz ogladalam.

Zobacz wszystkie 11 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Trikster homerowa 2007-07-29

Może 16 przecznic?

Anonimowy homerowa 2007-07-29

"Zabójczy numer" http://zabojczy.numer.fdb.pl/ świetny film z Willisem:)

Anonimowy homerowa 2007-07-29

Polecam ci również film, może nie związany z fabułą, tematyką… Ale bardzo dobrze się go ogląda:D http://fdb.pl/f4468,Czysta,formalno%C5%9B%C4%87,(1994).html Nic więcej nie powiem:)

Trikster homerowa 2007-07-29

jeśli Zabójczy numer ma cokolwiek wspólnego z tematem, o którym pisze homerowa, to ja przepraszam, ale albo ja nie widziałem tego filmu albo Ty

Anonimowy homerowa 2007-07-29

> Lukasz N o 2007-07-29 20:09:33 napisał:
>
> jeśli Zabójczy numer ma cokolwiek wspólnego z tematem, o którym pisze
> homerowa, to ja przepraszam, ale albo ja nie widziałem tego filmu albo Ty

Dobrze się ogląda:) jest z Willisem:) choć nie było to uwzględnione w treści homerowej, ale pomyślałem, że zaproponuje jej ten filmik:D A tak poza tym "16 przecznic" również nie ma nic wspólnego z "Osaczonym" to dwa odmienne filmy. Oczywiście ja ci uwagi nie zwróciłem co do tego faktu no ale ty byś był jednak chory gdybyś się nie uczepił i zejdź ze mnie w końcu bo swymi czepialskimi tekstami na pewno nie świecisz…

homerowa homerowa 2007-07-30

Dzieki, Zabojczego numeru nie przetrawilam, jak dla mnie ciezko sie go ogladalo, reszty nie znam i z przyjemnoscia obejrze. Jeszcze raz Wam dzieki.

db001 homerowa 2007-07-30

obejrzyj se Deja Vu, niby troche podobne, ale lepszy mimo wszystko :D.
Swoja droga byl kiedys b. podobny film, niepamietam tytulu..

homerowa homerowa 2007-07-30

Tak znam Deja vu, swietny, to racja.

Czudi homerowa 2007-07-30 5

Cube – prawie to samo, tylko inaczej;)

homerowa homerowa 2007-08-01

6 przecznic wlasnie obejrzalam, jak dla mnie niezly ;-)

Desluk 2007-04-13 9

Tylko muzyka pozostaje w pamięci – Początek filmu zapowiadał się dość ciekawie, jednak film okazał się przeciętny. Niby sporo akcji, ciągłe zagrożenie, ale jednak nic szczególnego nie pozostaje w pamięci. Za to muzyka Alexandre Desplat’a która przewija się na początku i na końcu jest dla mnie szczególna. Warto obejrzeć film tylko dla tej muzyki :)

pablo75 Desluk 2010-06-05 7

Moje zdanie jest podobne. Początek dobry,później niestety czegoś zaczyna brakować temu filmowi,ale niby wszystko co potrzebne dla takiej produkcji jest,więc czego??? Nie wiem.

Współtworzą