Skazani na Shawshank 1994

The Shawshank Redemption

Adaptacja opowiadania Stephena Kinga. Andy Dufresne odsiaduje karę dożywotniego więzienia za podwójne morderstwo, którego nie popełnił. W Shawshank rządzą sadystyczni strażnicy, a dyrektor więzienia to hipokryta i oszust. Ale Andy jest sprytniejszy od każdego z nich. Lata, jakie przyjdzie mu spędzić w celi, wykorzysta na… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 58 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Tim Robbins
jako Andy Dufresne
Morgan Freeman
jako Ellis Boyd "Red" Redding
Bob Gunton
jako Naczelnik Samuel Norton
William Sadler
jako Heywood
Clancy Brown
jako Kpt. Byron Hadley
Gil Bellows
jako Tommy Williams
Mark Rolston
jako Bogs Diamond
James Whitmore
jako Brooks Hatlen
Larry Brandenburg
jako Skeet
Neil Giuntoli
jako Jigger
Brian Libby
jako Floyd
David Proval
jako Snooze

Fabuła

Adaptacja opowiadania Stephena Kinga. Andy Dufresne odsiaduje karę dożywotniego więzienia za podwójne morderstwo, którego nie popełnił. W Shawshank rządzą sadystyczni strażnicy, a dyrektor więzienia to hipokryta i oszust. Ale Andy jest sprytniejszy od każdego z nich. Lata, jakie przyjdzie mu spędzić w celi, wykorzysta na przygotowanie misternego planu zemsty - tak zaskakującego, że zmyli nawet najbliższych współwięźniów. Anonimowy

Gatunek
Dramat, Kryminał
Słowa kluczowe
zemsta, więzienie, morderstwo, przyjaciel zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1995-04-16 (kino), 1994-09-10 (świat), 2006-02-09 (dvd)
Dystrybutor
Vision
Wytwórnia
Castle Rock Entertainment
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Rita Hayworth and the Shawshank Redemption (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
142 minut
Budżet
25 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 8 wiadomości

Recenzje

Skazani na życie 10

Jest wiele filmów, które potrafią wywołać ciarki na plecach, bądź sprawić, że serce zaczyna bić szybciej lub że pierś wypełnia głęboki oddech. Znajdzie się także kilka produkcji, które wycisną z oczu łzy, albo wywołają szczery uśmiech na twarzy. Jeśli tak faktycznie jest, to jest to warte Twojej uwagi. Jednak tylko arcydzieło posiada wszystkie te rzeczy. Takim arcydziełem jest bez wątpienia film Skazani na Shawshank, który wdziałem wiele razy i z całą pewnością nie odmówię sobie przyjemności, bo zobaczyć go ponownie.

Chyba wszyscy zgodzą się z twierdzeniem, że nie można podrobić "Kaplicy Sykstyńskiej" czy "Damy z łasiczką", tak samo jak nie da się oddać na ekranie ducha powieści Stephena Kinga. Do tej pory niewiele ekranizacji mistrza grozy zyskało uznanie krytyków i widzów. Prawdę mówiąc, jedynie Carrie- Briana De Palmy z roku 1976 oraz Lśnienie- Stanleya Kubricka z 1980 r., to filmy warte zapamiętania, które stały się obrazami znanymi szerszej widowni. Reszta to produkcje podrzędne i raczej słabe ze względu na swój niewielki budżet oraz nieudolność ich twórców, którzy nierzadko robili z nich filmy telewizyjne, podzielone na kilka odcinków. To wszystko było gorzką prawdą, dopóki na arenę nie wkroczył Frank Darabont.

Dlaczego z filmem Franka Darabonta jest inaczej? Cóż, na to pytanie odnajduję tylko jedną odpowiedź. Jest to bowiem obraz oderwany od klimatu grozy i elementów nadprzyrodzonych, obraz który został zrozumiany przez widzów. Ludzie identyfikują się z tą historią jak z mało którą. Gdzieś w głębi upatrują w niej siebie, bowiem widzą człowieka, który walczy o swoją wolność, o prawdę i sprawiedliwość, która mimo iż tłamszona, zawsze zwycięża, i chcą wierzyć, że sami także tacy są. Takiego zaangażowania od widza Skazanym na Shawshank mogą pozazdrościć inne wiekopomne dzieła filmowe takie jak Obywatel Kane czy Ojciec Chrzestny.

Fabuła 100-stronnicowego opowiadania Kinga, która zaskoczyła samych jego fanów, ma w sobie pewną siłę i urok. Oto bowiem młody bankowiec - Andy Dufresne zabija swoją żonę, którą nakrywa w objęciach innego mężczyzny. Czyn ten wydaje się nad wyraz dziwny, gdyż Andy ma wszystko to, o czym może marzyć młody mężczyzna. Proces jest szybki, a sędzia nieugięty. Wyrok to podwójne dożywocie.

Andy trafia do więzienia Shawshank, gdzie porządku pilnują sadystyczni strażnicy, a rolę naczelnika odgrywa Samuel Norton, który pod osłoną Pisma Świętego dokonuje coraz to bardziej perfidnych oszustw i występków. Codzienność po drugiej stronie muru nie łamie Andy'ego. Coś trzyma go w niezwykłym stanie, który okaże się zbawiennym na samym końcu filmu. Z biegiem czasu nasz bohater zaczyna rozumieć zasady panujące w więzieniu. Swoją skromnością, a przede wszystkim wykształceniem zdobywa względną sympatię strażników. Najważniejsza jest jednak przyjaźń z czarnoskórym Redem. Mężczyźni, pomimo dzielących ich różnic, powoli odnajdują wspólny język. Pomaga to każdemu z nich w walce z depresją i monotonią życia za kratkami. Wiele lat spędzonych w Shawshank, kończy się nagle jednej nocy. To, co było całkowicie nieprzewidywalne, stało się rzeczywistością i zadziwiło wszystkich. Wydarzenia te odciskają swoje piętno na głównych bohaterach, którzy w zaskakujący sposób przypieczętują swoją przyjaźń.

Bez ani jednej zbędnej sceny Darabont opowiada niezwykłą historię o przyjaźni, która w więziennych arkanach przeżyła 20 lat. Reżyser odnajduje w niej nutkę poetyckiej sprawiedliwości zaprowadzającej porządek w świecie zdeprawowanym i zniszczonym.

Przychodzi jednak moment w którym film niebezpiecznie zbliża się do moralnie poprawnej granicy "triumfu ludzkiego ducha". Jest to na szczęście element wybiórczy, oderwany od całości, który nie jest nazbyt nachalny i patetyczny.

Kiedy Andy zostaje skazany, sędzia wydający wyrok używa nader drastycznych słów "uderza mnie pański brak skrupułów i lodowaty chłód". W takim psychicznym stanie Andy pozostaje nawet wtedy, kiedy współwięźniowie grożą mu i prześladują go. "Chciałbym powiedzieć, że walczył jak lew" powiem Red, który dobrze wie, iż jego przyjaciel jest bity i gwałcony przez innych więźniów, w najbrutalniejszych scenach filmu. "Chciałbym móc tak powiedzieć, ale więzienie to nie bajka" doda później. W większości Hollywoodzkich "bajkach" ludzie to herosi, którzy potrafią się obronić. Jednak Skazani na Shawshank mają na siebie inną receptę. Dzięki nieśpiesznej i stonowanej narracji, Andy przybiera cechy samego filmu. Znosi wszystko to, co przyniesie mu los. Godzi się z nim, ale nie daje się zniszczyć. W końcu jak się okaże, los odwróci swój bieg i wynagrodzi Andy'emu jego pokorę. "Najzabawniejsze, że na wolności byłem prawym i uczciwym obywatelem. Więzienie zrobiło ze mnie oszusta". Andy się zmienia, ale to tylko przykrywka, bo człowieka niezłomnego nie można złamać, tak jak i zasady. Jego niezłomność pozwala mu sprzeciwiać się więziennemu systemowi, co widać w jednej ze scen, w której Andy puszcza poprzez gramofon na całe więzienie Mozarta. Dostaje miesiąc w izolatce, ale czuje, że dał kolegom jakąś cząstkę duszy i nadziei.

Film ma tendencję do podkręcania wyniosłych scen, ale przez większą część czasu zachowuje inteligentny dystans. Przykładem tego niech będą wypowiedzi bohaterów spoza ekranu. Red opisujący od początku swoją przyjaźń z Andym, czy też Brooks opisujący w listach swoje życie poza więziennymi murami. Dialogi te są niczym muzyka Chopina dla uszu. Nie robią z widza idioty, opisując to co i tak widzimy na ekranie. One żyją własnym życiem odsłaniając psychikę bohaterów. Opisują to, czego nie da się ukazać za pomocą obrazu. Osobiście zaliczam te monologi do najlepiej napisanych w historii. Ostatnio tylko teksty z Cienkiej czerwonej linii -Terrence'a Malicka przepełniły mnie taką samą życiową mądrością. Wiele z tych złotych słów powinno przejść do historii kina w miejsce takich zwrotów jak "I’ll be back" bądź "You talkin’ to me?".

Przyjrzyjmy się aktorstwu, bez którego ten projekt, runąłby niczym domek z kart porwany przez tornado.

Tim Robbins wcielający się w postać Andy'ego pomimo niezbyt wielkiego doświadczenia zagrał rolę swojego życia. Jego bohater to postać troszkę speszona, głęboko przeżywająca to, co go spotyka. Przeżywa on, przeżywa i widz. To chyba największe osiągnięcie na jakie stać aktora. I choć może się wydawać, iż gra Pana Robbinsa jest aż nader minimalistyczna, wystarczy zajrzeć mu głęboko w oczy, aby się przekonać, iż oddał tej roli swoje całe serce.

Oczywiście Morgan Freeman nie pozostaje w cieniu. Ten czarnoskóry aktor zabłysnął już w nagrodzonym wieloma nagrodami filmie Wożąc Panią Daisy, stając się z miejsca najbardziej popularnym, czarnoskórym aktorem. Red w jego wykonaniu pokazuje, jak życie w więzieniu ukształtowało jego psychikę. Trzyma jednak swój smutek na wodzy, nie dając nic po sobie poznać. Stać go nawet na ironiczne żarty "Jedyny winny w Shawshank". Dla mnie największą zaletą gry aktorskiej Freemana jest to, że do tej pory nie mogę uwierzyć, iż człowiek z takim charakterem mógł kogoś zabić.

Mógłbym z całą pewnością jeszcze długo analizować ten obraz, ale boję się, że doszedłbym do pewnego pułapu, w którym oceniałbym dogłębnie grę statystów. Poprzestanę na tym, co już wcześniej opisałem dodając: Skazani na Shawshank to znakomicie opowiedziana historia z głębią ukrytą w fabule i bohaterach, przepełniona symboliką i niesamowitą wyobraźnią. Dzieło to dostarcza (przynajmniej mnie) wiele inspiracji dla duszy i serca. Przypomina mi także, że nie ważne jak źle jest, nie wolno porzucać nadziei. Film Darabonta trwa 2 godziny i 20 minut, ale z Wami pozostanie już do końca.

1 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Rola Tommy'ego Williams'a była przeznaczona dla Brada Pitta. zobacz więcej

Wpadka

Red idzie wybrzeżem i w pewnym momencie spada mu czapka z głowy, prawie wpadając do wody. W następnym ujęciu ta sama czapka znajduje się znacznie dalej od brzegu niż wcześniej. zobacz więcej

Komentarze 48

Avatar square 200x200

Krecik8916 2016-06-16 9

Moim zdaniem zasłużenie pierwsze miejsce w rankingu FDB na najlepszy film w historii. Wspaniały…

Jankes 2015-03-10 9

9/10 – Cóż tutaj napisać, naprawdę świetny film pod każdym względem, ale pewnie każdy już widział, a jeśli nie to jak najszybciej do oglądania proszę :) Polecam każdemu.

kryptonite_blanche 2013-08-24 8

Warto go zobaczyć – Nie przepadam za twórczością Stephena Kinga, ale filmy na podstawie jego książek i opowiadań są świetne. 'Skazani na SAhawshank' potwierdzają tę regułę: Tim Robbins i Morgan Freeman zagrali fantastycznie.

Justyna007 2013-04-01 9

[9/10] Rewelacyjny – Film dla każdego. Polecam.

Anonimowy Justyna007 2013-04-10

Bardzo dobre kino krócej mówiąc – Klasyk!

Czejen71 2013-02-12 10

Super! – Fantastyczy film, prawdziwe dzieło z fajną obsadą. Można oglądać wiele razy, zawsze z dużym zainteresowaniem.

Współtworzą