Imię Róży 1986

Der Name der Rose

Kto dokonuje zuchwałych morderstw w opactwie Benedyktynów? Jaki cel przyświeca tym niecnym uczynkom? Po to, aby rozwiązać zagadkę do klasztoru przybywa mnich ze swoim uczniem. Przeszłość mnicha - Wilhellma nie jest krystalicznie czysta, lecz jest on bardzo dobrym detektywem, a także trzeźwo patrzy na otaczającą go… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 8 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Sean Connery
jako William z Baskerville
Christian Slater
jako Adso z Melku
Helmut Qualtinger
jako Remigio de Varagine
Volker Prechtel
jako Brat Malachiasz
William Hickey
jako Ubertino de Casale
Michael Habeck
jako Brat Berengar
Urs Althaus
jako Brat Wenancjusz
Valentina Vargas
jako Dziewczyna
Ron Perlman
jako Salvatore
Francesco Maselli
jako Sineherd
Maria Tedeschi
jako Mnich

Fabuła

Kto dokonuje zuchwałych morderstw w opactwie Benedyktynów? Jaki cel przyświeca tym niecnym uczynkom? Po to, aby rozwiązać zagadkę do klasztoru przybywa mnich ze swoim uczniem. Przeszłość mnicha - Wilhellma nie jest krystalicznie czysta, lecz jest on bardzo dobrym detektywem, a także trzeźwo patrzy na otaczającą go rzeczywistość. Także jego uczeń nie zapomni tego pobytu u Benedyktynów do końca życia. Czy rozwiązania zagadki obaj nie przypłacą życiem? nikon

Gatunek
Kryminał, Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
krew, włochy, morderstwo, przyjaciel zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1986-12-31 (kino), 1986-09-24 (świat)
Wytwórnia
Neue Constantin Film (koprodukcja)
Cristaldifilm (koprodukcja)
Les Films Ariane (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja, RFN, Włochy
Inne tytuły
The Name of the Rose (Wielka Brytania) (USA)
Le nom de la rose (Francja)
Il nome della rosa (Włochy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
124 minut
Budżet
17 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Klimat został zachowany 8
  • 2010-06-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Akcja filmu Imię Róży obsadzona jest w realiach średniowiecznych. Listopad, 1327 rok.

Do pewnego opactwa w północnych Włoszech przybywa doświadczony franciszkanin, Wilhelm z Baskerville wraz ze swoim uczniem Adso z Melku. Ich zadaniem jest rozwiązanie sprawy tajemniczego morderstwa, którego ofiarą jest jeden z mnichów. Misja jednak z każdym dniem staje się coraz trudniejsza, ponieważ giną kolejni ludzie. Wilhelm zaczyna domniemywać, że wyjaśnienia trzeba szukać w klasztornej bibliotece.

Imię Róży w reżyserii Jean-Jacquesa Annauda jest ekranizacją jednego z największych arcydzieł literatury współczesnej. Francuskiemu reżyserowi należą się wielkie brawa i uznanie, za podjęcie się bardzo ciężkiego zadania, jakim niewątpliwie była praca nad powieścią Umberto Eco. Pomimo tego że film nieco różni się od książki Annaudowi, udało się umieścić w nim wiele ważnych kwestii poruszonych przez Eco. Przede wszystkim mam na myśli Kościół, który na wszelkie sposoby próbował wykorzystywać swoją pozycję oraz inkwizycję, która ukarała wielu niewinnych ludzi pod zarzutem herezji.

Film jest bardzo dobrze skonstruowanym kryminałem, natomiast Eco serwuje czytelnikowi w swoim dziele coś więcej. Wielopoziomową grę literacką, w której nie tylko próbujemy rozwikłać razem z Wilhelmem zagadkę sprawy tajemniczych morderstw, ale także filozoficzne rozważania nad życiem ludzkim, jego naturą oraz moralnością, nad tym co daje człowiekowi wiedza, dzięki której można zdobyć władzę. Tego aspektu trochę zabrakło mi u Annauda.

Poza reżyserem muszę pochwalić ludzi od elementów czysto technicznych. Film podobnie jak książka ma klimat średniowiecznej Europy. Duża w tym zasługa ludzi, którzy zajmują się kostiumami. Wspaniale oddały one urok XIV-wiecznego opactwa. Zapewniam jednak, że kostiumy nie przysłoniły treści filmu. Specjaliści od światła i scenografii spisali się wręcz perfekcyjnie. Dzięki nim dostajemy mroczny i tajemniczy obraz, który zostaje dopełniony piękną muzyką Jamesa Hornera. Charakteryzacja w filmie stoi również na bardzo wysokim poziomie. Chodzi mi tutaj głównie o dwie postaci w filmie: Jorge oraz Salvatore. Szczególnie u tego pierwszego wrażenie robią białe oczy, które wyglądają bardzo realistycznie. Imię Róży nie byłoby takie dobre, gdyby nie aktorzy. Aktorzy, którzy stworzyli świetne kreacje. W postać Wilhelma wcielił się Sean Connery. Odegrał on niemalże bezbłędnie postać doświadczonego i inteligentnego mnicha, byłego inkwizytora, którego jedyną miłością są książki. W jego ucznia wcielił się utalentowany Christian Slater. Podczas seansu pomyślałem sobie, że tak jak Wilhelm był nauczycielem dla Adso, tak Connery jest nauczycielem dla Slatera. Poza tą dwójką aktorów nie można nie wspomnieć o plejadzie aktorów drugoplanowych. Szczególnie w pamięci pozostał mi Feodor Chaliapin Jr., który brawurowo odegrał rolę Czcigodnego Jorge'a. Podobała mi się także gra Rona Perlmana wcielającego się w postać Salvatore.

Podsumowując, film Annouda jest bardzo dobrym obrazem, który spokojnie może kandydować do jednej z najlepszych ekranizacji. Tym, którzy nie widzieli jeszcze filmu, chciałbym doradzić, aby najpierw przeczytali książkę, a później wzięli się za oglądanie. Naprawdę warto zapoznać się i z książką, i z filmem.

2 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 4

Avatar square 200x200

pablo75 2010-10-18 7

7+/10 – Mistyczny,tajemniczy,mroczny,intrygujący,wciągający,etc. Na pewno warty obejrzenia,chociażby dla…"przystojnych i urodziwych mnichów" :))

Timothy 2009-02-25

Niesamowity! – Dawno nie widziałem tak bardzo klimatycznego filmu! Świetna fabuła, dopracowana scenografia i bardzo dobre aktorstwo (żadnemu aktorowi nie mogę zarzucić tego, że źle grał) no i oczywiście Sean Connery jak zwykle pokazuje klasę w tak prostej roli. 9,5/10, ale i tak podciągnąłem do 10. wszystkim gorąco polecam a szczególnie tym, którzy lubią takie tajemnicze historie jak choćby o Sherlocku Holmesie.

Anonimowy Timothy 2009-02-25

Taaaaaa zgadzam się z tobą jak i z Magiciem (jego wypowiedź). Rewelacyjny klimat i aż dziw, że trudna, pozornie leniwa akcja sprawiła, że w Ameryce film poniósł finansowe fiasko – w Europie natomiast fetował olbrzymi sukces. Dla mnie znakomita sceneria, świetnie oddana mroczna atmosfera średniowiecza, fantastyczna gra aktorów Sean Connery’ego oraz młodziutkiego Christiana Slatera

Magic 2006-12-30 10

10/10 – Jeden z moich ulubionych filmów. Świetny klimat, zagadka i Sean Connery. W trakcie oglądania aż się czuje zapach stęchlizny i starego papieru :-). Polecam !!

Współtworzą