Gol II: Żyjąc marzeniem 2007

Goal II: Living the Dream

Santiago Munez żyje swoimi marzeniami. Ulubiony zawodnik Newcastle United zostaje właśnie przetransferowany do najsłynniejszej drużyny świata - Realu Madryt! Grając w Lidze Mistrzów UEFA, Munez wystąpi u boku takich piłkarzy jak David Beckham, Zinédine Zidane, Raul Gonzalez (II), José María Gutiérrez i Iker Casillas! Chwała,… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 23 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kuno Becker
jako Santiago Munez
Alessandro Nivola
jako Gavin
Anna Friel
jako Roz
Stephen Dillane
jako Glen Foy
Rutger Hauer
jako Rudi Van Der Merwe
Nick Cannon
jako TJ Harper
Frances Barber
jako Carol Harmison
Miriam Colon
jako Mercedes
Kieran O'Brien
jako Hughie McGowan
David Beckham
jako On sam
Sean Pertwee
jako Barry
Elizabeth Peña
jako Rosa Maria

Fabuła

Santiago Munez żyje swoimi marzeniami. Ulubiony zawodnik Newcastle United zostaje właśnie przetransferowany do najsłynniejszej drużyny świata - Realu Madryt! Grając w Lidze Mistrzów UEFA, Munez wystąpi u boku takich piłkarzy jak David Beckham, Zinédine Zidane, Raul Gonzalez (II), José María Gutiérrez i Iker Casillas! Chwała, sukces i pieniądze stoją przed młodym człowiekiem otworem, wraz z nimi w życiu piłkarza pojawiają się jednak ciemne strony kariery. Santiago staje przed wyborem, który może na zawsze przekreślić wszystko, nad czym tak ciężko pracował. opis dystrybutora

Gatunek
Sportowy, Dramat
Słowa kluczowe
piłkarz, miłość, liga mistrzów, impreza zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-02-09 (świat), 2007-09-03 (dvd)
Kraj produkcji
Wielka Brytania
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
117 minut
Budżet
30 000 000 USD

Recenzje

Gol samobójczy 2
  • 2007-12-01
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Filmów o tematyce czysto piłkarskiej nie powstało wiele, a naprawdę interesujących było jeszcze mniej. „Gol!” to swoisty rodzynek, gdyż – mimo prościutkiej historii „od zera do bohatera” – jest całkiem sprawnie zrealizowany, a przede wszystkim ogląda się go bardzo przyjemnie. Będąc fanem futbolu duże nadzieje pokładałem więc w kontynuacji historii Santiago Muñeza (Kuno Becker). Tym bardziej żałuję, że aż tak bardzo się rozczarowałem...

Santi nie jest już anonimowym piłkarzem – to najlepszy zawodnik Newcastle. Kibice go kochają, w życiu prywatnym także mu się układa. Niespodziewanie chęć jego pozyskania zgłasza Real Madryt. Nad taką propozycją długo nie należy się zastanawiać i tak oto Muñez przenosi się do stolicy Hiszpanii. Wielkie miasto, wielki klub, wielkie pieniądze i wielkie pokusy...

Scenariusz „Gola 2” (autorstwa Mike’a Jefferiesa, Adriana Butcharta i Terry’ego Loane) jest chyba jego najsłabszą stroną. Przedstawiona historia nuży, nie jest już tak dynamiczna jak w części pierwszej. Tutaj skupiono się głównie na destrukcyjnym wpływie olbrzymich pieniędzy na ludzi, którzy nie są na nie mentalnie gotowi. Santiago diametralnie zmienia styl życia (kupuje duży dom i sportowy samochód), a w rezultacie – niezauważenie dla niego – do głowy uderza mu sodówka (przy okazji dodam, że Kuno Becker bardziej przekonywał mnie w roli biednego i nieco zagubionego chłopaka niż bogatego gwiazdora). Ale dla widza to wszystko jest przewidywalne do tego stopnia, że przykładowo ma się pewność, iż tylko kwestią czasu jest fakt, że związek Santiago i Roz (Anna Friel) będzie przeżywał trudne chwile. Kolejny zarzut w stronę scenarzystów mam odnośnie przedstawienia po macoszemu zakończenia współpracy piłkarza z Glenem Foyem (Stephen Dillane). Wydaje mi się, że przyjaciele, którzy wiele sobie zawdzięczają, nie rozstają się w ten sposób. Jednak to wszystko byłoby jeszcze do zniesienia, gdyby nie umieszczony moim zdaniem na siłę wątek z odnalezieniem matki i brata bohatera. Ciekawić mógłby kontrast między bogactwem Muñeza a biedą nieznanych mu dotąd bliskich, ale sam sposób poprowadzenia tej historii jest żenujący (wyjaśnienia matki odnośnie porzucenia przez nią rodziny), a czarę goryczy przelewa scena kradzieży auta Santiago przez jego brata. Porażka na całej linii, ale podobnych „kwiatków” jest tutaj więcej, chociażby to, kiedy drużyna odlatuje na mecz Ligi Mistrzów do Trondheim bez Muñeza, gdyż ten... zaspał! To już nawet niegdyś po naszego Wojtka Kowalczyka specjalnie przyjechano, gdy „zapomniał” stawić się w klubie ;)

W przypadku poprzedniej części miałem drobne zastrzeżenia do niektórych zdjęć meczowych. Tutaj te zastrzeżenia są ogromne! Otóż nazbyt często można odnieść wrażenie, że patrzymy na grę komputerową. Chodzi mi tu zwłaszcza o „strzały życia” Santiego lub finałowy gol Harrisa. Niestety, to sprawia, że świetny klimat pierwszej części ulotnił się, a momentami obserwujemy coś na kształt „Shaolin Soccer”... Nie rozumiem też, dlaczego wyjazdowy mecz z Rosenborgiem rozgrywany jest w pół ciemnościach. Być może zostało to umyślnie tak przedstawione, by podkreślić „mroźną” (gdyż dodatkowo pada śnieg) scenerię Norwegii. Jednak z realizmem ma to niewiele wspólnego.

Choćbym chciał, to niewiele ciepłych słów mogę napisać o tej produkcji. Było kilka ładnych ujęć ekskluzywnych i biednych części miasta, ale raczej nie to miało przyciągać widzów. Ciekawostką może być występ Rutgera Hauera w roli trenera Realu. Aktor nawet nie wypadł najgorzej, ale menedżera Dornhelma z pierwszej części nie przebił.

Ponoć akcja „Gola 3” ma być rozgrywana na Mundialu w Niemczech. I cóż, na pewno ten film obejrzę, tyle że już z o wiele mniejszym entuzjazmem, jaki miałem po seansie jedynki. Pozostaje mieć nadzieję, że tuż przed Mistrzostwami Świata twórcy wyszlifują formę ;)

1 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 8

Avatar square 200x200

Magic 7

Piłka jest jedna, a bramki są dwie – Choć nie jestem fanem piłki nożnej i nie bardzo się rozeznaje w zasadach, klubach, finałach, meczach to film mnie wciągnął i przyrzekłem sobie, że nadgonię stracony czas i choć troszkę przybliżę sobie temat footballu.
Dobrze zrealizowany, wciągający, ciekawy. Myślę, że jeszcze do niego powrócę. Ocena 7/10.

rechaa 10

10+/10 – Świetna kontynuacja…
Może początek troche taki zniechęcający, ale w miarę upływu minut robi się coraz ciekawiej…
Niestety moje obawy były słuszne i bohater poczuł co to pieniądz… niestety tracąc dziewczynę… (takiej to bym na krok nie opuścił tylko w domu przywiązał do kaloryfera rzeby nie uciekła ;])
POLECAM tym którzy oglądali "jedynkę" i czekam na trzecią część z ogromną niecierpliwością.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
mysza_007 rechaa

troche to dziwnie rozpisales bo do gol 1 cytuje "Mam nadzieje że w kolejnej części pieniądze nie uderzą bohaterowi do głowy…" a 5 min pozniej do gol 2: "Niestety moje obawy były słuszne i bohater poczuł co to pieniądz" – pewnie jakas skrocona wersje oglądałeś :P:P:P:P….i nie z własnej winy (poniekąd) stracil dziewczyne tylko menadzer klubu zabronil mu na swieta czy cos tam wyjechac ( a on chcial)…ta reporterka to wykorzystala , zreszta kazdemu by bylo sie ciezko oprzeć takiej lasce tym bardziej ze dziewczyne tysiace kilometrow dzielilo od niego…a na marginesie to i tak mysle ze to wina tej dziewczyny….baby zawsze jakies niezrozumiale filmy maja……..zamiast do niego pojechac to musiala na swoim postawic!!!!!!

HawkEye rechaa 2

rechaa: to chyba drugiej części oglądałeś tylko zwiastun, skoro w komentarzu do pierwszej piszesz, że masz nadzieję że kasa mu nie uderzy do głowy, a 5 minut później dajesz już komenta do drugiej części ;) To oczywiście żart, więc relax ;) A co do pierwszej i drugiej części swoje zdanie wyraziłem w recenzjach – jedynka świeta, o dwójce nie chcę pamiętać.

rechaa rechaa 10

Ok. Oglądając pierwszą część filmu napisałem sobie w wordzie to co chce umieścić w komentarzu do filmu, ponieważ jak już włączę internet, to żeby potem oglądać film musze resetować komputer… a tego bardzo nie lubie.
To oczywiście nie sprawa sprzętowa, a raczej nagromadzenia i uruchomienia zbyt dużej ilości programów wymagających zaawansowanej grafiki…
Oczywiście oglądałem dwie pełne wersje filmów… tylko tak jak mówie wole napisać komentarz do jednej i zaraz drugiej części niż bawić się w uruchamianie komputera od nowa…

Ronaldinho 7

Dobra kontynuacja. – Ogólnie to bardzo dobrze się ogląda, utrzymany dobry klimat jedynki, aczkolwiek trochę słabszy od niej. Mogliby Muneza przenieść do Barcy i nie byłoby problemu, byłby prawdziwy finał Barca – Arsenal, a nie Real – Arsenal, który odbył się w 1/8 finału LM, gdzie Real doznał sromotnej porażki i to u siebie. Real musiał mieć jakiś kompleks Arsenalu :-) i chyba musiał dużo zapłacić, aby do właśnie o nim kręcono część drugą, gdyż w sezonie 2005/2006 kiedy rozgrywa się akcja filmu Real grał cienko, gwiazdy powoli gasły, mało goli, mało efektowne mecze. A co do samego filmu to było kilka drobnych błędów, ale relacje z meczy naprawdę dobre. Sama fabuła trochę za bardzo miejscami naciągana, zwłaszcza ten finał, takie coś zdarza się, ale raz na 10 lat i gdy było 2:0 czułem ten słaby Real z 05/06. Dość miły występ 'Autostopowicza' – Rutgera Hauera, w roli trenera Realu, bardzo dobrze sobie poradził. Dobry występ piłkarskich gwiazd. Mimo kilku niedociągnięć, fani piłki nożnej i tak nie będą zawiedzeni. Optymistycznie patrzę na część trzecią, która mam nadzieję, że będzie tak dobra jak chociażby "Gol II".

Ocena: 7/10

P.S. Z początku myślałem, że mój brak sympatii wobec Realu spowoduje trochę zaniżoną ocenę, ale tak się nie stało.

Visca El Barca!

db001 10

super – Super film, świetnie zrobiony, do tego wspaniała współpraca piłkarzy. Naprawdę polecam :D i czekam na następną część..

andrew88

gol 2 – Kiedy Bedzie premiera w Polsce??? GOL 1 byl zajebisty Ciekawe Jaka Bedzie 2 CZ.!!!!pOLECAM 2 CZESCI!!!!

Współtworzą