Requiem dla snu 2000

Requiem for a Dream

Requiem dla snu to wzruszająca historia czworga bohaterów, mających nadzieje i marzenia, jednak ich konfrontacja z brooklińską rzeczywistością doprowadza do tragedii. Gdy ich życie układa się nie tak, jakby tego chcieli uciekają oni w uzależnienia od narkotyków, tabletek odchudzających czy telewizji. Powoduje to powstanie… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 44 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ellen Burstyn
jako Sara Goldfarb
Jared Leto
jako Harry Goldfarb
Jennifer Connelly
jako Marion Silver
Marlon Wayans
jako Tyrone C. Love
Christopher McDonald
jako Tappy Tibbons
Louise Lasser
jako Ada
Keith David
jako Duży Tim
Janet Sarno
jako Pani Pearlman
Dylan Baker
jako Doktor z południa
Ben Shenkman
jako Dr Spencer
Suzanne Shepherd
jako Pani Scarlini

Fabuła

Requiem dla snu to wzruszająca historia czworga bohaterów, mających nadzieje i marzenia, jednak ich konfrontacja z brooklińską rzeczywistością doprowadza do tragedii. Gdy ich życie układa się nie tak, jakby tego chcieli uciekają oni w uzależnienia od narkotyków, tabletek odchudzających czy telewizji. Powoduje to powstanie jeszcze większych problemów, bohaterowie coraz bardziej oddalają się od siebie i w rezultacie są zmuszeni radzić sobie samemu. Nie są w stanie do końca zrozumieć, ze zamiast zbliżać się do osiągnięcia szczęścia pogrążają się coraz bardziej w nałogach. jarekq1

Gatunek
Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
sen, więzienie, morderstwo, przyjaciel zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2001-03-16 (kino), 2000-05-14 (świat), 2003-04-28 (dvd)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
Artisan Entertainment
Thousand Words
Sibling Productions (producent) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Delusion Over Addiction
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
102 minut
Budżet
4 500 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

"Requiem dla snu" to film z gatunku tych filmów, o których często zdarza się mówić: "...to jak powrót do domu...". 10
  • 2009-01-16
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

"Requiem dla snu" to film z gatunku tych filmów, o których często zdarza się mówić: "...to jak powrót do domu...".

W tym pejoratywnym znaczeniu, przedstawia się karykaturę domu, który znamy, ale jednak "domu", do którego zawsze się wraca... Zachowania opisane i przedstawiano w tym filmie - podane nam w formie podobnej do narkotyku - to przecież całe nasz życie, gdy upadamy, a później znów wstajemy, aby upaść jeszcze szybciej, bardziej, dotkliwiej ... Złamanej gałęzi nie da się już na powrót złączyć w jedno, podobnie odebranego nam życia, którego - o ironio - zawsze uważamy, że my jesteśmy Jego Panami, nie da się na nowo odbudować. Ciekawe jest także odczytania faktycznego znaczenia tytułu, który przecież, jak doskonale wiemy, jest wizytówką filmu i kryje w sobie dwie strony medalu.

Po pierwsze widzimy to, co zauważalne, po drugie odkrywamy coś, czego się nie spodziewaliśmy. A zatem nasz "Requiem for a dream" w wolnym tłumaczeniu znaczy tyle, co "Umarłe sny" lub "sny umarły (zmarły)". Tytuł doskonale spełnia więc swoją rolę, kiedy przeciwstawimy go faktycznemu zamiarowi reżysera, który nie stworzył przecież trywialnego filmu o narkomanach, lecz obraz upadających Stanów Zjednoczonych, które tracą swe, znane wszystkim, przyrównywanie do "raju utraconego" czy swego znanego określenie "American dream"...

Film ukazuje całkowitą degradację amerykańskiego Edenu, który nie potrafi się przeciwstawić rosnącemu kapitalizmowi, gdzie wszystko ma swoją cenę, i gdzie życie ludzkie nie posiada wcale najwyższej opłaty...

0 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Jared Leto do roli w filmie schudł 13 kilogramów. zobacz więcej

Pressbook

Mówią Darren Aronofsky i Hubert Selby Jr. — Wychowałem się w Brooklynie. Kiedy czekały mnie pierwsze egzaminy w college'u, byłem przerażony i zapisałem się do biblioteki, żeby się czegoś nauczyć. Któregoś razu wpadła mi w oko książka i słowo "Brooklyn" w tytule. Jeśli pochodzisz z Brooklynu, wszystko co dotyczy tej dzielnicy wydaje ci się interesujące. Książka wciągnęła mnie od pierwszego zdania. Zawaliłem... zobacz więcej

Komentarze 77

Avatar square 200x200

Justyna007 2013-02-09 1

[1/10] Po co ten film nakręcono? – Kino ambitne inaczej. Po prostu ledwo obejrzałam film, dawno tak się nie wynudziłam.

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Justyna007 Justyna007 2013-02-11 1

Co kto lubi. Nie interesują mnie narkotyki i nie lubię o nich oglądać. Nie interesują mnie tacy nieporadni ludzie o jakich jest film. Uważam ten film za najgorszy jaki oglądałam.

Tuiq Justyna007 2013-05-27

Nie podoba ci się filmowa historia, więc przez pryzmat niezadowolenia oceniasz cały film na 1? Blisko Ci do szczytu ignorancji.

Beznickowy Justyna007 2013-05-27 10

LOL, z takim rozumowaniem to każdy powinien pornosom dawać same dziesiątki, bo przecież większość ludzi lubi seks.

Movieman Justyna007 2013-11-18 9

Co to znaczy "ambitne inaczej"? Proszę o odpowiedź, najlepiej jak najszybszą i jak najbardziej precyzyjną.

Justyna007 Justyna007 2013-11-18 1

"Ambitne inaczej" chodziło mi o to, że reżyser chciał pokazać jakie złe są narkotyki-tabletki ale litości nie na przykładzie staruszek siedzących przed blokiem.

master602 2013-01-25 3

3/10 – dla mnie kiepski

grzesiulek1983 2012-07-22 9

Dla ludzi o… – mocnych nerwach…

MannyPacquiao 2011-05-13 2

Film kierowany dla młodzierzy 2/10 – Mający na celu odstraszenie dzieci od narkotyków

miodzik MannyPacquiao 2011-05-13 9

Jak widać, nie wszystkie dzieci od tychże odstraszył.

Quagmire MannyPacquiao 2011-05-13 10

Sprowadzanie tego filmu jedynie do poziomu antynarkotykowej agitki jest po prostu śmieszne (chociaż może i na tym polu Requiem działa doskonale). Aronofsky mówi o wielu rodzajach uzależnień, od leków, narkotyków przez telewizje po obsesyjne dążenie do doskonałości. Rozprawia się też z american dream, z mitem amerykańskiej szczęśliwej rodziny i z wyidealizowanym obrazem jaki przekazują nam media. Polecam zatem kolejny seans.

monikawawa 2010-10-19 6

Ogólnie słaby – dziwię się takim pochlebnym opiniom. Film momentami naprawde się ciągnie. Jedyny wątek, który do mnie przemowił był ten ze starszą panią, reszta to słaba opowieść o ćpunach. Soundrack z filmu zasługuje na duże uznanie, nie ma chyba osoby, ktora nie zna tej muzyki. Tak wiec daje 6/10 za muzykę i mame głownego aktora.

Penny_Lane monikawawa 2012-06-06 4

Też muszę się pod tym podpisać, film bardzo przeciętny, wyczuwa się w nim wpływ Hollywoodu. Dużo bardziej do mnie przemówił "Transpotting".

Współtworzą