Frankie i Johnny 1991

Frankie and Johnny

Frankie, kelnerka z nowojorskiej restauracji, ma na koncie kilka nieudanych związków. Ani myśli o szukaniu nowych przygód miłosnych. Kiedy w barze pojawia się nowy kucharz, były więzień, który próbuje uporządkować swoje życie, powstaje niemałe zamieszanie. Johnny bez pamięci zakochuje się we Frankie, ta jednak zachowuje rezerwę… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 9 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Al Pacino
jako Johnny
Michelle Pfeiffer
jako Frankie
Hector Elizondo
jako Nick
Nathan Lane
jako Tim
Kate Nelligan
jako Cora
Jane Morris
jako Nedda
Greg Lewis
jako Tino
Al Fann
jako Luther
Ele Keats
jako Artemis
Fernando López
jako Jorge
Glenn Plummer
jako Peter
Tim Hopper
jako Lester

Fabuła

Frankie, kelnerka z nowojorskiej restauracji, ma na koncie kilka nieudanych związków. Ani myśli o szukaniu nowych przygód miłosnych. Kiedy w barze pojawia się nowy kucharz, były więzień, który próbuje uporządkować swoje życie, powstaje niemałe zamieszanie. Johnny bez pamięci zakochuje się we Frankie, ta jednak zachowuje rezerwę - mężczyzna z kryminalną przeszłością nie może budzić zaufania. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Komedia, Romans

Szczegóły

Premiera
1991-10-11 (świat)
Wytwórnia
Paramount Pictures
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Frankie & Johnny (USA) (tytuł na plakacie)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
118 minut

Recenzje

Miłość od kuchni, czyli spóźnieni kochankowie 10

"A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością..." - śpiewał niegdyś Jan Pietrzak w piosence "Czy te oczy mogą kłamać". Mogłoby się wydawać, że raczej nie wyniknie z tego nic na tyle ciekawego, żeby od razu robić o tym film. Bo kogo zainteresowałyby problemy samotnych ludzi w średnim wieku. Reżyser Garry Marshall udowadnia w swoim wybitnym (nie boję się tego słowa) filmie Frankie i Johnny, że miłość to nie tylko uczucie zarezerwowane dla młodych pięknych i bogatych, lecz również dla tych najbardziej szarych i najzwyklejszych ludzi.

Gdy Johnny (Al Pacino) opuszcza nareszcie więzienie, dostaje pracę w dość podrzędnym barze jako kucharz. Swoim pozytywnym nastawieniem szybko zyskuje sympatię współpracowników. Jedyną nieufną w stosunku do niego osobą pozostaje kelnerka Frankie (Michelle Pfeiffer). Jednak to właśnie ona robi na Johnnym największe wrażenie. Zakochany w niej od pierwszej chwili mężczyzna jest gotów pokonać wszelkie przeszkody, żeby tylko zdobyć jej względy. Czeka go nie lada zadanie, gdyż Frankie po kilku bardzo bolesnych doświadczeniach właśnie powoli staje na nogi. A i Johnny’emu dokuczają blizny z przeszłości.

Fabuła być może jakich wiele. Ale wykonanie to absolutny majstersztyk. Ze scenariuszem Terrence’a McNally’ego (na podstawie sztuki tegoż autora "Frankie and Johnny in de clair de lune") Garry’emu Marshallowi udało się połączyć momenty poruszające i prawdziwie chwytające za gardło z momentami zabawnymi. Dzięki temu powstał film z pogranicza dramatu i komedii obyczajowej - według mnie najlepszy w dorobku reżysera, który znany jest przede wszystkim z komedii romantycznych, takich jak Pretty Woman, Walentynki czy Pamiętnik Księżniczki.

Oczywiście nawet najlepszy scenarzysta i reżyser niewiele zdziałają bez wsparcia aktorów. Marshall i McNally otrzymali taką pomoc z najwyższej aktorskiej półki. Al Pacino i Michelle Pfeiffer tworzą wspaniały duet. Uzupełniają się w każdym calu, jednocześnie zachowując własny, indywidualny styl. Dwójkę głównych wykonawców wspomaga szereg równie znakomitych aktorów drugoplanowych, tj. etatowy aktor Marshalla - Hector Elizondo, Nathan Lane, Kate Nelligan czy Jane Morris jako jedyna w swoim rodzaju Nedda. Tchnęli oni wszyscy w ten prosty i kameralny film niepowtarzalnego ducha, nadając mu ciepły i podnoszący na duchu klimat. Powstał film o ludziach doskonale znających różne odcienie samotności i smutku. O ludziach z bagażem niełatwych doświadczeń, którzy pomimo obaw chcą znów ujrzeć światło. O zwykłych ludziach stojących u progu głębokiego uczucia.

Chociaż od mojego pierwszego kontaktu z tym filmem minęło już sporo czasu, nadal wracam do niego regularnie z tym samym sentymentem. Frankie i Johnny przypomni każdemu, nawet najbardziej zgorzkniałemu widzowi, że miłość zawsze jest czymś wspaniałym. Nawet jeśli rozgrywa się gdzieś na tyłach kuchni, pomiędzy dwojgiem nieco spóźnionych kochanków.

2 z 3 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą