The Beast of Hollow Mountain 1956

Amerykański ranczer Jimmy prowadzi ze swoim przyjacielem Felipe, małe ranczo w Meksyku. Nie podoba się to lokalnemu bogaczowi Enrique Riosowi, który próbuje za wszelką cenę pozbyć się konkurencji. Kiedy więc z rancza przyjaciół zaczynają giną krowy, obwiniają o to sąsiada. Tymczasem w okolicy pojawia się olbrzymi i głodny… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 3 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Guy Madison
jako Jimmy Ryan
Patricia Medina
jako Sarita
Carlos Rivas
jako Felipe Sanchez
Mario Navarro
jako Panchito
Eduardo Noriega
jako Enrique Rios
Julio Villarreal
jako Don Pedro
Lupe Carriles
jako Margarita
Manuel Arvide
jako Martínez
José Chávez
jako Manuel

Fabuła

Amerykański ranczer Jimmy prowadzi ze swoim przyjacielem Felipe, małe ranczo w Meksyku. Nie podoba się to lokalnemu bogaczowi Enrique Riosowi, który próbuje za wszelką cenę pozbyć się konkurencji. Kiedy więc z rancza przyjaciół zaczynają giną krowy, obwiniają o to sąsiada. Tymczasem w okolicy pojawia się olbrzymi i głodny Tyranozaur, od lat żyjący w okolicy przeklętej góry. Asmodeusz

Gatunek
Western, Horror, Sci-Fi
Słowa kluczowe
meksyk, ranczo, bydło, tyranozaur

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1956-08 (świat)
Kraj produkcji
USA, Meksyk
Inne tytuły
Valley of the Mists (USA) (tytuł roboczy)
El monstruo de la Montaña Hueca (tytuł niezdefiniowany)
La bestia de la montaña (Meksyk)
Czas trwania
81 minut

Recenzje

Dinozaury na dzikim zachodzie. 5
  • 2010-04-03
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

W światku filmowym próbuje się wszystkiego by zachęcić widza do obejrzenia filmu. Tym razem Edward Nassour i Ismael Rodríguez połączyli kowboi i tyranozaura. O dziwo obyło się również bez pomocy Harryego Hausera i jego gumowych potworów, co w latach pięćdziesiątych zdarzało się sporadycznie.

Film szumnie nazwano The Beast of Hollow Mountain, ale tytułowej bestii jest tu niestety niewiele. Pojawia się ona bowiem dopiero w końcowych dwudziestu minutach i tak naprawdę cała akcja rozgrywa się właśnie w tym czasie. Oczywiście zapytać by można co z pozostałą częścią filmu. Otóż jest to jakby bardzo wydłużony wstęp, coś ala opera mydlana na dzikim zachodzie. Poznajemy tu zarówno głównych jak i drugoplanowych bohaterów oraz relacje miedzy nimi. Całość dopełnia rodząca się właśnie miłość między dwójką głównych bohaterów. Co do samych aktorów to nie można im niczego zarzucić. Postacie przez nich grane wypadają realistycznie i przekonująco. Większość z nich grała już w różnego typu westernach, a Guy Madison to gwiazda telewizyjnego serialu Adventures of Wild Bill Hickok.

Skupmy się jeszcze na bestii, a właściwie Tyranozaurze, bo o niego tu chodzi. Rok 1956 to obecnie dość odległe czasy, a co za tym idzie możliwości filmowców. Potwór Edwarda Nassoura, niestety odbiega od obecnych standardów i na pewno przestał być przerażający, a stał się może nie tyle śmieszny co dosyć prymitywny i mało realistyczny. Mimo wszystko Tyranozaur pojawia się w ujęciach zarówno z ludźmi, przedmiotami jak i zwierzętami i to całkiem przyzwoicie wyglądając.

Na pewno minusem filmu jest fabuła. Jak już wspomniałem dwie trzecie jest to właściwie jakby western i sporo fragmentów można było sobie po prostu darować. Całość poprawia bardzo dobra końcówka, gdzie akcja nabiera tępa, a film w końcu wciąga.

Film na pewno nie jest horrorem, daleko mu też do sci-fi. Jest to właściwie western z dołączona końcówką fantasy.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą