Karmazynowy przypływ 1995

Crimson Tide

W Rosji dochodzi do przewrotu wojskowego. Światu grozi wybuch III wojny światowej. Amerykański podwodny okręt atomowy zostaje wysłany do patrolowania przybrzeżnych wód Rosji. Komandor Frank Ramsey (Gene Hackman) i jego pierwszy oficer znajdują się w samym centrum globalnego kryzysu. Odcięci od swego dowództwa, dwaj oficerowie… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 20 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Denzel Washington
jako Kmdr ppor. Ron Hunter
Gene Hackman
jako Kpt. Frank Ramsey
Matt Craven
jako Por. Roy Zimmer, oficer komunikacyjny na USS Alabama
George Dzundza
jako Bosman
Viggo Mortensen
jako Por. Peter "Weps" Ince
James Gandolfini
jako Por. Bobby Dougherty
Rocky Carroll
jako Por. Darik Westergaurd
Jaime Gomez
jako Mahoney, oficer pokładowy
Michael Milhoan
jako Hunsicker, szef wachty
Scott Burkholder
jako Billy Linkletter, technik
Danny Nucci
jako Danny Rivetti, podoficer 1. klasy
Lillo Brancato
jako Russell Vossler, podoficer 3. klasy

Fabuła

W Rosji dochodzi do przewrotu wojskowego. Światu grozi wybuch III wojny światowej. Amerykański podwodny okręt atomowy zostaje wysłany do patrolowania przybrzeżnych wód Rosji. Komandor Frank Ramsey (Gene Hackman) i jego pierwszy oficer znajdują się w samym centrum globalnego kryzysu. Odcięci od swego dowództwa, dwaj oficerowie muszą sami zdecydować czy przystąpić do ataku, który z pewnością byłby katastrofalny w skutkach dla całego świata, czy też pozwolić, by zrobiła to strona przeciwna. Anonimowy

Gatunek
Akcja, Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
bunt, żołnierz, eksplozja, łódź podwodna zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1995-08-25 (kino), 1995-05-12 (świat), 2004-01-28 (dvd)
Dystrybutor
Syrena Films
Wytwórnia
Hollywood Pictures
Don Simpson/Jerry Bruckheimer Films
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 16 lat
Czas trwania
116 min / wer. spec.: 123 minut
Budżet
53 000 000 USD

Recenzje

Karmazynowy thriller. 8

Tony Scott po raz pierwszy łączy siły ze swoim etatowym aktorem - Denzelem Washingtonem. Za produkcję odpowiada Jerry Bruckheimer. Można by rzec - wybuchowa mieszanka.

USS "Alabama" to potężny atomowy okręt o długości 168 metrów, 6 pięter wysokości i 12 metrów szerokości, wyposażony w cztery wyrzutnie rakietowe i przenoszącym 24 pociski, z których każdy ma 8 głowic jądrowych. Tymczasem w Rosji dochodzi do rebelii. Rosyjski nacjonalista Radczenko przejmuje kontrolę nad wyrzutniami rakietowymi. Wojna jest nieunikniona. W takiej właśnie sytuacji do boju rusza "Alabama" pod wodzą kapitana Ramseya (Gene Hackman) oraz jego zastępcy Huntera (Washington). Splot nieoczekiwanych wydarzeń powoduje, że między dowódcami dochodzi do spięcia. Na pokładzie dochodzi do buntu. Losy świata ważą się w decyzjach dwóch kapitanów.

Głównym atutem filmu jest nie tylko wiszący w powietrzu konflikt jądrowy, ale także wewnętrzne starcie na pokładzie okrętu "Alabama". Tony Scott z wielkim wyczucie dozuje napięcie. Spięcie pomiędzy kapitanem a porucznikiem już od samego początku wisiał w powietrzu. Klaustrofobiczne pomieszczenia łodzi jeszcze bardziej podgrzewają atmosferę. Napięcie w tym filmie jest tak duże, że nie ma szans, byście odwrócili wzrok od ekranu. Akcja goni akcję. Nie wiemy, jaki będzie kolejny krok dowódców. Nie wiemy także, który z nich ma racje.

Sugestywność obrazu Scotta jest możliwa dzięki znakomitym kreacjom filmowym dwóch głównych bohaterów. W ich grze nie ma ani krzty sztuczności. Ich pojedynek to pojedynek teorii z praktyką. Kapitan Ramsey ma za sobą wieloletnią służbę i nigdy jak do tej pory się nie pomylił. Dobrze zna wszystkie reguły i załogę, którą musi dowodzić. Hunter to niedoświadczony przez wojnę intelektualista. Wszystko co wie o wojnie, wie z podręczników. Jest jednak opanowany i pewny siebie.

Jerry Bruckheimer zaserwował nam kawał świetnego kina. Wszystko gra na najwyższym poziomie. Strona techniczna to majstersztyk. Scenografia jest wykonana bardzo wiarygodnie. "Ciasnota" wręcz wylewa się z ekranu. Akcja filmu nie zwalnia tempa, aż do samego końca. Niczym rollercoaster pędzi z dużą prędkością, pokonując kolejne zakręty i wzniesienia. Szkoda tylko, że Bruckheimer już nie produkuje takich filmów. W jego najnowszych obrazach liczy się akcja, a nie sens czy logika. Karmazynowy przypływ to przykład filmu, który posiada obie te cechy. Jazda bez trzymanki gwarantowana. Dawno nie widziałem takiego filmu, który tak ścisnął mnie za gardło i puścił dopiero na napisach końcowych. Adrenalina na najwyższym poziomie.

1 z 2 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Al Pacino był zainteresowany rolą kapitana Franka Ramsey'a. zobacz więcej

Pressbook

Realizacja — Właśnie autentyzm konfliktu, przedstawionego w scenariuszu "The Crimson Tide", zwrócił na niego uwagę znanych hollywoodzkich producentów, Dona Simpsona i Jerry'ego Bruckheimera. - Była to po prostu znakomicie opowiedziana historia, mocno osadzona w rzeczywistości - mówi Don Simpson. - Obaj z Jerrym lubimy takie filmy, zaś biorąc pod uwagę obecną sytuację w... zobacz więcej

Komentarze 3

Avatar square 200x200

Jana 2010-11-16 8

kolejna powtórka – Niedawno TVP uraczyła nas ponownie powtórką "Karmazynowego przypływu", ale akurat ta powtórka myślę, że przydała się tym wszystkim, którzy nie mieli jeszcze dotychczas okazji… a i ci, którzy mieli, też mogli odświeżyć. Świetna obsada, doskonałe role Denzela Washingtona i Gene’a Hackmana. Scenariusz i akcja na najwyższych obrotach! Napięcie rośnie. Odwieczny dylemat, do czego może doprowadzić atak nuklearny, po którym nie będzie ani zwycięzców, ani zwyciężonych!
Świetny 8/10

Maciek_Przybyszewski 2010-04-24 9

Jeden z najlepszych w gatunku – Nie wiem ile razy widziałem ten film. Dla mnie to jeden z najlepszych filmów o okrętach podwodnych. Świetni jak zwykle Washington i Hackman, ale i inni nie odstępują im na krok (Craven, Mortensen).

pablo75 2010-03-29 8

Łodzie podwodne w filmie. – Bardzo dobry,realistycznie zrobiony film. Świetna obsada,napięcie… Film w klimacie "Polowanie na "Czerwony Pazdziernik".

Współtworzą